Wyczyścili mi rynek

Emilian Siemsia, środa, 29 czerwca 2011

W ostatnich latach szczypiorniści Chrobrego mocno rozczarowywali. Apogeum był krótkotrwały spadek z ekstraklasy. Dopiero w minionym sezonie, pod okiem Tadeusza Jednoroga, zespół zaczął grać na miarę oczekiwań. W nowych rozgrywkach drużynę poprowadzi jednak Zbigniew Markuszewski, który przez ostatnie pięć lat odnosił duże sukcesy z ekipą MMTS Kwidzyn.

avatar

W minionych latach prowadził Pan z sukcesami MMTS Kwidzyn, z którym zdobył kilka medali mistrzostw Polski oraz dotarł do finału Challenge Cup. Co skłoniło Pana do odejścia z tego klubu?

ZBIGNIEW MARKUSZEWSKI: – Uważam, że pięć lat współpracy z jednym zespołem to jest dużo. Wydaje mi się, że podjęcie przeze mnie tej decyzji jest dobre zarówno dla chłopaków z Kwidzyna, jak i dla mnie samego. Uważam, że jestem trenerem, którzy może jeszcze coś zrobić w piłce ręcznej i dlatego potrzebowałem dodatkowej motywacji. W Kwidzynie udało nam się wypracować naprawdę fantastyczną atmosferę i stworzyć dobry zespół, co pewnie mogłoby funkcjonować dalej, ale zdecydowałem się na zmianę.

Dlaczego jako nowy klub wybrał Pan właśnie Chrobrego Głogów?

– Z działaczami z Głogowa rozmawiałem już wcześniej w ciągu trzech, czterech lat. Wtedy jednak budowałem zespół  w Kwidzynie. Od jakiegoś roku byłem natomiast zdecydowany, aby zmienić klub, więc kiedy Chrobry rozpoczął ze mną ponownie rozmowy, podjąłem decyzję o podjęciu pracy w Głogowie.

Czy miał Pan wcześniej kontakt z Głogowem lub Dolnym Śląskiem?

– Będzie to mój pierwszy kontakt i dłuższy pobyt w Głogowie, jak i na Dolnym Śląsku w ogóle. Pracowałem kilka lat temu w Obornikach Wielkopolskich, jednak to jest już jednak inne województwo. Praca w Głogowie będzie więc dla mnie również okazją na zmianę klimatu sportowego i do poznania nowego regionu kraju.

Zdążył Pan już poznać miasto i halę w Głogowie?

– Halę w Głogowe znam doskonale, bywałem tu bowiem wielokrotnie z zespołami, które prowadziłem przy okazji meczów ligowych, obozów czy na memoriałach Ryszarda Matuszaka. Znam również trochę samo miasto, tak że nie będzie żadnych problemów z aklimatyzacją. Na pewno muszę jednak poznać bliżej moich współpracowników oraz oczekiwania zarządu klubu. Praca tu będzie dużym wyzwaniem, gdyż Głogów chciałby z pewnością nawiązać do swoich wspaniałych osiągnięć, czyli wicemistrzostwa Polski. Na dzień dzisiejszy będzie to jednak trudne i zespół ten trzeba wciąż budować.

W minionych latach Chrobry grał znacznie poniżej oczekiwań. Dopiero w ostatnim sezonie, pod okiem Tadeusza Jednoroga w Głogowie, powstała drużyna, która wyszła na prostą i prezentowała się znacznie lepiej w ligowych rozgrywkach. Czy zamierza Pan kontynuować pracę z obecnym zespołem, czy też znacząco przebudować skład?

– W tej chwili na pewno będę pracował z zespołem ukształtowanym przez trenera Jednoroga i zarząd. W drużynie nastąpiły jedynie niewielkie zmiany, również dlatego, że rynek zawodników w momencie mojego przyjścia był już, brzydko mówiąc, bardzo wyczyszczony, a chciałem uniknąć pozyskania przypadkowych graczy. Planuję popracować z tym składem przez najbliższy sezon i zobaczyć, jak wygląda sytuacja na poszczególnych pozycjach. Ten zespół pokazał w ubiegłym roku jedną, ale według mnie najważniejszą cechę – ogromną wolę walki. Na tym będę chciał opierać pracę z drużyną. Uważam, że ci chłopcy zasłużyli na to, aby się pokazać. Poza tym wiem, że w tej drużynie panuje fantastyczna atmosfera i chciałbym utrzymać taki stan.

W klubie nie pojawiło się wielu nowych graczy. Do zespołu dołączyło trzech wychowanków i jeden rozgrywający z zewnątrz Robert Fogler. Czy miał Pan okazję pracować już z zawodnikami obecnego składu i czy drużynę czekają jeszcze jakieś wzmocnienia?

– Na razie nie planujemy żadnych nowych wzmocnień. Chciałem, aby skład był jak najszybciej zamknięty, również dlatego, aby sytuacja była czytelna dla zawodników. Z graczy, którzy dołączyli do zespołu, znam Roberta Foglera, który grał w Gdańsku za czasów, kiedy byłem tam drugim trenerem. Jest to solidny gracz, który powinien pomóc zespołowi zarówno w obronie, jak i w ataku. W tamtym okresie w gdańskiej drużynie byli również  Piotr Olęcki czy Michał Wysokiński. Widziałem również ostatnio w akcji młodego bramkarza Michała Kapelę. Jest to obecnie młodzieżowy kadrowicz i pierwszy bramkarz w kraju w swoim roczniku, tak że rysuje się przed nim ciekawa przyszłość.

Czy są już znane plany przygotowań drużyny do nowego sezonu?

– Tak. Przygotowania rozpoczniemy 11 lipca i przez cały okres będziemy trenować na własnych obiektach, bez wyjazdu na obóz. Jeszcze w końcu lipca przewidujemy sparingowy dwumecz  z Nielbą Wągrowiec. Już w sierpniu weźmiemy natomiast udział w turnieju im. Ryszarda Matuszaka w Głogowie i memoriale Jerzego Klempela w Dzierżoniowie. Oprócz tego zaplanujemy z pewnością sparingi z zespołami z regionu. Chcę w okresie przygotowawczym rozegrać około 14-16 spotkań, więc występów będzie sporo.

W Kwidzynie, który nie dysponował dużym budżetem, udało się Panu zbudować zespół, który walczył o najwyższe cele w kraju i robił furorę w europejskich pucharach. Czy możliwe jest, aby powtórzyć takie sukcesy w Głogowie?

– Jest to możliwe, ale trzeba zrozumieć jedną sprawę. Pracowałem w Kwidzynie przez pięć lat i osiągałem z zespołem sukcesy. Na to pracowało jednak jeszcze kilku innych trenerów i w szczególności działaczy, którzy umiejętnie i w porozumieniu ze szkoleniowcami wprowadzali zmiany i budowali zespół. Dobraliśmy do niego zawodników głodnych sukcesów, którzy mają ogromną chęć zdobywania jak najwyższych miejsc i przede wszystkim cieszą się grą. Dla innych nie było w zespole miejsca. Jest to pewien cykl, który w Głogowie już się zaczął. Teraz czeka nas bardzo ciężka praca, aby z tym składem zrobić troszkę więcej, niż samym nam wydaje się, że można zrobić. Na pewno takie będą oczekiwania działaczy i kibiców, dla których przecież w szczególności gramy.

 

Rozmawiał

ANDRZEJ CZECH


źródło: Słowo Sportowe


Proste pytanie: 8 + 8 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.