Waśniewski dostanie kulkę

Emilian Siemsia, środa, 22 czerwca 2011

Piłkarze Śląska Wrocław od czwartku trenują w Centralnym Ośrodku Sportu w Spale. W drużynie brakuje kontuzjowanych Antoniego Łukasiewicza, Łukasza Gikiewicza, Przemysława Kaźmierczaka i Jarosława Fojuta, którzy przechodzą rehabilitację po urazach. Jest za to nowy nabytek, bramkarz Krzysztof Żukowski, oraz Dariusz Pietrasiak, który do nowej drużyny dołączył w sobotę. W poniedziałek natomiast Śląsk pozna rywala w II rundzie kwalifikacyjnej Ligi Europy.

avatar

O pertraktacjach z 31-letnim obrońcą mówiło się od dawna, jednak w klubie nikt nie chciał tego potwierdzić aż do zakończenia rozmów. Było jasne, że Pietrasiak zmieni latem klub, ale musiało dojść do porozumienia trzech stron: Śląska, samego zawodnika oraz jego pracodawcy, czyli Polonii Warszawa. „Czarne Koszule” od początku stawiały sprawę jasno – bierzcie sobie tego Pietrasiaka, on nam już nie jest potrzebny. No to Orest Lenczyk go wziął, tym bardziej że zawodnika zna z czasów pracy w GKS Bełchatów, w dodatku ma o nim jak najlepsze zdanie. Dlatego kiedy klub zwołał w środę konferencję prasową, wszyscy byli przekonani, że zza kotary wyjdzie właśnie Pietrasiak. Z Lenczykiem i prezesem klubu Piotrem Waśniewskim pojawił się jednak ktoś inny. Dużo wyższy, lepiej zbudowany, a przede wszystkim... bez włosów. I, mimo wszystko, trochę anonimowy. – Wraz z końcem czerwca moja umowa z Flotą wygaśnie, co oznacza, że już teraz mogę podpisać kontrakt z innym klubem. Miałem kilka ciekawych ofert, ale najbardziej interesującą przedstawił Śląsk Wrocław. To dla mnie duże wyróżnienie, że zwrócił na mnie uwagę sam wicemistrz Polski – przyznał świeżo upieczony bramkarz WKS Krzysztof Żukowski. 25-latek w poprzednim sezonie występował na zapleczu ekstraklasy w barwach Floty Świnoujście. Jego drużyna była rewelacją rundy wiosennej, a sam Żukowski zebrał wiele pochlebnych recenzji za swoje występy. – Przed transferem opinię o Krzyśku wyraziło pięciu różnych trenerów – zapewniał Lenczyk. To on stał za tym transferem. 68-letni szkoleniowiec zdradził, że Żukowskiego chciał ściągnąć jeszcze podczas pracy w Cracovii. – To zawodnik żyjący w bramce i walczący. Z takim charakterem idealnie pasuje do Śląska – dodał trener Śląska. Żukowski podpisał trzyletni kontrakt z możliwości przedłużenia o kolejne dwa lata. Zapozował do zdjęć, porozmawiał z dziennikarzami i zapewnił, że rywalizacji z Marianem Kelemenem i Rafałem Gikiewiczem się nie boi. A już następnego dnia stanął z nimi „oko w oko” w... klubowym autobusie.

Lenczyk do Spały, gdzie zwykł zapraszać swoje zespoły na przedsezonowe zgrupowanie, zabrał 25 piłkarzy. Jest więc Żukowski, Marcin Staszewski (18-letni napastnik z Wodzisławskiej Szkółki Piłkarskiej), dwóch zawodników z Młodej Ekstraklasy (Przemysław Szuszkiewicz i Mateusz Peroński), a w weekend dojechali dwaj Brazylijczycy, także z ME – Alexandre i Dudu. Poza tym na treningach siódme poty wylewa stara gwardia, która w ubiegłym sezonie wywalczyła wicemistrzostwo Polski, oczywiście z wyjątkiem kontuzjowanej czwórki. W sobotę dojechał jeszcze Pietrasiak, który oficjalnie ma podpisać dwuletnią umowę ze Śląskiem po powrocie do Wrocławia.

W innym kierunku, w przyjemniejszych celach i wygodniejszym środkiem transportu udał się Piotr Waśniewski. A konkretnie samolotem do szwajcarskiego Nyonu, żeby dostać... kulkę i przywieźć Śląskowi rywala w Lidze Europy. Już w poniedziałek (20 czerwca, czyli dziś) odbędzie się bowiem losowanie drugiej rundy kwalifikacyjnej tych rozgrywek. Śląsk będzie zespołem nierozstawionym, dlatego powinien trafić na teoretycznie silniejszego rywala. I rzeczywiście, jeśli los przydzieli na rywala wrocławian np. angielski Fulham Londyn, austriacki Salzburg lub Austrię Wiedeń, albo szkocki Dundee United, to teoria się potwierdzi. Równie dobrze Śląsk może jednak trafić na drużyny z Azerbejdżanu, Kazachstanu, Estonii lub Gruzji, a wtedy powieje trochę egzotyką. I grozą, bo w ostatnich latach drużyny z tych krajów regularnie leją nas w pucharach.

 

ŁUKASZ KMITA


źródło: Słowo Sportowe


Proste pytanie: 2 + 3 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.
advertisment