Wrocławscy zawodnicy zaczynają ważny sezon

Aleksandra Szumska, środa, 6 maja 2015

Przed nami pełen emocji przedolimpijski sezon lekkoatletyczny. Podczas letnich zawodów zawodnicy powalczą o pierwsze przepustki na przyszłoroczne igrzyska olimpijskie w Rio de Janeiro. Kilku dolnośląskich lekkoatletów ma duże szanse na to, aby liczyć na występ w Brazylii. Aby tego dokonać muszą jednak dobrze spisywać się w tym sezonie, szczególnie podczas najważniejszej tegorocznej imprezy – mistrzostw świata w Pekinie.

avatar
Fot. Archiwum

Sezon lekkoatletyczny 2015 będzie bardzo ważny dla większości czołowych zawodników w kraju. W większości konkurencji od 1 maja można już zdobywać minima na wyjazd do Rio (5-21.08). Międzynarodowe Stowarzyszenie Federacji Lekkoatletycznych (IAAF) zatwierdziło już regulamin przyznawania przepustek do Brazylii. O szczegółach zasad można przeczytać na oficjalnej stronie Polskiego Związku Lekkiej Atletyki (PZLA), ale jednym z najważniejszych punktów jest przynajmniej dwukrotne osiągnięcie do 11 lipca 2016 r minimum. ustanowionego przez IAFF oraz PZLA. A i to może nie zagwarantować wyjazdu do Rio, bowiem prawdopodobnie dopiero 12 lipca dowiemy się, jakie są limity zawodników dla poszczególnych konkurencji. Tym jednak lekkoatleci nie mogą się teraz przejmować. Najważniejsze dla nich będzie osiąganie jak najlepszych rezultatów. Realne szanse mają na to również zawodnicy dolnośląskich klubów. Dla części lekkoatletów mogą to być ostatnie igrzyska w karierze. Do tego grona zaliczyć można reprezentanta WKS-u Śląska Wrocław, Piotra Małachowskiego. Dwukrotny olimpijczyk w Rio będzie miał już 33 lata i trudno myśleć, żeby w dobrej formie wytrwał do następnej imprezy tej rangi (w 2020 r. w Tokio). Nasz dyskobol do obecnego sezonu przygotowywał się m.in. w Stanach Zjednoczonych, gdzie trenował m.in. wraz z dochodzącym do formy po kontuzji kulomiotem Tomaszem Majewskim.
Nadzieja w biegaczach
Większość wrocławskich zawodników nie spełniła jeszcze największego sportowego marzenia, jakim jest wyjazd na igrzyska. Jedną z nich jest skoczkini wzwyż Justyna Kasprzycka. Zawodniczka AZS-u Wrocław dopiero w 2013 r. dołączyła do krajowej i europejskiej czołówki. Aby jednak wskoczyć na wyższy poziom potrzeba jej medalu na mistrzowskiej imprezie. W podobnej sytuacji jest Robert Sobera. Tyczkarz ma jednak bardzo dużą konkurencję nie tylko na świecie, ale także w Polsce. Oprócz Sobery są przecież jeszcze Piotr Lisek oraz Paweł Wojciechowski. To dzisiaj jedna z najmocniej obsadzonych konkurencji w naszym kraju. Oboje jednak do tego sezon podchodzą bardzo optymistycznie.
Duże nadzieje w Śląsku wiąże się natomiast z młodymi zawodnikami. Szczególnie warto przyglądać się postawie kulomiota Jakuba Szyszkowskiego. Uczestnik HME dobrą formę z zimy będzie chciał podtrzymać także na otwartym stadionie. Wynik 20,55 m z mistrzostw Polski pokazuje, że tego prawie 24-latka czeka świetlana przyszłość. Musi jednak popracować nad radzeniem sobie z presją, która nie pozwoliła mu na dobre miejsce w Pradze.
Po dobrych dla naszych biegaczy mistrzostwach Europy w Czechach (5 z 7 medali), dopiero światowy czempionat w Pekinie pokaże, ile tak naprawdę znaczymy na międzynarodowej arenie. To tam przyjdzie zawodnikom zweryfikować swoje plany dotyczące startu w Rio de Janerio. W tej grupie znajdzie się zapewne kilku Dolnoślązaków. Należą do nich przede wszystkim wrocławscy 400-metrowcy, którzy stanowią większość srebrnej sztafety z Pragi. Rafał Omelko, Łukasz Krawczuk czy Łukasz Krzewina zaczynają powoli wdzierać się do europejskiej czołówki. Żeby jednak marzyć o Rio, trzeba poważnie namieszać w starciu z najlepszymi na świecie. – Sierpniowy start w Chinach to idealna próba sprawdzenia, w którym jesteśmy miejscu. Zweryfikuje nasze cele na przyszłość, ale mocno wierzę w to, że stać nas na finał – mówi Omelko. Na sukcesy, nie tylko na krajowym podwórku, czeka również koleżanka klubowa podwójnego medalisty z Pragi, Joanna Linkiewicz. Wraz z koleżankami ze sztafety 4x400 m wywalczyła pierwszy w seniorskiej imprezie brązowy medal. Specjalizującej się również w biegach przez płotki zawodniczce trudno będzie się co prawda zakwalifikować do Rio, ale ten sezon może być dla jej kariery przełomowy.
KATARZYNA
POWIDŁOWSKA


źródło: własne


Proste pytanie: 4 + 6 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.