W czołówce bez zmian

Lider z Kobierzyc odpiera ataki Piasta Żmigród oraz Olimpii Kowary. Wszystkie wymienione zespoły wygrały swoje mecze. Osłabiony Piast Zawidów rozbił Łużyce, które z każdą kolejką przybliżają się do opuszczenia rozgrywek.

WIELKA LIPA – WĄSOSZ 2:0 (2:0)

Bramki: 1:0 Kudyba (34), 2:0 Bełkowski (45). Czerwona kartka: Dąbrowski (Orla, 90 – akcja ratunkowa). Żółte kartki: Renosik oraz Birk, Jurga. Sędziowali: Andrzej Urban jako główny oraz Łukasz Nalepa i Łukasz Basiak (Jelenia Góra). Widzów: 100.

SOKÓŁ: Piszcz – Chmielewski, Tomanik, Tetela, Renosik, Szurek (72 Warchoł), Kudyba, Gambal, Bełkowski, Wójcik, Wielgus (62 Niełacny).

ORLA: Ł. Wielogórski – Stuczyk, Dąbrowski, Niedźwiecki, Makieła, Rzepka, Jęcek (56 Deperas), Kaczmarek, P. Wielogórski, Lesiecki (85 Srebniak), Birk (50 Jurga).

Piłkarze trenera Henryka Świrskiego zwyciężyli w pełni zasłużenie. Sokół dominował od początku meczu. Mimo to Orla mogła pierwsza zdobyć gola. W 20. min P. Wielogórski minął Szurka, ale zamiast odegrać piłkę w pole karne do lepiej ustawionych kolegów, sam zdecydował się na strzał z ostrego kąta. Uderzenie okazało się niecelne. Gospodarze odpowiedzieli w 34. min. Wówczas Gambal dograł piłkę z głębi pola do Renosika, ten zobaczył dobrze ustawionego Kudybę, który strzałem z pierwszej piłki wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Tuż przed przerwą zrobiło się 2:0 Gambal tym razem obsłużył podaniem Bełkowskiego, ten minął Ł. Wielogórskiego i dopełnił formalności. Zespół z Wąsosza do przerwy mógł przegrywać wyżej. Swojego dnia nie miał jednak Wielgus. Napastnik Sokoła raz przegrał pojedynek z bramkarzem gości, a w innej sytuacji uderzył w poprzeczkę. Po zmianie stron zespół trenera Mariusza Rzepki starał się strzelić kontaktowego gola, ale nie miał pomysłu, by poważniej zagrozić bramce Piszcza. Sokół z kolei skupiał się na kontratakach. W jednej sytuacji Ł. Wielogórski z trudem odbił piłkę po strzale Kudyby, a w końcówce Dąbrowski musiał ratować się faulem na wychodzącym na czystą pozycję rywalu, za co zobaczył czerwoną kartkę.

ZAWIDÓW – LUBAŃ7:1 (4:0)

Bramki: 1:0 T. Michalkiewicz (7), 2:0 Kiewra (22), 3:0 Kiewra (29), 4:0 Sareło (33), 4:1 Skwara (65-karny), 5:1 T. Michalkiewicz (70), 6:1 Dzięgleski (78), 7:1 Woźny (80). Żółta kartka: A. Gorzka. Sędziowali: Artur Załęczny jako główny oraz Piotr Kusak i Robert Łabuziński (Legnica). Widzów: 200.

PIAST: M. Gilewski – Sareło, Kazimierski Woźny, A. Gorzka (80 Ryż), Kiewra, Kleszczyński (46 Myczkowski), Dzięgleski (81 K. Gorzka), M. Michalkiewicz, T. Michalkiewicz, Tkaczyk (70 Kozłowski).

ŁUŻYCE: Baszak – Łotecki, Andruchów, Modzelewski, Fereniec, Jakimowicz, Tomaszewicz (75 Kuriata), Macioszczyk, Skwara, Kusiak, Majka.

