Woffinden najlepszy na PGE Narodowym

Aleksandra Szumska, poniedziałek, 16 maja 2016

Po zeszłorocznej klęsce, tym razem organizatorzy stanęli na wysokości zadania i Grand Prix Polski na PGE Narodowym było wielkim żużlowym świętem. Zwyciężył Tai Woffinden, a Maciej Janowski zakończył swój udział w tym turnieju na półfinale.

avatar
Fot. M. Szmyd

Zmazana plama
W pamięci każdego z fanów „czarnego” sportu pozostają jeszcze wydarzenia sprzed roku, gdy zawody organizowane na Stadionie Narodowym zakończyły się totalną klapą. Najpierw odwołano trening, a podczas samego turnieju problemy z źle przygotowaną nawierzchnią i popsutą maszyną startową, spowodowały, że został on zakończony po dwunastu biegach. Zapewne znaleźli się tacy kibice, którzy zbojkotowali tegoroczne Grand Prix Polski w Warszawie, jednak w pewnym sensie organizatorzy dostali od sympatyków żużla kolejną szansę i na PGE Narodowym pojawiło się ponad pięćdziesiąt tysięcy widzów. W sobotni wieczór rywalizacja przebiegała już bez problemów, a żużlowcy byli zadowoleni nie tylko z atmosfery na trybunach, ale również przygotowanej nawierzchni. – To był dobry wieczór, lepszy niż ten w ubiegłym roku. Ludzie, którzy zorganizowali tę imprezę wykonali świetną robotę i trzeba im to oddać. To, co stało się w zeszłym roku to już przeszłość, a w tym było to po prostu „miażdżące”. Ludzie zawsze mówili, że Cardiff jest najlepszym Grand Prix, sądzę jednak, że Warszawa dzisiaj przebiła tą imprezę – powiedział Tai Woffinden.
Nienajlepszy początek Polaków
Kibice zgromadzeni na PGE Narodowym na pierwsze zwycięstwo swojego żużlowca musieli czekać do szóstego biegu, który zakończył się zwycięstwem Macieja Janowskiego. W przeciwieństwie do biało-czerwonych, w dwóch swoich pierwszych startach Tai Woffinden zgarnął pełną pulę, jednak później dopadł go kryzys i udział w półfinale zapewnił sobie drugim miejscem w dwudziestym wyścigu. Polacy, którzy w większości zdobywają dopiero doświadczenie w cyklu Grand Prix, dobre występy przeplatali słabszymi i obok „Magica” do najlepszej ósemki dostał się jeszcze Bartosz Zmarzlik. Niestety Maciej Janowski, tak jak to miało miejsce w Krsko, spokojnie awansował do półfinału, ale tam był strasznie wolny na dystansie. Na tym etapie swój udział zakończył również Zmarzlik. O wiele lepiej poszło za to Tajskiemu, który wygrał start, a na dystansie zdołał go wyprzedzić jedynie Matej Zagar.
Spryt Woffindena
Finał należał do lidera Betard Sparty Wrocław. Najlepiej spod taśmy ruszył Greg Hancock, który na pierwszym łuku wypchnął Zagara. Wykorzystał to Tai Woffinden, który przycinając do krawężnika objął prowadzenie i nie oddał go już do końca wyścigu. – Czekam na dalszą część sezonu i jestem zadowolony z tego, jak wszystko się układa. Wiele się nauczyłem podczas tego wieczoru. Sądzę jednak, że mamy odpowiednie narzędzia, aby wykonywać z teamem naszą pracę właściwie. Czuję, że jadę na swoim najwyższym poziomie. Popełniłem błędy, które nie powinny się więcej powtórzyć. W tym roku w moim teamie „PK” (Peter Karlsson, dop. DO).On jest bardzo doświadczoną osobą – dodał aktualny indywidualny mistrz świata.
Wzruszony mistrz
Dzień po zawodach cyklu Grand Prix na PGE Narodowym odbył się mecz Polska – Reszta Świata, który był pożegnaniem Tomasza Golloba z reprezentacją Polski. Przed startem zawodów przygotowana została dla niego specjalna uroczystość, a doświadczonemu żużlowcowi zakręciła się łezka w oku. Na torze ścigali się jednak jego młodzi następcy, a najstarszym z nich był Maciej Janowski. Miano najmłodszego należało do Maksyma Drabika, który debiut w barwach biało-czerwonych rozpoczął od zera, ale w swoim kolejnym starcie wyprzedził Vaculika, Doyle’a i Zmarzlika, w czym wprawił w euforię polskich kibiców. Niestety podopieczni Marka Cieślaka przegrywali w tym spotkaniu od drugiego wyścigu. Najlepszym z Polaków był Maciej Janowski, a najsłabiej spisywał się niestety Drabik. Przed ostatnim wyścigiem Polacy przegrywali dwoma punktami i myśląc o zwycięstwie musieli zgarnąć pełną pulę. Wygrał „Magic”, ale dopiero czwarty był Przedpełski. Reprezentacja Polski przegrała z Resztą Świata 44:46.

