Wrocławianie wygrali I ligę

Maciej Szumski, poniedziałek, 13 maja 2013

Stało się! Koszykarze Śląska dwukrotnie pokonali w weekend na wyjeździe MOSiR Krosno (93:85 i 59:50) i awansowali do ekstraligi! Przełomowy był sobotni pojedynek, który wrocławianie wygrali po dogrywce.

avatar

Stało się! Koszykarze Śląska dwukrotnie pokonali w weekend na wyjeździe MOSiR Krosno (93:85 i 59:50) i awansowali do ekstraligi! Przełomowy był sobotni pojedynek, który wrocławianie wygrali po dogrywce.

 Jeszcze w połowie 4 kwarty niedzielnego meczu nr 4 Śląsk wygrywał z MOSiR-em w Krośnie tylko 51:50, ale dzięki znakomitej obronie nie pozwolił rywalom na zdobycie kolejnych oczek. Natomiast punkty Marcina Fliegera i Radosława Hyżego powiększyły przewagę Śląska, który ostatecznie wygrał w niedzielę 59:50 i całą serię 3:1!

Dzięki sobotniej wygranej po dogrywce Śląsk grał w niedzielę na większym luzie. W drugiej kwarcie prowadził już 30:17. Z gospodarzy natomiast uszło powietrze. Nie potrafili znaleźć sposobu na rozbicie obrony Śląska. W drugiej połowie krośnianie próbowali jeszcze nawiązać walkę. Najpierw zmniejszyli w trzeciej kwarcie straty do dwóch oczek (36:38), a w połowie 4 ćwiartki przegrywali już tylko 50:51. Zabrakło im jednak argumentów w ofensywie, aby odebrać Śląskowi upragniony awans.

 

Wojna nerwów wygrana przez Śląsk!

 Przełomowym momentem walki o awans był sobotni mecz nr 3. Zwycięzca tej rywalizacji wyszedł na prowadzenie 2:1 i zyskał psychiczny luz. O tym że wygrał Śląsk zadecydowała dopiero dogrywka! Jeszcze 30 sekund przed końcem 4 kwarty tamtego pojedynku to MOSiR prowadził 76:73. Wtedy bardzo ważną trójkę dającą remis trafił Marcin Flieger. Ten zawodnik wcześniej notował fatalną skuteczność z gry (1/10), jednak w decydującym momencie nie zawiódł! W końcówce nerwy dawały o sobie znać koszykarzom obu ekip. Najpierw błąd powrotu z piłką na własną połowę popełnili gospodarze. Wydawało się, że możliwość zadania decydującego ciosu należeć będzie do Śląska, który na 25 sekund przed końcem wprowadzał piłkę do gry. Jednak za nim to nastąpiło, faul w ataku popełnił Paweł Kikowski i piłka ponownie trafiła w ręce gospodarzy, którzy mogli wygrać ten mecz w regulaminowych 40 minutach. Ostatni rzut Kamila Łączyńskiego, oddany w ostatniej sekundzie, nie wpadł jednak do kosza. W dogrywce skuteczniejszy i bardziej opanowany był Śląsk. Ważne punkty zza linii rzutów wolnych trafiał Flieger. Ten sam zawodnik w kluczowych akacjach wykładał piłkę pod kosz do Krzysztofa Sulimy, któremu ręka nie zadrżała przy rzutach decydujących o zwycięstwie wrocławian.

Wcześniej, zanim doszło do zaciętej końcówki, gra toczyła się pod dyktando gospodarzy, którzy imponowali skutecznością rzutów z dystansu (14 trójek w całym meczu). Między innymi dzięki temu do przerwy sobotniego meczu to oni wygrywali 46:36.

 

SOBOTA

MOSiR Krosno – Śląsk Wrocław 85:93 (22:25, 24:11, 14:21, 16:19, d. 9:17)

MOSiR: Pisarczyk 21, Łączyński 21, Oczkowicz 14, Salamonik 12, Adamczewski 9, Paul 8, Cielebąk 0, Szczypka 0, Misiewicz 0.

Śląsk: Flieger 18, Kikowski 15, Sulima 16, Hyży 14, Diduszko 13, Mroczek-Truskowski 9, Ochońko 6, Kulon Norbert 2, Gabiński 0, Prostak 0, Kulon Maksym 0.

 

Niedziela

MOSiR KROSNO – Śląsk Wrocław 50:59 (7:15, 23:23, 14:10, 6:11)

MOSiR: Łączyński 14, Pisarczyk 11, Misiewicz 10, Salamonik 7, Paul 4, Oczkowsicz 4.

Śląsk: Diduszko 17, Kikowski 12, Flieger 6, Hyży 6, Sulima 6, Kulon 5, Mroczek-Truskowski 3, Gabiński 2, Ochońko 2.

 

Aleksander Łoś


źródło: brak danych


Proste pytanie: 8 + 2 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.