Warszawa niech się schowa

, poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Wrocław w bieżącym roku przejął gonitwę Oaks od służewieckiego toru w Warszawie. I bardzo dobrze. Frekwencja w dniu wyścigowym na Partynicach wręcz porażała. Stawiło się ponad 10 tysięcy fanów wyścigów. A w kapitalnej głównej gonitwie Oaks o Nagrodę Liry w świetnym stylu zwyciężyła klacz Zielona Herbatka.

avatar
Wspaniała Zielona Herbatka pod wspaniałym Szczepanem Mazurem

Faworytką dzisiejszej głównej gonitwy dla trzyletnich klaczy (czyli Oaks) była zwyciężczyni warzsawskiego Derby Greek Sphere. Ale klacz ta nie dotarła do Wrocławia. Zgłaszano kontuzję, chociaż do końca nie wiadomo, czy właściciel i trener nie przestraszył się pogłosek o wielkiej formie Zielonej Herbatki. A te rzeczywiście nie były przesadzone. Chociaż przez większą część dystansu prowadziły inne klacze, Herbatka cały czas trzymała się blisko. A finisz miała już porażający i wygrała przed Mediciną i Brioniyą. Zielona Herbatka w tym sezonie jeszcze nie wygrała. W Derby była trzecia. – Przepiękna obsada, rzetelna gonitwa od początku do końca. Nikt nie zarzuci, że to była jakaś jazda na końcówkę, że to był przypadek, wypadek przy pracy. Zielona Herbatka cały czas dobijała się o pierwsze miejsce i dziś pod nieobecność Greek Sphere wygrała. Trener ocenia ją na bardzo późno dojrzewającą klacz i można przypuszczać, że w przyszłości będzie odnosiła jeszcze większe sukcesy – ocenił człowiek partynickiego toru Robert Świątek.
Niepokonany Szczepan
Zwycięskiej klaczy dosiadał Szczepan Mazur. To obecnie zdecydowanie najlepszy dżokej w Polsce i dziś jego umiejętności nie były bez znaczenia. – Teraz pora na jego występy na Zachodzie. Myślę, że jeśli nie wyjedzie to straci swoje najlepsze lata kariery. Wiem że do czegoś się przymierza. To najlepszy moment. On jest na takim absolutnym topie, że musi spróbować – entuzjastycznie ocenia Mazura Świątek
Zdać maturę i do Dubaju
Szczepan to jeszcze bardzo młody chłopak. W tym roku zdawał maturę, jednak chyba słusznie postawił na jeździectwo. I słusznie, bo jego kariera rozwija się przepięknie. Mazur, który w Polsce wygrał już prawie 200 wyścigów, zamierza skorzystać z rady trenera Świątka. – W październiku wyjeżdżam do Zjednoczonych Emiratów Arabskich i tam będę trenował i jeździł w gonitwach. Sezon trwa tam do końca marca. To taki próbny wyjazd. Ciężko jest określić jak dużo będę startował, bo to zależy do ilu wyścigów są przewidziane konie z tej stajni, ale dosiady mam gwarantowane. W Polsce jeżdżę też po 10 wyścigów w jeden dzień – cieszy się Szczepan. Młody dżokej jest ambitny i chce być dobry nie tylko na torze. W maju zdawał maturę, jednak ta „rywalizacja” nie do końca poszła tak jak chciał. – Nie zdałem matematyki. W sierpniu będę miał poprawkę. Liczę, że mi się uda i wyjadę już ze spokojną głową i w pełni radosny – mówi Mazur.
Bez szczęścia w losowaniu
Włodarze partynickiego toru, aby jeszcze bardziej zachęcić media do przychodzenia na wyścigi postanowiły każdą z klaczy startujących w Oaks, objąć medialnym patronatem. Polegało to na tym, że poprzez losowanie przyporządkowywano konia każdej z redakcji. Niestety „Słowo Sportowe” nie miało szczęścia. Klacz Bedrulbudur, która biegła w naszych barwach nie liczyła się w walce o zwycięstwo. Nie biegła co prawda tak słabo jak Black Starlight, która od początku do końca gonitwy zamykała stawkę, ale na mecie wyprzedziła tylko tę klacz. Była przedostatnia.

ANDRZEJ LEWANDOWSKI


źródło: brak danych


Proste pytanie: 7 + 8 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.