Zwycięska porażka naszych siatkarzy

, sobota, 3 grudnia 2011

Sen się spełnił. Polscy siatkarze zdobyli upragniony punkt i wywalczyli awans na Igrzyska Olimpijskie w Londynie. Podopieczni trenera Anastasiego zagrali koncertowo w dwóch pierwszych setach, nie pozostawiając złudzeń mistrzowi świata Brazylii. Mając zwycięstwo na wyciągnięcie ręki, biało-czerwoni jednak… stanęli. Takiej szansy Brazylijczycy nie mają sposobności marnować. – Mieliśmy swoje szanse, graliśmy bardzo dobrze przez dwa i pół seta. Wielka Brazylia pokazała, że jest wielka – skwitował krótko naszej reprezentacji Marcin Możdżonek.   

avatar
Tak nasza siatkarska ekipa cieszyła się po zdobyciu olimpijskiej kwalifikacji (@ fot. fivb.org)

Dzisiejszy mecz będzie z pewnością dobrą nauczą dla naszych siatkarzy. W pierwszym i drugim secie biało-czerwoni zagrali koncertowo, sprowadzając Brazylię do głębokiej defensywy. Nie mieliśmy praktycznie słabego punktu, a Zbigniew Bartman przechodził samego siebie. Anastasi miał ponownie trenerskiego nosa, stawiając (pomimo dobrej postawy we wczorajszym meczu Kuby Jarosza) ostatecznie właśnie na przyjmującego Jastrzębskiego Węgla. Bartman odpłacił się ostateczną liczbą 26 zdobytych punktów.

Całe spotkanie biało-czerwoni przegrali przy… prowadzeniu 13:8 w trzecim secie. Trener Brazylii Bernardo Rezende wziął czas, po których jego podopieczni „wrócili do gry”. Sześć kolejnych punktów w serii były początkiem końca dominacji naszych siatkarzy. Nie wiem, czego zabrakło. Cieszymy się z pewnością kwalifikacji. Brazylia naprawdę stanęła na wysokości zadania. My gramy jutro taki wielki finał. Przy zwycięstwie z Rosją, zdobędziemy Puchar Świata – komentował na gorąco po meczu wałbrzyszanin i libero reprezentacji Polski Krzysztof Ignaczak.

Brazylijczycy włączyli wyższą przerzutkę i ostatecznie uratowali swoje nadzieje na olimpijską kwalifikacje. Polscy siatkarze przegrali piątego seta do 12 i mimo uprawgnionego awansu na IO… biało-czerwoni nie mieli tęgich min po zakończeniu spotkania. – Jesteśmy wściekli po tym meczu. Proszę mi uwierzyć, że ja jestem jeszcze zły, że mogliśmy to wygrać dość gładko w trzech setach – mówił po meczu „największy” (217 wzrostu przyp. eMPe) kapitan reprezentacji Marcin Możdżonek. Wynik poszedł co prawda w świat, ale… olimpijskie bilety mamy w kieszeni! Mogło być i lepiej ale mogło być i gorzej. Mogliśmy jednak równie dobrze przegrać 0:3 i wtedy nie byłoby radości – mówił zadowolony prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej Mirosław Przedpełski. Zapytany o premię dla naszych siatkarzy za tak ważny sukces, Przedpełski stwierdził z uśmiechem: – Trzy medale na trzech najważniejszych tegorocznych imprezach. FIVB póki co milczy, co do premii.. Prezes będzie musiał się więc postarać (śmiech).

Przed Polakami pozostało już tylko ostatnie spotkanie. Dokładnie o 3:00 w nocy czasu polskiego o zwycięstwo w Pucharze Świata zagramy z Rosjanami: – Po wynikach widać, że Rosjanie są dobrze przygotowani. Grają zagrywkę siłową. Mają mocną serwis i blok. Są jednak do ogrania – zakończył z optymizmem i nadzieją na jutro popularny „Igła”.

POLSKA – BRAZYLIA 2:3 (18, 21, -18, -19, -12)
Polska: Nowakowski, Winiarski, Kurek, Bartman, Żygadło, Możdżonek, Ignaczak (libero) oraz Zagumny, Jarosz, Ruciak.
Brazylia: Sidnei, Vissotto, Giba, Murilo, Lucas, Marlon, Sergio (libero) oraz Bruno (MVP), Theo,  Dante.

W pozostałych meczach: Iran – Rosja 0:3 (-29, -21, -18), Serbia – Chiny 3:1 (-24, 18, 19, 12), Argentyna – Egipt 3:0 (20, 21, 17), Japonia - Włochy 0:3 (-22, -24, -22), Kuba - USA 2:3 (-20, 14, -18, 22, -11). 


źródło: własne/fivb.org/Polsat Sport


Proste pytanie: 4 + 5 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.