Zagłębie dwukrotnie pokonało na wyjeździe Vistal

Maciej Szumski, poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Szczypiornistki Zagłębia Lubin dwukrotnie pokonały na wyjeździe aktualne mistrzynie kraju z Gdyni w pierwszych meczach półfinału mistrzostw Polski. To stawia podopieczne Bożeny Karkut w znakomitej sytuacji przed dalszym ciągiem rywalizacji, której kolejna odsłona rozpocznie się w sobotę o godz. 19.30 w Lubinie.

avatar

Lubinianki przystępowały do półfinałowej rywalizacji z Vistalem w roli lekkiego faworyta, choćby dlatego, że w tym sezonie nie przegrały jeszcze w rywalizacji obu drużyn. Sobotni mecz gdynianek z Miedziowymi przejdzie do historii jako jedno z najbardziej niezwykłych spotkań w historii ligi. Dość powiedzieć, że po 21 minutach gry na tablicy wyników widniał remis... 3:3. Już od początku spotkania wiadomo było, że na parkiecie dominować będzie twarda obrona. Wynik meczu otworzyła dopiero w 5. minucie Karolina Semeniuk-Olchawa, a kolejne gole dla Zagłębia Kinga Byzdra dorzuciła w 9. i 12. minucie. Wpływ na tak nietypowy przebieg spotkania miała dość osobliwa taktyka, stosowana przez trenera Vistalu, Jensa Steffensena. Grając w ataku gdyński zespół wycofywał bowiem bramkarkę i zastępował ją dodatkową zawodniczką w polu. – Ten element powodował, że bardzo długo grałyśmy w obronie, a chciałyśmy szybko zdobyć bramki. W pierwszej połowie pośpiech sprawiał, że miałyśmy aż czternaście niewykorzystanych sytuacji. Po niecelnych rzutach wracałyśmy i znów grałyśmy długo w obronie – opowiada trenerka Zagłębia, Bożena Karkut. W 11. min. rzut karny lubinianek obroniła golkiperka Vistalu, Małgorzata Gapska, a trzy bramki z rzędu rzuciła Aleksandra Zych i na tablicy pojawił się wspomniany remis 3:3. Gospodynie wykorzystały moment dobrej gry i m.in. dzięki kolejnym golom Zych do przerwy prowadziły 8:5. Sytuacja zmieniła się po zmianie stron. Zaskoczone początkowo nietypowymi rozwiązaniami rywalek Miedziowe weszły we właściwy rytm i szybko zniwelowały przewagę gdynianek (9:9 w 38. min). Kolejny fragment to zacięta walka bramka za bramkę i kolejny remis, po 13 na niespełna kwadrans przed końcem. W tym momencie Zagłębie przyspieszyło i dzięki golom Kai Załęcznej wywalczyło kilkubramkową przewagę. Gospodynie nie zdołały już się podnieść i przegrały pierwszy pojedynek półfinału 15:20. – Pierwszy raz w życiu brałam udział w meczu, w którym do 21. minuty był tak niski wynik. W drugiej połowie w końcu wykorzystywałyśmy swoje sytuacje, a każda zawodniczka wnosiła coś do gry. Wykonałyśmy plan minimum i cieszymy się z wyjazdowego zwycięstwa, ale powalczymy w niedzielę o drugą wygraną – podkreślała Bożena Karkut. Niedzielne spotkanie od pierwszych chwil było niesamowicie wyrównane. W pierwszej odsłonie na tablicy wyników raz po raz gościł remis, który utrzymał się do przerwy. W pierwszym kwadransie po zmianie stron lubinianki utrzymywały wypracowaną, dwubramkową przewagę. Ostatnie 15 min to już jednak popis Miedziowych, które w kilka minut odskoczyły rywalkom na 6 goli i nie wypuściły już z rąk drugiego zwycięstwa. To z kolei stawia je w znakomitej sytuacji przed dalszym ciągiem półfinałowej rywalizacji.
1/2 finału play-off – pierwsze mecze (do 3 zwycięstw):
Sobota
VISTAL ŁĄCZPOL GDYNIA –
KGHM METRACO ZAGŁĘBIE
LUBIN 15:20 (8:5)
GDYNIA: Gapska, Kowalczyk – Zych 7, Koniuszaniec 2, Kulwińska 2, Petrinja 2, Duran 1, Kalska 1, Andrzejewska, Białek, Krnić, Pawłowska, Ziemienowicz.
ZAGŁĘBIE: Maliczkiewicz, Tsvirko – Byzdra 4, Bader 3, Pielesz 3, Semeniuk-Olchawa 3, Jochymek 2, Pałgan 2, Załęczna 2, Jelić 1, Paluch, Piekarz.
Niedziela
VISTAL ŁĄCZPOL GDYNIA –
KGHM METRACO ZAGŁĘBIE
LUBIN 22:30 (15:15)
Stan rywalizacji: 2:0 dla Zagłębia.
ANDRZEJ CZECH


źródło: brak danych


Proste pytanie: 2 + 3 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.