Zapowiedź derbów: Górnik Wałbrzych – Chrobry Głogów

Takich derbów jeszcze nie było! Na stadionie 1000-lecia w Wałbrzychu dojdzie do starcia lidera z wiceliderem II ligi zachodniej. Chrobry ma świeżo w pamięci czerwcową porażkę 0:2, po którym w Głogowie nieomal doszło do trzęsienia ziemi. Teraz głogowianie zapowiadają srogą zemstę. Górnik odsyła do bliskiej historii, która pokazuje, że Chrobry w tej dekadzie jeszcze na wałbrzyskim obiekcie nie wygrał.

Zainteresowanie derbami jest ogromne, o czym świadczy dystrybucja biletów, które rozchodzą się jak świeże bułeczki. O emocje zadbają aktorzy, których przedstawiamy w poniższym zestawieniu.

GÓRNIK WAŁBRZYCH

BRAMKARZ

Damian Jaroszewski już od kilku dobrych lat jest etatowym stróżem wałbrzyskiej bramki. W swoim fachu rzadko popełnia błędy. Mimo wysokiego wzrostu (194 cm), Jaroszewskiego wyróżnia doskonały refleks i zwinność. W tym sezonie dał temu wyraz wielokrotnie ratując swój zespół z poważnych opresji. Był niepokonany przez trzy kolejki z rzędu, a licznik minut bez straty gola zatrzymał się na imponującej liczbie 390. Jaroszewski to również doświadczony bramkarz i kibice mogą być pewni, że w meczu z Chrobrym ani na moment nie ugną mu się kolana. OCENA: 4*.

OBROŃCY

Jeśli trener Jaworski ma do dyspozycji wszystkich zawodników, to linię defensywną tworzą, Dariusz Michalak Wojtarowicz Bartos Orzech. W takim zestawieniu Górnik zagrał największą liczbę spotkań. Jednak z tego kwartetu wypadł Sławomir Orzech, ale mimo to trener Jaworski będzie miał go kim zastąpić. Wałbrzyska linia defensywna zaczęła przypominać monolit, o co ciężko było w rundzie rewanżowej poprzedniego sezonu. Co prawda zdarzają się jej jeszcze proste błędy, ale generalnie pozostają one bez konsekwencji. Zdarzało się, iż zawodnicy dawali się ponieść emocjom, czego efektem były czerwone kartki w meczach z Sosnowcem i Bytowem. Mimo to defensywa Górnika to jasny punkt drużyny. OCENA: 4.

POMOCNICY

W pomocy za zadania defensywne odpowiedzialni są głównie Tomasz Wepa i Grzegorz Michalak. Jednak kiedy trzeba, potrafią zainicjować akcje zaczepne. Wepa po odejściu Marcina Morawskiego stał się kapitanem zespołu i należy przyznać, że z tej roli wywiązuje się wzorowo. Natomiast naturalnym następcą Morawskiego miał być Wojciech Szuba. Pozyskany z Polonii Świdnica rozgrywający jeszcze nie pokazał pełni możliwości. W kilku meczach widać było brak II-ligowego doświadczenia, co wkrótce powinno się zmienić. Trener Jaworski ma jeszcze w odwodzie „brylancik” w postaci Michała Bartkowiaka. 16-latek już w czerwcu był derbowym bohaterem, zaliczając bramkę i asystę. Czy w sobotę znów pogoni Chrobremu kota? OCENA: 3,5.

NAPASTNICY

Do tej formacji postanowiliśmy włączyć Daniela Zinkego i Adriana Moszyka, którzy w zespole pełnią role ofensywnych pomocników. Jednakże w ich naturze leży atakowanie, czego dowodem są strzelane przez nich bramki. Wszystkich cieszy dyspozycja Czecha, który wiosną prezentował się naprawdę słabo. Teraz prezentuje się kapitalnie, na co wskazują jego przebojowe pojedynki jeden na jeden i łatwość w dochodzeniu do sytuacji podbramkowych. Najbardziej wysuniętym zawodnikiem jest Marcin Folc, od którego – jak powtarza Maciej Jaworski – zaczyna się gra defensywna. Były zawodnik GKS Tychy często cofa się po piłkę, szanuje ją, a kiedy trzeba to ją rozegra. W meczu z Calisią się przełamał i kibice czekają na jego kolejne bramki. OCENA: 3.

