Z kolarskich szos

Miniony tydzień obfitował w kolarskie emocje. We Francji rozpoczął się najbardziej popularny wyścig na świecie Tour de France. Kolarze wrocławskiej grupy Wibatech rozpoczęli start w wyścigu dookoła Austrii, a kolarki Mat Atom Deweloper świetnie spisywały się na Węgrzech.

Teunissen sprawił niespodziankę Tegoroczny Tour de France wystartował w minioną sobotę z Brukseli. Kolarze rywalizować będą przez trzy tygodnie. Na liście startowej znalazło się dwóch Polaków – Michał Kwiatkowski (Team Ineos) oraz Łukasz Wiśniowski. Ten ostatni reprezentuje polską grupę CCC Team. Pierwszego dnia zmagań kolarze mieli do pokonania 194 km wokół wspomnianej Brukseli. W pierwszej części znajdowały się dwa podjazdy, pozostałe kilometry prowadziły po płaskim. Spodziewano się finiszu z peletonu i nerwów, jak to zwykle bywa na pierwszym etapie tego wielkiego touru. Podczas etapu miały miejsce dwie dość groźne krasy. W pierwszej z nich ucierpiał m.in. Jakob Fuglsang (Astana), którego rany okazały się na tyle poważne, że wymagały szycia. Na 2 km przed metą, czyli już w strefie ochronnej kolarze leżeli po raz drugi. Tym razem kraksy nie udało się uniknąć Łukaszowi Wiśniowskiemu z CCC, całe szczęście Polakowi nic się nie stało. Zdecydowanie mniej szczęścia miał Dylan Groenewegen (Jumbo Visma). Ostatecznie etap dość niespodziewanie padł łupem Mika Tunissena z Jumbo Visma, który na finiszu pokonał Petera Sagana (Bora-hansgrohe) oraz Caleba Ewana (Lotto Soudal). Na 11. pozycji uplasował się Greg van Avermaet (CCC Tema), który dzięki atakowi na jednym z podjazdów założył koszulkę dla najlepszego górala. Drugiego dnia rozegrano jazdę drużynową na czas. Kolarze do pokonania mieli 28 km po ulicach Brukseli. Trasa była dość łatwa, gównie prowadziła po szerokich alejach, na których można było rozwijać duże prędkości. Jak pierwsza na starcie stanęła ekipa Michała Kwiatkowskiego, która wykręciła czas 29:18. Kolarze dawnego Sky bardzo długo prowadzili. Wszystkie oczy jednak skierowane były na team lidera, czyli Jumbo Visma, który jechał rewelacyjnie. Już na pierwszym pomiarze czasu panowie pokonali dotychczasowych liderów o 10 sekund. Ostatecznie zakończyli jazdę z czasem mieszczącym się w 29 minutach. Mike Teunissen przyjechał w gronie czterech najlepszych zawodników i wciąż pozostaje liderem. Na drugim miejscu ulokował się Team Ineos, a ostatnie miejsce na podium zajęli kolarze Deceuninck – Quick Step. CCC drugi etap zmagań zakończyło na siódmej pozycji.

ALEKSANDRA SZUMSKA

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".

Przepalili nogę...

Końcówka czerwca to na Dolnym Śląsku zawsze dwa wyścigi klasyczne. W tym roku w sobotę, w Żmigrodzie rozegrano Grand Prix Doliny Baryczy – Memoriał Grundmanna i Wizowskiego, a w niedzielę Koronę Kocich Gór.

Dolny Śląsk...

Już w najbliższy weekend na Dolnym Śląsku rozegrane zostaną dwa wyścigi klasyczne. Dla kolarzy z polskich grup będzie to ostatni sprawdzian przed mistrzostwami Polski.

Życiowy sukces...

Sezon 2019 rozpoczęła od dwóch zwycięstw w Dzierżoniowie i Sobótce. Kasia Wilkos kontynuuje dobrą passę i ostatnio wygrała belgijski klasyk.

MP w kolarstwie

Tak jak przed rokiem, kolarki i kolarze szosowi o tytuły mistrzów Polski powalczą w Grunwaldzie – jazda indywidualna na czas oraz Ostródzie – wyścig ze startu wspólnego. Organizatorem zawodów jest dolnośląski klub Ślęża Sobótka.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij