Zagłębie – MMTS 37:30

, poniedziałek, 25 listopada 2013

Drugie kolejne zwycięstwo odnieśli szczypiorniści Zagłębia Lubin pod wodzą nowego--starego trenera Jerzego Szafrańca. Tym razem Miedziowi w efektownym stylu pokonali na własnym parkiecie nieobliczalną ekipę z Kwidzyna i zrównali się punktami z zajmującą 8. lokatę Stalą Mielec.

avatar
(Fot. K. Ziółkowski) Szczypiorniści Zagłębia (z piłką Dariusz Rosiek) odnieśli drugie zwycięstwo z rzędu

Grająca w tym sezonie w kratkę, lecz wciąż mocna drużyna MMTS przyjechała do Lubina osłabiona brakiem podstawowych graczy – Macieja Morczkowskiego i występującego niegdyś w Lubinie (a ostatnio w Śląsku Wrocław) Przemysława Zadury. Wynik meczu otworzył dobrze znany na dolnym Śląsku rozgrywający gości Przemysław Rosiak, a po chwili do remisu doprowadził będący ostatnio w dobrej formie Dariusz Rosiek. Kolejne minuty to zacięta walka bramka za bramkę, która zaowocowała remisem 7:7 w 9 min. Po czasie, który wykorzystał Jerzy Szafraniec, jego drużyna szybko zdobyła 3 gole i prowadził już 10:7. Po kwadransie gry po raz pierwszy w sezonie na parkiecie pojawił się nowy nabytek Zagłębia, Bośniak Alen Kulenović. Potężny rozgrywający przedstawił się publiczności w najlepszy możliwy sposób, gdyż już po chwili zdobył bramkę. Mimo starań gości, lubinianie przez kolejny fragment utrzymywali niewielkie prowadzenie, którym zakończyła się pierwsza odsłona.
Po zmianie stron Miedziowi rzucili się do ataku i wkrótce prowadzili już 20:15. W ofensywie szalał Michał Stankiewicz, który zdobywszy łącznie 8 goli pokazał, dlaczego uważany jest za jednego z najlepszych obrotowych w kraju. W 40 min MMTS przegrywał 17:24 i trener gości Krzysztof Kotwicki zmuszony był poprosić o czas. Jego uwagi nie zdały się jednak na wiele, gdyż trzy minuty później po bramce Stankiewicza Zagłębie prowadziło różnicą 10 bramek (28:18). Duża w tym zasługa świetnego w bramce lubinian Bartosza Dudka, który raz po raz popisywał się udanymi interwencjami. W ostatnim kwadransie goście odrobili nieco straty, jednak Zagłębie do ostatniego gwizdka kontrolowało wydarzenia na parkiecie i pewnie wygrało 37:30. – O tym, że w naszym zespole tkwi potencjał wiedzieliśmy dużo wcześniej. Moja obecność może w pewnym stopniu uspokoiła pewne tarcia, które pojawiają się w pewnym momencie w każdym zespole, a którym sprzyja brak zwycięstw. Drużyna zagrała ambitnie i z dużym animuszem, prezentowała się dobrze w obronie i walczyła do ostatniej minuty. Nieźle wypadł Alen Kulenović i myślę, że z czasem będzie grał coraz lepiej – mówił po spotkaniu trener lubinian Jerzy Szafraniec. Wiele wskazuje na to, że pod wodzą doświadczonego szkoleniowca drużyna z Lubina jest w stanie wejść na dobre na właściwe tory i wywalczyć pewne miejsce w fazie play-off. Kolejny, trudny test Miedziowi przejdą już w przyszły poniedziałek (o godz. 17), kiedy zmierzą się na wyjeździe w niezwykle ciekawym, derbowym pojedynku z Chrobrym Głogów.

ZAGŁĘBIE LUBIN –
MMTS KWIDZYN 37:30 (18:15)

ZAGŁĘBIE: Dudek, Kubiszewski, Małecki – Stankiewicz 8, Gumiński 4, Michałów 3, Rosiek 4, Przysiek 5, Kużdeba, Szymyślik 2, Paluch 2, Bartczak 5, Wolski, Starzyński 2, Kulenović 2. Kary: 8 min.
MMTS: Szczecina, Kiepulski – Jędrzejewski 1, Genda 2, Peret 2, Sadowski 8, Klinger 2, Szczepański 1, Rosiak 1, Nogowski 3, Seroka, Łangowski 1, Daszek 9. Kary: 4 min.

ANDRZEJ CZECH


źródło: własne


Proste pytanie: 3 + 5 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.