Wrocław leży Werblińskiej

Maciej Szumski, poniedziałek, 21 stycznia 2013

Nie było niespodzianki w meczu 15. kolejki Orlen Ligi we Wrocławiu. Pomimo ambitnej postawy i kilku szans na przedłużenie pojedynku przynajmniej do piątego seta (z piłkami setowymi włącznie), Impel Wrocław musiał ostatecznie uznać wyższość liderek z Muszyny. Pierwsze skrzypce wśród przyjezdnych zagrała eks-gwardzistka Anna Werblińska, która zdobyła aż 22 pkt i zakończyła mecz ze statuetką dla najlepszej zawodniczki spotkania.

avatar

Ten kto zdecydował się wybrać w sobotni wieczór do Hali Orbita, nie mógł narzekać na nudę. Warto podkreślić, że wrocławski obiekt wyglądał wyjątkowo okazale, przede wszystkim ze względu na liczbę kibiców. Mecz Impela z Muszynianką przyciągnął bowiem do Orbity bardzo dużą (zdecydowanie najlepsza frekwencja w sezonie) grupę siatkarskich sympatyków, która spokojnie zamknęła się w liczbie 2500 osób. Z taką otoczką grzechem byłoby zagrać słaby mecz. I faktycznie, obie drużyny stanęły na wysokości zadania.
Wrocławianki rozpoczęły od mocnego uderzenia, bo ku zdziwieniu przyjezdnych, stosunkowo spokojnie wygrały premierową partię do 18. Podopieczne trenera Bogdana Serwińskiego nie zamierzały być jednak gorsze i szybko się odgryzły, drugiego seta rozstrzygając na swoją korzyść w podobny sposób. Później na parkiecie zaczęły się już dziać rzeczy, których nawet sam Alfred Hitchcock by nie wyreżyserował. – Po meczu zastanawiałem się czy dzisiejsza wygrana nie spowoduje, że w play-offach przyjdzie nam się ponownie zmierzyć z Impelem Wrocław. Do sportu trzeba podchodzić z pasją. W czwartym secie uśmiechnąłem się i powiedziałem do swojego asystenta, że będzie powtórka z trzeciego seta. I była. Ale dzięki temu było wspaniałe widowisko. Mam nadzieję, że Impel zajmie szóste miejsce w lidze. Życzę tego z całego serca. Każdy będzie chciał uniknąć gry z Impelem – nie ukrywał po meczu trener Serwiński. Niestety mimo ofiarnej walki i kilku ważnych piłek w górze, dwa pościgi w końcówkach w wydaniu „Impelek” nie zakończyły się happy-endem dla gospodyń. Porażki na przewagi do 27 i 26 bolą, ale… dają również nadzieję na przyszłość. – Wiedziałyśmy, że to będzie trudny mecz. Muszyna to bardzo dobry i doświadczony zespół. W pierwszym secie zagrałyśmy dobrze. Wykonywałyśmy naszą pracę jeżeli chodzi o założenia taktyczne. Potem nie walczyłyśmy tak, jak w pierwszym secie, nie zachowałyśmy też koncentracji na tak wysokim poziomie. Bez agresywnego serwisu i dobrej gry w defensywie nie można grać przeciwko Muszyniance. Jestem jednak bardzo dumna z postawy mojego zespołu, za to jak dziś walczyłyśmy – mówiła na konferencji pomeczowej kapitan Impela Vesna Djurisić. Kilka mankamentów wypunktował także trener wrocławskiej drużyny Tore Aleksandersen: – Muszynianka to drużyna, która w tej chwili wygrywa z każdym w lidze. Próbowaliśmy z nimi wygrać. Potrzebujemy jeszcze więcej dyscypliny w naszej grze. Przede wszystkim gry w bloku i defensywie, jak w meczu w Sopocie. Uczymy się tego każdego dnia. Mamy nad czym pracować – słusznie ocenił Norweg.
Mimo tej porażki, kibice Impela mogą być w końcu zadowoleni z postawy swoich ulubienic. Wrocławianki nie położyły się przed faworytkami, walczyły z liderem Orlen Ligi jak równy z równym. W naszym zespole ponownie pierwsze skrzypce grały „dwie wieże”, czyli środkowe Makare Wilson (16 pkt w tym aż sześć blokiem i 62% skuteczności w ataku!) oraz Vesna Djurisić (15 oczek w tym dwa asy serwisowe). Czternaście punktów dołożyła Katarzyna Konieczna, na swoim wysokim poziomie zagrała również libero Dorota Medyńska. Tym razem na Muszyniankę to jeszcze nie wystarczyło. Wydaje się jednak, że oba zespoły mogą się spotkać w walce już o najwyższe cele, czyli w play-off. Wtedy wynik może być już zupełnie inny.
MACIEJ PIASECKI
IMPEL WROCŁAW –
BANK PBS MUSZYNIANKA FAKRO MUSZYNA1:3 (18, -15, -27, -26)
Impel: Konieczna, Wilson, Pyziołek, Rosner, Djurisić, Ognejović, Medyńska (libero) oraz Polak.
Muszynianka: Werblińska (MVP), Bednarek-Kasza, Popović, Kasprzak, Gajgał-Anioł, Serena, Maj (libero) oraz Rousseaux, Jagieło.

W pozostałych meczach: KS Pałac Bydgoszcz – AZS Metal-Fach Białystok 3:0 (7, 20, 26); PTPS Piła – Atom Trefl Sopot 1:3 (25, -21, -15, -12); BKS Aluprof Bielsko-Biała – Tauron MKS Dąbrowa Górnicza 2:3 (-21, 14, -19, 23, -9). Mecz Budowlani Łódź – Siódemka Legionovia Legionowo zaplanowany jest na poniedziałek (tj. 21.01) o godzinie 18:00 (transmisja w Polsacie Sport).

1. Muszynianka    15    35    36:13
2. Tauron MKS    15    32    39:20
3. BKS Aluprof    15    31    37:21
4. Atom Trefl    15    30    34:22
5. PTPS Piła    15    26    31:23
6. Budowlani    14    17    26:33
7. KS Pałac    15    17    23:33
8. Impel Wrocław    15    15    24:36
9. Siódemka    14    10    17:36
10. AZS     14    6    10:40
Następna kolejka (26-28 stycznia): sobota: Siódemka – BKS Aluprof, AZS Metal-Fach – Budowlani; niedziela: Atom Trefl – KS Pałac; poniedziałek: Tauron MKS – Impel (g. 18:00 – transmisja w Polsacie Sport).


źródło: brak danych


Proste pytanie: 7 + 0 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.