Zapowiedź Grand Prix Polski w Toruniu

, czwartek, 25 sierpnia 2011

W najbliższą sobotę, 27 sierpnia na toruńskiej Motoarenie odbędzie się kolejna, ósma już rudna Indywidualnych Mistrzostw Świata. Poprzedni turniej w szwedzkiej Malilli sprawił, że w klasyfikacji generalnej mamy jeszcze więcej zagadek niż dotychczas, a i ta najważniejsza- komu przypadnie złoto, wciąż jest nierozwiązana.

avatar
Czy Greg Hancock ucieknie w sobotę bezpośrednim rywalom do tytułu? (fot. greghancock.com)

Tomasz Gollob, wielki przegrany Grand Prix Skandynawii, powoli musi chyba rewidować swoje założenia odnośnie obrony mistrzowskiego tytułu. Greg Hancock ma nad nim już 28 punktów przewagi, a do walki włączył się jeszcze Jarosław Hampel, który w tej chwili wyprzedza „Chudego” o sześć „oczek”. Przewaga to nieznaczna, ale zawodnik leszczyńskiej Unii jest w tej chwili w takim „gazie”, że bliżej mu do dogonienia liderującego Amerykanina, niż do konfrontacji z Gollobem o srebro. Sam Herbie o ostatnich wyczynach Hampela mówi: Nie ma już miejsca na relaks. Wiem, że Jarek przy każdej okazji będzie chciał odebrać mi punkty.

Na tym nie koniec zmartwień kapitana Caelum Stali Gorzów. Na miejscach 4-6 znajdują się Crump, Jonsson i Sajfutdinow, którzy czteropunktową stratę do Polaka są w stanie odrobić w ciągu jednych zawodów. Szczególnie groźny zdaje się być Szwed, który notuje zwyżkę formy, czego potwierdzeniem była wygrana w Malilli. Niewiadomą jest występ w sobotni wieczór młodego Rosjanina. Emil w meczu ligi rosyjskiej mocno się poobijał i jego obecność na Kujawach stoi pod znakiem zapytania. Odpuścić nie zamierza także Chris Holder. Australijczyk, z 70 punktami na koncie, wciąż liczy się w rywalizacji nawet o srebrny medal.

Niewiele dobrego można powiedzieć o szansach pozostałych reprezentantów Polski. Holta i Kołodziej cieniują konsekwentnie od początku sezonu i trudno spodziewać się po nich nagłej eksplozji formy. Ten drugi co prawda uzyskał w Terenzano półfinał, jednak był to najwyraźniej jednorazowy „wyskok”. Wiemy już, że wskutek problemów z nerkami, w GP Polski "Koldi" nie wystartuje. Janusz potrzebuje teraz przerwy, bo nie może skoncentrować się w pełni na żużlu. Jest to dosyć poważna sprawa, ponieważ nerki muszą pracować prawidłowo - mówi Krzysztof Cegielski, menadżer i przyjaciel zawodnika. Jego miejsce zajmie Magnus Zetterstroem. Nadzieje na dobry występ ma zapewne "Holtański", który w zeszłym roku na MotoArenie zajął drugie miejsce.

Stawka faworytów wydaje się być niezmienna. Wkraczamy jednakże w taką fazę sezonu, gdzie liczyć się będzie każdy punkt. Te szczególnie potrzebne są liderom, ale również zawodnikom chcącym utrzymać się w czołowej „ósemce”. Walkę o najwyższe laury zapowiada Nicki Pedersen, który znajduje się tuż pod "kreską". Duńczyk zrezygnował ze startu w Szwecji, po serii trzech upadków doznanych na początku tygodnia w Wolverhampton. Przede mną niezwykle istotne zawody w Toruniu, gdzie będę walczył o wdarcie się do czołowej trójki. Wolę więc teraz skupić się na leczeniu kolana, gdyż jakiekolwiek zaniedbania mogą prowadzić do pogłębienia kontuzji - twierdzi "Power". 

Do grona potencjalnych zwycięzców dołączyć można śmiało, startującego z dziką kartą Darcy'ego Warda. Młody „Kangur” udowadniał już w tym sezonie, że jest zdolny stawać w szranki z najbardziej utytułowanymi żużlowcami globu, a jeśli chce dołączyć do elity na stałe, musi w sobotę przekonać do siebie włodarzy cyklu.

Początek zawodów o godzinie 19.

A oto, jak było w Toruniu rok temu. Nie mielibyśmy nic przeciwko, by i w sobotę podium opanowali "biało-czerwoni".


źródło: brak danych


Proste pytanie: 1 + 6 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.