Zwycięski koniec sezonu w wykonaniu Śląska Wrocław

W meczu kończącym sezon 2017/18 LOTTO Ekstraklasy, Śląsk Wrocław pokonał w Gdyni Arkę, pozostając jedyną drużyną w stawce, która w rundzie finałowej nie zaznała goryczy porażki. Ostatnią bramkę w sezonie zdobył już w 1. minucie Daniel Łuczak, a na ławce trenerskiej WKS po raz setny na szczeblu ligowym usiadł Tadeusz Pawłowski.

Bilans „Tediego”, który wcześniej już dwukrotnie prowadził Śląsk (w sezonie 1992/93 oraz w latach 2014-2015) wynosi 36 zwycięstw, 34 remisy i 30 porażek. Po raz trzeci został trenerem wrocławian 19 lutego 2018 roku, zastępując zwolnionego Jana Urbana.

Utrzymać jakość i rywalizację

Cel, jakim było utrzymanie w ekstraklasie został przez Pawłowskiego i jego podopiecznych osiągnięty. Latem drużynę czeka kolejna rewolucja kadrowa, stolicę Dolnego Śląska ma opuścić kilku piłkarzy, których miejsca w szatni zajmą wychowankowie akademii. – To musi być mieszanka rutyny i młodości, bo sam młody zespół sobie nie poradzi w ekstraklasie. To bardzo dużo meczów, gramy do grudnia, jest dużo walki, bo liga jest bardzo fizyczna. Jeżeli dwóch z tych chłopaków, którzy pokazali się dzisiaj na boisku zagra w pierwszej jedenastce, będzie to duży sukces. O to nam chodzi, zresztą każda akademia piłkarska w Polsce i na świecie pracuje na podobnych zasadach. Gdybyśmy wprowadzali jednego albo dwóch graczy młodych, byłoby bardzo dobrze. Przede wszystkim musimy się wzmocnić, bo wielu zawodników odejdzie, jak Madej, Kokoszka czy Jović, a także utrzymać jakość i rywalizację. Usiądziemy do stołu i postawimy sobie cel. Jeżeli będziemy chcieli odmładzać skład, tym celem byłaby pierwsza ósemka. To wówczas byłoby dużym sukcesem – mówił na sobotniej, pomeczowej konferencji szkoleniowiec Śląska.

ARKADIUSZ BARSKI

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".

Popisowy finisz

Cała liga w tyle za Śląskiem? Takie są fakty.

Zagłębie 90+

Przerwana seria meczów bez porażki Wisły Płock, przedłużona seria własna – bez przegranej na wyjeździe – i przede wszystkim komplet punktów. Zwycięski gol Filipa Starzyńskiego z rzutu karnego był już ósmym strzelonym przez KGHM Zagłębie Lubin w 90.

Robak na przełamanie!

Wydawało się, że w tym sezonie to już nie nastąpi. W żadnym z piętnastu wyjazdowych meczów fazy zasadniczej, Śląsk Wrocław nie potrafił dorobić się kompletu punktów.

Zwycięski weekend

Cztery miesiące musiał czekać Dolny Śląsk, by jego dwóch przedstawicieli w LOTTO Ekstraklasie wygrało w tej samej kolejce. Ociągał się zwłaszcza wrocławski Śląsk, któremu pierwszy wiosenny komplet punktów w starciu z Sandecją Nowy Sącz zapewnił piękny gol Mateusza Cholewiaka.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij