Wygrać z samym sobą

, poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Niewiarygodne ale prawdziwe. Polscy siatkarze nie dali rady w meczu z Australią i ze smutną porażką zakończyli rozgrywki grupowe podczas IO w Londynie. Biało-czerwoni przegrali po czterech setach gry szarpanej, nierównej i nie mającej właściwie żadnego ładu i składu. Co dalej? – pytają kibice. Ja jestem spokojny. Szkoda tylko, że polski kibic bywa aż tak niesprawiedliwy… 

avatar
Australijczycy zagrali siatkówkę ładną i radosną, zasłużenie wygrywając (@ fot. fivb.org)

Na wstępie chcę przeprosić wszystkich tych, którzy, podobnie jak ja, wierzą nadal w biało-czerwonych. Być może jesteśmy naiwni, za kilka dni będą się z nas śmiali, ale tak – przynajmniej jesteśmy stali w uczuciach, nie zmieniając frontu w zależności od tego… jak i gdzie poleci piłka.

Nie będzie zbyt wiele o meczu, bo właściwie… o czym tu pisać? Australia zagrała na pełnym luzie, bardzo dobry występ zaliczył ich niekwestionowany lider w ataku o nazwisku Edgar (zdobył łącznie 26 punktów w meczu z Polską). Obok Bułgara Sokołowa, który niemal w pojedynkę ograł biało-czerwonych kilka dni wcześniej, to właśnie australijski kolos będzie (a właściwie już jest) na „czarnej liście” wspomnień siatkarskich kibiców. Tak, czy owak – awans mamy i teraz pozostaje… czekać na środę. Najważniejszy siatkarski dzień w czteroleciu.

Nasłuchałem się już przeróżnych określeń, dotyczących dzisiejszej porażki z Australią. Poczynając od bezpośrednich, z pakowaniem walizek i wyjazdem, poprzez ogłoszenie żałoby narodowej, na… radości z potknięcia naszych chłopaków włącznie. Powód tego ostatniego? Pokora, której rzekomo naszych siatkarzom brakuje. Szok.  

Zastanawiam się tylko, gdzie większość obecnych „ekspertów” była, kiedy tak naprawdę cała nasza kadra rodziła się w bólach. Rozsypka przed ostatnimi ME była więcej niż spora, właściwie nie można było powiedzieć zbyt dużo dobrego o naszej siatkówce – zarówno w wydaniu męskim, jak i (nie ma co ukrywać) żeńskim. Kadra Anastasiego jednak załapała, zmieniła podejście i stała się taką… narodową maskotką. Wygrywacie to jesteście wielcy. Przegrywacie? Eee, przecież siatkówka to śmieszny sport. Tak, właśnie tak to wygląda.


źródło: własne/facebook/tvp.pl


Proste pytanie: 2 + 5 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.