Spotkanie poprzedziła minuta ciszy. Była ona poświęcona zmarłemu ojcu Tomasza Grabowskiego. Piłkarzowi Piasta oraz jego bratu Dominikowi i najbliższym składamy wyrazy najszczerszego współczucia. Wygrana zespołu z Zawidowa, który musiał radzić sobie bez wspomnianego Grabowskiego oraz Mazura, nie była ani przez chwilę zagrożona. Już w 7. min wynik otworzył T. Michalkiewicz. Piast poszedł za ciosem i strzelał kolejne bramki. Dwukrotnie Baszaka pokonał Kiewra, a wynik do przerwy ustalił Sareło, który w 33. min wpadł z piłką w pole karne i strzelił w długi róg do siatki. Po przerwie gości stać było na strzelenie wyłącznie honorowej bramki, która była autorstwa Skwary z rzutu karnego. Piast odpowiedział trzema – T. Michalkiewicza, Dzięgleskiego oraz Woźnego. – Goście zaprezentowali się katastrofalnie. Mimo osłabień, przy lepszej skuteczności wynik mógł być dwucyfrowy – powiedział trener Piasta Rafał Wichowski.

ZGORZELEC – KOWARY0:1 (0:0)

Bramka: 0:1 Udod (52). Sędziowali: Krzysztof Dłużniak jako główny oraz Tomasz Biel i Robert Grabowski (Wałbrzych). Widzów: 200.

NYSA: Franaszczuk – Bałajewicz, Łuszczyk, Fink, Komarzyniec, Ruszkiewicz, Borowy, Janicki, Zarzecki, Bystryk, Czajkowski.

OLIMPIA: Trynda – Smoczyk, Han, Piskorz, Kuźniewski, Milczarek, Zatylny, Liszka (20 Rudnicki), Zagrodnik, Szujewski, Udod (83 Duński).

Spotkanie podobnie jak w Zawidowie poprzedziła minuta ciszy. Sam mecz toczył się w sympatycznej atmosferze. Obie drużyny w kulturalny sposób dopingowały bowiem grupy entuzjastów. Wydarzenia na boisku od samego początku zdominował zespół z Kowar, którzy przed spotkaniem w Zgorzelcu nie przegrał od 12 kolejek. Olimpia stwarzała sobie liczne okazje do strzelenia gola, ale w bramce gospodarzy fantastycznie spisywał się Franaszczuk. Bramkarz Nysy skapitulował tylko raz, kiedy z rzutu wolnego precyzyjnie uderzył Udod.

ŻMIGRÓD – OLEŚNICA2:0 (0:0)

Bramki: 1:0 Niedźwiedź (55), 2:0 Mazurek (85). Żółte kartki: K. Pilarski, Gołębiewski, Monasterski, Niedźwiedź oraz Idziorek, Sajewicz, Ł. Szczypkowski. Sędziowali: Waldemar Socha jako główny Karolina Skalska i Joanna Zaleszczak (Jelenia Góra). Widzów: 700.

PIAST: Bilakiewicz – Brumirski, Gajowy, Gołębiewski, Monasterski, Zagórski (75 Wójcik), Niedbała, K. Pilarski, Kłos (82 Chodkiewicz), Sawicki (86 Abramowicz), Niedźwiedź (70 Mazurek).

POGOŃ: Idziorek – K. Bezak (65 Bartnik), Kędzierski, Michalewski (52 Ziemba), Mularczyk, G. Szczypkowski, Sajewicz, Strójwąs, Matlęga (60 Ł. Szczypkowski), Bartosiewicz, F. Szczypkowski (73 Błaszczyk).

