Z kolarskich szos

Arkadiusz Barski, poniedziałek, 8 lipca 2019

Miniony tydzień obfitował w kolarskie emocje. We Francji rozpoczął się najbardziej popularny wyścig na świecie Tour de France. Kolarze wrocławskiej grupy Wibatech rozpoczęli start w wyścigu dookoła Austrii, a kolarki Mat Atom Deweloper świetnie spisywały się na Węgrzech.

avatar
Kibice kolarscy mają swoją ucztę – rozpoczął się Tour de France (fot. archiwum)

Teunissen sprawił niespodziankę Tegoroczny Tour de France wystartował w minioną sobotę z Brukseli. Kolarze rywalizować będą przez trzy tygodnie. Na liście startowej znalazło się dwóch Polaków – Michał Kwiatkowski (Team Ineos) oraz Łukasz Wiśniowski. Ten ostatni reprezentuje polską grupę CCC Team. Pierwszego dnia zmagań kolarze mieli do pokonania 194 km wokół wspomnianej Brukseli. W pierwszej części znajdowały się dwa podjazdy, pozostałe kilometry prowadziły po płaskim. Spodziewano się finiszu z peletonu i nerwów, jak to zwykle bywa na pierwszym etapie tego wielkiego touru. Podczas etapu miały miejsce dwie dość groźne krasy. W pierwszej z nich ucierpiał m.in. Jakob Fuglsang (Astana), którego rany okazały się na tyle poważne, że wymagały szycia. Na 2 km przed metą, czyli już w strefie ochronnej kolarze leżeli po raz drugi. Tym razem kraksy nie udało się uniknąć Łukaszowi Wiśniowskiemu z CCC, całe szczęście Polakowi nic się nie stało. Zdecydowanie mniej szczęścia miał Dylan Groenewegen (Jumbo Visma). Ostatecznie etap dość niespodziewanie padł łupem Mika Tunissena z Jumbo Visma, który na finiszu pokonał Petera Sagana (Bora-hansgrohe) oraz Caleba Ewana (Lotto Soudal). Na 11. pozycji uplasował się Greg van Avermaet (CCC Tema), który dzięki atakowi na jednym z podjazdów założył koszulkę dla najlepszego górala. Drugiego dnia rozegrano jazdę drużynową na czas. Kolarze do pokonania mieli 28 km po ulicach Brukseli. Trasa była dość łatwa, gównie prowadziła po szerokich alejach, na których można było rozwijać duże prędkości. Jak pierwsza na starcie stanęła ekipa Michała Kwiatkowskiego, która wykręciła czas 29:18. Kolarze dawnego Sky bardzo długo prowadzili. Wszystkie oczy jednak skierowane były na team lidera, czyli Jumbo Visma, który jechał rewelacyjnie. Już na pierwszym pomiarze czasu panowie pokonali dotychczasowych liderów o 10 sekund. Ostatecznie zakończyli jazdę z czasem mieszczącym się w 29 minutach. Mike Teunissen przyjechał w gronie czterech najlepszych zawodników i wciąż pozostaje liderem. Na drugim miejscu ulokował się Team Ineos, a ostatnie miejsce na podium zajęli kolarze Deceuninck – Quick Step. CCC drugi etap zmagań zakończyło na siódmej pozycji.

ALEKSANDRA SZUMSKA

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".


źródło: brak danych


Proste pytanie: 6 + 7 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.