TRENER

Maciej Jaworski przejął drużynę w newralgicznym momencie. W spadku po Robercie Bubnowiczu otrzymał zespół, który zatracił swój polot i blask. Jego zadaniem było rozpalenie ognia na nowo, gdyż potencjał drzemiący w zawodnikach był spory. Teraz powoli zbiera plony swojej pracy. Poustawiał swój zespół na nowo, a szczególny nacisk położył na dyscyplinę taktyczną i dbałość o grę defensywną. Piłkarze zaufali szkoleniowcowi i wielokrotnie powtarzają, że kluczem do sukcesu jest realizacja założeń sztabu szkoleniowego. Jaworski w ciągu kilku miesięcy pracy pod Chełmcem potwierdził, że jest utalentowanym trenerem i póki co nie ujawnił swoich słabych punktów. OCENA: 4,5

GWIAZDA DRUŻYNY

DANIEL ZINKE

Trener i piłkarze jednogłośnie stwierdzają, że Górnik to jest zespół, który swoją siłę opiera na kolektywnej grze. Jednak w tej drużynie jest zawodnik potrafiący jedną akcją odwrócić losy spotkania. Mowa o Danielu Zinkem, który w ostatnim czasie zaczął przypominać siebie z najlepszych lat. Czech przestał się bać indywidualnych pojedynków i niekonwencjonalnych zagrań. Do tego przypomniał sobie jak się zdobywa bramki. W meczu z Rozwojem Katowice nabawił się drobnego urazu, ale do pojedynku z Chrobrym powinien się wykurować.

GRZEGORZ BARYLAK


CHROBRY GŁOGÓW

BRAMKARZE

Jeszcze przed startem sezonu śmiało można było obstawiać, że pierwszym golkiperem Chrobrego będzie Sławomir Janicki. Do Głogowa ściągnięto jednak solidnego rywala dla podstawowego bramkarza, który… szybko wskoczył między słupki pomarańczowo-czarnych. Mariusz Rzepecki, bo o tym dżentelmenie mowa, jest bardzo solidnym punktem w bramce Chrobrego. Dokładając do tego jeszcze Janickiego, który nie ma zamiaru łatwo poddać się w walce o miano „pierwszego”, trener Ireneusz Mamrot może spać spokojnie. Pytanie tylko, jak Rzepecki spisze się w meczu, w którym rywalem będzie właśnie Górnik Wałbrzych. Takiego pojedynku w barwach Chrobrego (w przeciwieństwie do Janickiego) jeszcze nie zaliczył. OCENA: 3.

OBROŃCY

Wydaje się, że obecnie jest to najbardziej równo grająca formacja Chrobrego. Za kadencji trenera Mamrota postawa obrońców nie zawsze była taka „różowa”. Do Głogowa przybył jednak Michał Szałek. Stoper ,występujący wcześniej m.in. w Bytovii Bytów, mocno uspokoił zachowania pomarańczowo-czarnych w defensywie. Do zdrowia powrócił też po ciężkiej kontuzji Michał Michalec, tworzący z Szałkiem solidną parę stoperów. Na skrzydłach grają wydający się mieć żelazne płuca Adam Samiec oraz, co ciekawe, pełniący w poprzednim sezonie funkcję napastnika Michał Ilków-Gołąb. Tym samym po obronie Chrobrego można się spodziewać nie tylko „zera z tyłu”, ale też… zagrożenia pod bramką Górnika. OCENA: 4.

POMOCNICY

Mając fundamenty w postaci dobrej defensywy, pewniej mogą czuć się także pomocnicy Chrobrego. Patrząc na temat inaczej, piłkarze z drugiej linii, dobrze wspomagają swoich kolegów z obrony, dzięki czemu ciężko przedrzeć się przez pomarańczowo-czarne zasieki. Krzysztof Ulatowski i Mateusz Hałambiec odpowiadają właśnie za wspomaganie defensywnych formacji oraz rozbijanie ataków rywali. Do tego ofensywnie usposobieni kapitan Łukasz Szczepaniak i przeżywający świetny okres Bartosz Machaj. Zaskoczyć potrafią także dysponujący atomowym uderzeniem m.in. Mateusz Janeczko czy Waldemar Gancarczyk. W Wałbrzychu wygranie walki w drugiej linii może być kluczem do sukcesu. OCENA: 4

NAPASTNICY

Ze względu na ustawienie drużyny i grę jednym napastnikiem, niełatwą robotę ma wyjściowy snajper Damian Sędziak. Problem pojawia się, jeśli któraś z drużyn znajdzie sposób na Sędziaka. W odwodzie trener Mamrot nie ma zbyt dużego pola manewru. Paweł Tabaczyński czy nominalny napastnik Daniel Ciechański (choć gra na różnych pozycjach) póki co nie prezentują poziomu, który dawałby szansę na przebicie się do wyjściowej „jedenastki”. Kibice Chrobrego muszą więc liczyć na dobrą dyspozycję Damiana Sędziaka. Po drugiej stronie staną bowiem twardzi obrońcy Górnika, którzy są znani ze swojej „męskiej” gry. OCENA: 3.

TRENER

Po ostatnim meczu Chrobrego z Górnikiem nad głową Ireneusza Mamrota zebrały się czarne chmury. Ostatecznie skończyło się na mocnych męskich rozmowach i jasnej deklaracji ze strony szkoleniowca, że odejdzie, jeśli Chrobry kiepsko wystartuje w sezonie 2013/14. Piłkarze zrozumieli powagę sytuacji i w końcu zaczęli korzystać z tego, co niemal na tacy wykładał im szkoleniowiec. Mamrot jest bowiem znany m.in. z umiejętności świetnego rozpracowania każdego przeciwnika. Według wielu obserwatorów, to właśnie dzięki niemu Chrobry jest tak wysoko.OCENA: 5.  

GWIAZDA DRUŻYNY

BARTOSZ MACHAJ

Kilka lat temu do III-ligowego Chrobrego Głogów powędrował Mateusz Machaj. Ofensywnie usposobiony pomocnik w ekspresowym tempie stał się motorem napędowym drużyny prowadzonej przez zaliczającego debiutancką rundę w Głogowie… trenera Mamrota. Machaj został królem strzelców III ligi i po sezonie przeniósł się do Lechii Gdańsk. W Głogowie pozostał natomiast młodszy brat Mateusza – Bartosz. 20-letni dziś zawodnik potrzebował trochę czasu, aby na dobre zameldować się w pierwszej „jedenastce” Chrobrego. Obecna runda pokazuje jednak, że zrobił ogromne postępy, asystuje, strzela bramki i wkrótce może pójść w ślady swojego brata.

MACIEJ PIASECKI

Roztargnieni

Podopieczni Janusza Kubota nie wygrali drugiego meczu z rzędu na własnym boisku. Zastopował ich beniaminek z Ostrowa Wielkopolskiego, który tym samym przerwał serię trzech kolejnych porażek.

Przebudzenie snajperów

Górnik Wałbrzych przyjechał do Kalisza jak po swoje. Już pierwsze minuty meczu jednoznacznie wskazały zwycięzcę tego pojedynku.

Król Chrobry

Takie okrzyki radości można było usłyszeć w piątkowy wieczór na stadionie Chrobrego Głogów. Kibice mieli uzasadnione powody do radości, bo nie dość, że pomarańczowo-czarni wygrali 4:1, to jeszcze ze znienawidzoną Odrą Opole.

Gonią Chojniczankę

olejny udany tydzień mają za sobą piłkarze KS Polkowice. A formą strzelecką nadal imponuje ich najlepszy napastnik – Szymon Skrzypczak.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij