Wrocławscy szermierze odnoszą historyczne sukcesy

Andrzej Czech, wtorek, 4 marca 2014

Sytuacja w polskiej i wrocławskiej szermierce wydaje się być równią pochyłą. Mowa tu tylko i wyłącznie o finansach, które z roku na rok są dramatycznie uszczuplane. Wbrew złej sytuacji w związku i klubach wrocławscy szermierze odnoszą historyczne sukcesy na arenie światowej.

avatar
Podopieczni Krzysztofa Głowackiego: Maxime Tarasiewicz oraz Andrzej Rządkowski z mistrzostw Europy w Jerozolimie przywieźli po dwa medale

Szpadziści AZS AWF Wrocław już dawno przyzwyczaili nas do tego, że są ścisłą polską, a i światową czołówką. Wystarczy tylko spojrzeć na dorobek Tomasza Motyki, żeby zrozumieć jak wielkie są to osiągnięcia. Ostatnio Motyka wraz z kolegami z klubu: Michałem Adamkiem oraz Filipem Broniszewskim dołożyli do swoich zdobyczy kolejne trofeum. Tym razem zajęli 2. miejsce w rozgrywanym w niemieckim Haidenhaimie Klubowym Pucharze Europy. Do pełni szczęścia zabrakło bardzo niewiele – zaledwie kilku trafień, bo nasi reprezentanci przegrali z mistrzami Francji zaledwie 28:34. Druga pozycja jest i tak wynikiem najlepszym w tej imprezie w historii klubu. – Jestem bardzo zadowolony z postawy chłopców. Właściwie każdy z nich walczył bardzo dobrze i cieszę się, bo mamy naprawdę równy skład – podsumowywał występ swoich podopiecznych trener Paweł Krawczyk. Powodów do dumy jest sporo, tylko co z tego skoro klubowa kasa zaczyna świecić pustkami? Sytuację świetnie zna także Krzysztof Głowacki – trener i prezes klubu Wrocławianie. Jego zawodnicy to również polska i światowa czołówka. Drużyna florecistów pięć razy z rzędu zdobywała tytuł mistrzów Polski seniorów, ale ani razu klubu nie było stać na to, żeby wysłać zawodników na Puchar Europy. Podobnie jest w niższych kategoriach wiekowych. W trwających właśnie mistrzostwach Europy kadetów i juniorów podopieczni Krzysztofa Głowackiego zdobyli jak dotąd 4 medale. W indywidualnej rywalizacji florecistów na ostatnim stopniu podium stanęli: Maxime Tarasiewicz oraz Andrzej Rządkowski. Ta dwójka zdobyła także brązowy krążek w rywalizacji drużynowej. Ponadto na drugim stopniu podium znalazła się florecistki Beata Żurowska (również KS Wrocławianie). Z kolei złoto w drużynie wywalczył Maciej Bielec (Szpada Wrocław). Wynikom genialne! – Tylko co z tego? – pyta nieco zmęczony już sytuacją Krzysztof Głowacki. Skąd dalej brać środki na szkolenie młodzieży, na ich wyposażenie w niezbędny sprzęt? – Niestety ministerstwo przekazało dużo mniej środków do związku niż w latach poprzednich. Nie ma także finansów na szkolenie kadry wojewódzkiej juniorów. Sytuacja zaczęła robić się naprawdę patowa. Na funkcjonowanie z gminy dostaliśmy 30 tys. zł, mamy też dotację z Urzędu Marszałkowskiego, ale nie jesteśmy za to w stanie przeżyć. W dodatku wycofał się nam sponsor, a o innego w dzisiejszych czasach niezwykle trudno – komentuje Krzysztof Głowacki. Dochodzi do absurdalnej sytuacji, w której obaj trenerzy zastanawiają się, a czasem nawet fundują wyjazdy i nie tylko z własnej kieszeni. Dodatkowo floreciści Wrocławian wciąż trenują w szkole nr 85. Oczywiście podziękowania należą się jej władzom, ale piwnica nie jest najlepszym miejscem do wychowywania mistrzów. Niestety o nową siedzibę jest bardzo trudno. Czy coś się w końcu zmieni, chociaż na tyle, żeby topowi zawodnicy mogli do najważniejszych światowych imprez przygotowywać się w godnych warunkach?
Challenge Wratislavia za 3 tygodnie
Niełatwo jest także w dzisiejszych trudnych czasach zorganizować największy na świecie turniej szermierczy dla dzieci do lat 15 – Challenge Wratislavia. – Niestety mamy coraz mnie sponsorów – przyznaje Krzysztof Głowacki. – Całe szczęście ratują nas dotacje, głównie z Urzędu Miejskiego, a także Urzędu Marszałkowskiego – dodaje. I tak od 27 do 31 marca do Hali Orbita we Wrocławiu znów zawitają młodzi szermierze. Z pewnością przyjedzie ich około 2 tys., a może i więcej? – Jeżeli chodzi o egzotyczne kraje, to mamy zapowiedzi, że odwiedzą nas goście m.in. z: Australii, czy USA. Proces zgłaszania zawodników wciąż trwa, a właściwie nabiera już dużego tempa – opowiada Krzysztof Głowacki. Poza wielkim walorem sportowym zawody mają za zadanie także popularyzować szermierkę. Zapraszamy więc każdego do Orbity w ostatnich dniach marca. Ponadto organizatorzy, podobnie jak w zeszłym roku, postanowili zorganizować turniej vipów. O tym, kto będzie brał w nim udział, a także o przygotowaniach do tego wielkiego szermierczego święta będzie informować na bieżąco na naszych łamach.

OSZ


źródło: brak danych


Proste pytanie: 0 + 9 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.
advertisment