Wyścigi ze startu wspólnego

Maciej Piasecki, poniedziałek, 26 czerwca 2017

Adrian Kurek zdobył złoty medal rozgrywanych w Gdyni szosowych mistrzostw Polski! Kolarz CCC Sprandi Polkowice jechał w ucieczce dnia niemal od samego początku. Na ostatnich kilometrach zaatakował i samotnie wjechał na metę. Srebro w elicie kobiet wywalczyła Monika Brzeźna (MAT Atom Deweloper Cycling Team).

avatar
Adrian Kurek z CCC Sprandi Polkowice mistrzem Polski ze startu wspólnego! (fot. D. Krzywański)

W tym roku panowie do pokonania mieli aż 261 km. Warto dodać, że jest to najdłuższy dystans, jacy zawodnicy muszą pokonać podczas wszystkich krajowych czempionatów w Europie. Drugie miejsce pod tym względem zajmuje Norwegia. Tam kolarze mierzyli się z 220 km. Meta i start ulokowane były na nabrzeżu w Gdyni. 74 kolarzy, w tym 13 z CCC Sprandi Polkowice (oprócz elity do boju z seniorami ruszyli także orlicy), ruszyło najpierw na dwie duże pętle. Każda z nich mierzyła 84 km, wraz z dojazdem stanowiło to większość dystansu. W Gdyni ponownie mogliśmy zobaczyć ich po kilku godzinach. Tam do pokonania mieli 4 11-kilometrowe pętle, po zupełnie płaskim terenie. Tuż po starcie uformowała się 5-osobowa ucieczka, w której znajdowali się m.in. Patryk Stosz z CCC Sprandi Polkowice czy Marek Rutkiewicz z Wibatech Fuji. Później do uciekinierów dołączył także Adrian Kurek z CCC Sprandi Polkowice. W pewnym momencie uzyskali oni 16-minutową przewagę. Wtedy w peletonie rozpoczęły się ruchy. Odjazdów próbowali m.in. Łukasz Bodnar, Rafał Majka, Łukasz Owsian. Jednak peleton zdołał się położyć. Na ok. 80 km do mety oderwali się kolejni kolarze byli to: Rafał Majka, Łukasz Poljański, Maciej Bodnar, Łukasz Wiśniowski, Maciej Paterski, Adam Stachowiak, Konrad Tomasiak, Paweł Charucki. Później dojeżdżali do nich kolejni kolarze: Owsian, Franczak, Banaszek, Cieślik, Podlaski. W sumie ucieczkę goniło 15 zawodników i jasne stało się, że spośród siebie wyłonią zwycięzcę, bo peleton w końcu odpuścił odjazd. Na 60 km ucieczka miała 4:30 przewagi nad goniącą ją piętnastką. Podobnie sytuacja wyglądałam przy wjeździe na rundy. W pewnym momencie jednak z ucieczki odpadło dwóch zawodników. Zostali w niej: Kurek, Stosz, Piaskowy i Rutkiewicz. W tym momencie zawodnicy CCC Sprandi Polkowice jadący w barwach CCC przestali gonić, a wręcz zaczęli spowalniać grupę. W Gdyni zaczął lać deszcz. Oberwanie chmury jednak nie przeszkodziło trzem zawodnikom: Kurkowi, Rutkiewiczowi i Piaskowemu. Odpadł natomiast Patryk Stosz. Na dwie rundy do końca ucieczka miała już prawie 6 minut przewagi i jasne było, że to oni rozdzielą między sobą medale. Widać było, że na ostatnich dwóch pętlach nieco oszczędzał się Kurek i jak się okazało, było to bardzo dobre rozwiązanie. Na pięć kilometrów do mety „pomarańczowy” zaatakował. Pędził do mety jak szalony, zostawiając z tyłu rywali. Na metę wjechał samotnie i po trzech latach odzyskał dla CCC koszulę mistrza Polski. Drugi był Rutkiewicz, a trzeci Piaskowy. Na piątym miejscu przyjechał Patryk Stosz, a siódmy była Alan Banaszek. Ten ostatni został także akademickim mistrzem Polski. – Ja płacze? – pytał na mecie szczęśliwy Adrian Kurek. – Normalnie nie płaczę, ale dziś jest jeden z szczęśliwszych dni w moim – przyznał. – Powiem szczerzę, że miałem dziś tzw. „dzień konia”. Przeskakiwałem na początku z peletonu do ucieczki, miałem do nadrobienia 10 minut! Udało się, późnie dobrze współpracowaliśmy. Na końcowych kilometrach mieliśmy informację od dyrektorów, że nasi gonią więc nie dawaliśmy zmian. Później jednak plan się zmienił. Na końcówkę zaoszczędziłem sporo siły i udało mi się zaatakować. Jestem niesamowicie szczęśliwy i nie mogę przestać płakać – śmiał się przeszczęśliwy Adrian Kurek. – Odzyskaliśmy koszulę po trzech latach, chyba jeszcze do mnie to nie dochodzi – przyznał Robert Krajewski – prezes CCC Sprandi Polkowice. – Mieliśmy różne scenariusze na ten wyścig, bo jak wiadomo, mistrzostwa rządzą się swoimi prawami. Udało się i naprawdę bardzo się cieszymy z tego sukcesu – zakończył.

OSZ

Więcej w najnowszym numerze "Słowa Sportowego".


źródło: własne


Proste pytanie: 4 + 3 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.
advertisment