Spotkanie w Żmigrodzie poprowadziła niecodzienna trójka sędziowska. Arbiter główny Waldemar Socha miał dwie asystentki – panie Karolinę oraz Joannę. Mecz mógł rozpocząć się fantastycznie dla gości. Już w 1. min Bilakiewicz był zmuszony do interwencji. W odpowiedzi w 24. min Zagórski wycofał piłkę na 5 m przed bramkę, tam dopadł do niej Niedźwiedź, lecz fatalnie spudłował. Gole padły po przerwie. W 55. min Zagórski technicznie podciął piłkę nad defensywą gości, dopadł do niej Niedźwiedź i uderzył w długi róg do siatki. W 73. min mogło być 2:0, ale rozgrywający dobre spotkanie Zagórski z linii pola karnego uderzył w słupek. Wynik 5 min przed końcem ustalił nie kto inny, jak Mazurek, który tradycyjnie pojawił się na boisku z ławki rezerwowych. – To taki as w talii naszego trenera – powiedział po meczu Grzegorz Paryna, rzecznik prasowy Piasta. Dodajmy, że zespół ze Żmigrodu mógł wygrać wyżej, ale Sawicki w 80. min nie wykorzystał rzutu karnego.

BOGATYNIA –

STRZEGOM2:3 (2:2)

Bramki: 1:0 Pietkiewicz (1), 1:1 Borkowski (9-karny), 2:1 Pietkiewicz (25), 2:2 Borkowski (34-karny), 2:3 Borkowski (58). Czerwona kartka: Chrzanowski (Granica, 9 – akcja ratunkowa). Żółte kartki: Pietkiewicz, Mikulski, Rachwał. Sędziowali: Sebastian Kwaśny jako główny oraz Piotr Łabędzki i Mateusz Witkowski (Wrocław). Widzów: 200.

GRANICA: Gawlik – Mikulski (67 Suchocki), Omelański, Duduć, Sawczuk, Szydło, Chrzanowski, Sochacki, Rachwał, Pietkiewicz (82 Deszcz), Mokijewski (68 Więckiewicz).

AKS: Trawka – Pospiszyl, Sudoł, Bęś, R. Wiśniewski, Marszałek, Lenio (85 Kozioł), Domaradzki, Buryło (78 Traczykowski), Dobrowolski, Borkowski.

Gospodarze z prowadzenia cieszyli się już w 1. min. Po zespołowej akcji Trawkę do kapitulacji zmusił Pietkiewicz. W 9. min powody do radości mieli z kolei goście. Chrzanowski zatrzymał ręką piłkę zmierzającą do bramki. Arbiter po chwili piłkarza Granicy odesłał do szatni i podyktował jedenastkę, którą na gola zamienił Borkowski. Grająca w osłabieniu drużyna trenera Ireneusza Chrzanowskiego nie odpuszczała. W 25. min po zagraniu Mokijewskiego kolejny raz na listę strzelców wpisał się Pietkiewicz. Niespełna 10 min później znów był remis. Z rzutu karnego, tym razem podyktowanego za faul Mikulskiego, ponownie do siatki strzelił Borkowski. Po przerwie AKS szybko chciał odwrócić wynik. Pojedynki sam na sam z Buryłą oraz Borkowskim wygrał jednak Gawlik. Bramkarz miejscowych nie miał jednak wiele do powiedzenia po uderzeniu tego drugiego w 58. min. Wówczas Borkowski technicznie z dystansu uderzył nad nim w długi róg do siatki. – Było to jedno z lepszych spotkań w Bogatyni w tym sezonie. Walczyliśmy, ale różnicę na boisku zrobił strzelec trzech goli – powiedział Andrzej Lipko z obozu klubu z Bogatyni.

MIEDŹ II – NOWA RUDA3:0 (0:0)

Bramki: 1:0 Murawski (52), 2:0 Murawski (75), 3:0 Bany (84). Żółta kartka: Paweł Ulatowski. Sędziowali: Mateusz Gałuszka jako główny oraz Dawid Maryszczak i Sławomir Michałczak (Jelenia Góra). Widzów: 150.

