Wrocław Open startuje już 27 lutego

Maciej Piasecki, poniedziałek, 20 lutego 2017

Wrocław Open – międzynarodowy zawodowy turniej mężczyzn, tzw. challenger ATP, już od 27 lutego do 5 marca we wrocławskiej hali Orbita. Edycja 2016 była rekordowa pod względem frekwencji, mecze obejrzało ponad 15 tysięcy kibiców, jak będzie tym razem?

avatar
Jerzy Janowicz grał w Orbicie jako 17-letni chłopak w 2008 roku (fot. materiały prasowe Wrocław Open)

Organizatorzy z pewnością mają nadzieję pobić ten wynik w tym roku. Tym bardziej, że władze światowego tenisa przyznały Wrocław Open wyróżnienie za ostatnią edycję, właśnie ze względu na frekwencję – największą spośród wszystkich challengerów ATP na świecie. Dla wyjaśnienia, tego typu turnieje nie są topem topów w tenisie ziemnym. Przepisy ATP zakładają, że w challengerach nie mogą wziąć udział gracze zajmujący od 1 do 10. pozycji w światowym rankingu. Dodatkowo tenisiści z lokat 11-50 w przypadku chęci gry w tego typu turnieju muszą dostać zgodę od ATP oraz mieć „dziką kartę” na występ ze strony organizatorów samych zawodów. Z jednej strony znane nazwisko przyciąga na trybuny, z drugiej jednak – wydaje się, że w przypadku Wrocław Open – priorytety są zgoła odmienne. – Lista uczestników jest już zamknięta. Muszę przyznać, że obraliśmy takie założenie, żeby naszą misją i celem było wspieranie polskiego tenisa. Nie ma zbyt wielu turniejów w naszym kraju, dajemy zatem możliwość gry naszym rodakom, chociażby poprzez „dzikie karty” – mówi podczas wtorkowej konferencji dyrektor turnieju Paweł Jaroch. Pokrywa się to zresztą z obecnością podczas spotkania z mediami Rafała Dutkiewicza, prezydenta Wrocławia oraz Cezarego Przybylskiego, marszałka województwa dolnośląskiego. Obaj panowie zabrali zresztą głos jako pierwsi, trochę jako gospodarze całego tenisowego zamieszania (spotkanie prowadził Andrzej Gliniak): – Jesteśmy trochę z Cezarym takim elementem dekoracyjnym tutaj, można wręcz powiedzieć, walentynkowym – uśmiechał się Dutkiewicz, dodając: – Dziękuję organizatorom za to, jak wygląda Wrocław Open. Frekwencja z poprzedniej edycji jest powodem do sporego zadowolenia. Było sporo emocji sportowych. Już teraz mogę złożyć deklarację, że w przyszłym roku turniej także się odbędzie – mówiła „głowa” Wrocławia. W podobnym tonie wypowiadał się też Przybylski, który dodatkowo podkreślał znaczenie turnieju nie tylko dla samego miasta, ale także regionu Dolnego Śląska. Jako marszałek województwa, cóż, chyba tego właśnie należało się spodziewać. – Wrocław Open wpisał się w krajobraz Wrocławia i Dolnego Śląska. Ja również deklaruję ze swojej strony, że będziemy wspierać kolejną edycję tego turnieju. Dodatkowo jest to ogromna promocja dla regionu, pokazujemy coś, czym możemy się pochwalić nie tylko na Dolnym Śląsku – komplementował Przybylski.

MACIEJ PIASECKI

Więcej w najnowszym numerze "Słowa Sportowego".


źródło: własne


Proste pytanie: 5 + 10 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.