DAMIAN ORŁOWICZ

 

Klasyfikacja Grand
Prix Polski w Warszawie:
1. Tai Woffinden    (3,3,1,0,2,2,3) 14
2. Greg Hancock    (3,1,0,3,2,3,2) 14
3. Matej Zagar    (3,3,3,1,0,3,1) 14
4. Chris Holder    (1,3,3,1,2,2,0) 12
5. Fredrik Lindgren    (3,1,2,3,3,0) 12
6. Bartosz Zmarzlik    (2,2,3,W,3,0) 10
7. Antoni Lindbaeck    (2,D,3,3,1,1) 10
8. Maciej Janowski    (1,3,2,3,0,1) 10
9. Patryk Dudek    (1,2,0,2,3) 8
10. Andreas Jonsson    (2,1,1,2,2) 8
11. Peter Kildemand    (1,D,2,2,1) 6
12. Jason Doyle    (0,1,1,U,3) 5
13. Niels Kristian Iversen    (0,0,2,2,0) 4
14. Nicki Pedersen    (2,2,0,0,W) 4
15. Piotr Pawlicki    (0,2,W,1,1) 4
16. Chris Harris    (0,0,1,1,1) 3
Bieg po biegu:
I. Lindgren, Jonsson, Kildemand, Iversen
II. Woffinden, Lindbaeck, Holder, Pawlicki
III. Hancock, Pedersen, Dudek, Harris
IV. Zagar, Zmarzlik, Janowski, Doyle
V. Woffinden, Dudek, Doyle, Iversen
VI. Janowski, Pawlicki, Hancock, Kildemand (D)
VII. Holder, Zmarzlik, Jonsson, Harris
VIII. Zagar, Pedersen, Lindgren, Lindbaeck
IX. Zagar, Iversen, Harris, Pawlicki
X. Zmarzlik, Kildemand, Woffinden, Pedersen
XI. Lindbaeck, Janowski, Jonsson, Dudek
XII. Holder, Lindgren, Doyle, Hancock
XIII. Janowski, Iversen, Holder, Pedersen
XIV. Lindbaeck, Kildemand, Harris, Doyle (U)
XV. Hancock, Jonsson, Zagar, Woffinden
XVI. Lindgren, Dudek, Pawlicki, Zmarzlik (W)
XVII. Zmarzlik, Hancock, Lindbaeck, Iversen
XVIII. Dudek, Holder, Kildemand, Zagar
XIX. Doyle, Jonsson, Pawlicki, Pedersen (W)
XX. Lindgren, Woffinden, Harris, Janowski
Półfinał I: Hancock, Holder, Janowski, Lindgren
Półfinał II: Zagar, Woffinden, Lindbaeck, Zmarzlik
Finał: Woffinden, Hancock, Zagar, Holder
Klasyfikacja generalna
cyklu Grand Prix (po 2 rundach):
1. Chris Holder    (Australia)26
2. Tai Woffinden    (Wielka Brytania)    24
3. Greg Hancock    (USA)    24
4. Peter Kildemand    (Dania)    21
5. Maciej Janowski    (Polska)    20
6. Antonio Lindbaeck    (Szwecja)    20
7. Fredrik Lindgren    (Szwecja)    19
8. Jason Doyle    (Australia)    18
9. Matej Zagar    (Słowenia)    18
10. Bartosz Zmarzlik    (Polska)    18
11. Nicki Pedersen    (Dania)    14
12. Andreas Jonsson    (Szwecja)    14
13. Niels Kristian Iversen    (Dania)    12
14. Piotr Pawlicki    (Polska)    12
15. Chris Harris    (Wielka Brytania)    6


źródło: własne


Proste pytanie: 9 + 8 =


Komentarze:
  • nickname:
    rok temu
  • nickname:
    rok temu
  • nickname:
    rok temu
  • nickname:
    rok temu
E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.
advertisment