Zagłębie – Gwardia 29:28

, poniedziałek, 9 września 2013

W pierwszym meczu sezonu szczypiorniści Zagłębia Lubin pokonali u siebie beniaminka, Gwardię Opole, 29:28. Mimo kilkubramkowego prowadzenia w końcówce Miedziowi pozwolili rywalom zniwelować straty, jednak gola na wagę zwycięstwa zdobył skrzydłowy gospodarzy Michał Bartczak.

avatar
(Fot. K. Ziółkowski) Mikołaj Szymyślik był najskuteczniejszym zawodnikiem inauguracyjnego pojedynku lubinian z Gwardią

Lubinianie w meczach kontrolnych przed sezonem wyglądali dość słabo i gdy w 5. minucie Gwardia prowadziła w Lubinie 3:1, miejscowi kibice mogli mieć obawy o korzystny wynik (wcześniej pierwszą bramkę dla gospodarzy zdobył Dawid Przysiek). Miedziowi nie zamierzali jednak się załamywać, tylko wzięli się do pracy w obronie, co już wkrótce przyniosło efekt. Dzięki dobrej postawie w defensywie m.in. nowego w drużynie Leszka Michałowa oraz skutecznym interwencjom pozyskanego przed sezonem bramkarza Bartosza Dudka miejscowi mogli uruchomić swą najgroźniejszą broń, czyli szybkie kontry. W nich brylował na skrzydle Wojciech Gumiński i po jego trafieniach Zagłębie do przerwy prowadziło 15:12.
Po zmianie stron przewaga Miedziowych szybko wzrosła do 5 goli, a przyczyniły się do tego kolejne trafienia Gumińskiego oraz Mikołaja Szymyślika. W 41. min miejscowi prowadzili już 22:16, a do tego czerwone kartki obejrzeli opolanie Jakub Płócienniczak i Grzegorz Garbacz. W kolejnych minutach sędzia odesłał również z parkietu Marcina Śmieszka, ale mocno osłabieni gwardziści nie składali broni. Goście wykorzystali rozluźnienie prowadzących kilkoma bramkami lubinian i w pełnej nerwów końcówce doprowadzili do remisu 28:28. Miedziowi nie dali jednak wydrzeć sobie zwycięstwa, a ich bohaterem został Michał Bartczak, który trafił do opolskiej siatki w ostatniej akcji meczu. – Wynik nie oddaje do końca przebiegu spotkania, gdyż przez większą jego część to my byliśmy lepsi. Cieszymy się z ważnych dwóch punktów, trzeba jednak wyciągnąć wnioski z końcówki meczu, gdyż przy takim prowadzeniu nie wolno oddawać inicjatywy rywalom. Przy braku zawodników rzucających permanentnie z drugiej linii musimy opierać grę na szybkim kontrataku i z tego elementu oraz twardej walki, jaką pokazali moi zawodnicy, jestem zadowolony – mówił po spotkaniu szkoleniowiec Zagłębia Dariusz Bobrek. Warto zaznaczyć, że w sobotnim meczu w ekipie Gwardii zagrali trzej byli zawodnicy Zagłębia: Marceli Migała, Piotr Adamczak i bramkarz Adam Malcher, którzy stanowili mocne punkty swojego zespołu. W drużynie Miedziowych zabrakło natomiast kontuzjowanego golkipera, Marka Kubiszewskiego, który w tym tygodniu powinien wrócić do treningów.

ZAGŁĘBIE LUBIN –
GWARDIA OPOLE 29:28 (15:12)

ZAGŁĘBIE: Małecki, Dudek – Michałów, Stankiewicz 2, Gumiński 7, Rosiek 4, Przysiek 3, Kużdeba, Marciniak, Szymyślik 8, Wolski, Paluch, Bartczak 4, Starzyński 1. Kary: 10 min.
GWARDIA: Donosewicz, Malcher – Śmieszek, Swat 2, Szolc 5, Kłoda 2, Drej 3, Serpina, Vukcević 5, Piotr Adamczak 2, Garbacz 2, Prokop 1, Płócienniczak 3, Migała 3, Lasoń. Kary: 14 min. Czerwone kartki: Płócienniczak, Garbacz (z gradacji kar), Śmieszek (za faul).
ANDRZEJ CZECH


źródło: własne


Proste pytanie: 4 + 7 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.