MIEDŹ II: Winogrodzki – Gałęza, Wosiek, Bany, Oleksa, Paszliński, Zieliński, Jajko (46 Szymański), Kuśnierz (63 Kuciński), Zatwarnicki (76 Kulikowski), Alexandre (46 Murawski).

PIAST: Turkowicz – Bolisęga (65 Jaśków), Horka (79 Osiecki), Kamiński, Lis, Mika, Osicki, Polak (81 Natkaniec), Stasiński (60 Szarek), Paweł Ulatowski, Piotr Ulatowski.

Legniczanie od początku starali się zdominować rywala, ale gole zaczęli strzelać dopiero po przerwie. W 52. min rezultat otworzył rezerwowy Murawski. Ten sam piłkarz kwadrans przed końcem podwyższył prowadzenie swojej drużyny. 6 min przed końcem regulaminowego czasu gry wynik ustalił Bany. – Nasza wygrana mogła być okazalsza, ale rywali przykładowo raz uratował słupek, a raz poprzeczka – powiedział kierownik Miedzi Adam Szymańczyk.

JELENIA GÓRA –

KOBIERZYCE0:4 (0:1)

Bramki: 0:1 Leśniarek (17), 0:2 Ficoń (60), 0:3 Żarski (62), 0:4 Libecki (89). Żółte kartki: Malarowski oraz Kubasiewicz, Cieślak, Mrowiec. Sędziowali: Dawid Aksamit jako główny oraz Marcin Chodorowski i Dariusz Szott (Wałbrzych). Widzów: 200.

KARKONOSZE: Dubiel – Walczak, Hamowski, Milewski, Jurkowski (67 Khodzamkulov), Krakówka, Ziomek, Szramowiat (60 BednarczyK), Malarowski, Kowalski (70 Pawlikowski), Majer.

KOBIERZYCE: Krawczyk – Cieślak (56 Żarski), Ficoń, Kubasiewicz, Suppan (67 Wiaderkiewicz), Ciołek, Leśniarek, Kozłowski (75 Bartków), Struzik, Frukacz (80 Libecki), Mrowiec.

Spotkanie po myśli jeleniogórzan mógł rozpocząć Kowalski, ale będąc 5 m przed bramką, nie trafił w piłkę. W odpowiedzi w 17. min futbolówkę z autu na wysokości pola bramkowego Karkonoszy wyrzucił Struzik, ta przeleciała pomiędzy obrońcami Karkonoszy, następnie trafiła na głowę Leśniarka i wpadła do bramki. Po chwili mógł być remis, jednak uderzenie Szramowiata odbił Krawczyk. Blisko szczęścia był też w 30. min Milewski, jednak jego strzał z woleja golkiper gości także obronił. Po chwili to Frukacz nie potrafił wykorzystać błędu Dubiela i chybił z linii pola karnego, mając przed sobą pustą bramkę. Po przerwie Karkonosze dążyły do zdobycia gola i miały ku temu znakomitą szansę. Majer w sytuacji sam na sam z Krawczykiem strzelił jednak nad bramką. To się zemściło w 60. min, kiedy na głowę Ficonia piłkę dograł Ciołek. Po chwili kobierzyczanie cieszyli się po raz trzeci. Tym razem centrował Suppan, a piłkę głową skierował do bramki wprowadzony kilka minut wcześniej Żarski. Załamanych jeleniogórzan dobił kolejny rezerwowy Libecki. Chwilę wcześniej z rzutu wolnego Leśniarek trafił piłką w poprzeczkę.

SZCZEDRZYKOWICE –

KŁODZKO5:0 (2:0)

Bramki: 1:0 Słomka (10-samobójcza), 2:0 Piechuta (29), 3:0 Burda (54), 4:0 Piechuta (75), 5:0 Szczęśniak (87). Żółte kartki: Dutkiewicz, Kłak oraz Stopa. Sędziowali: Hubert Kut jako główny oraz Jarosław Grobelny i Bartosz Szafran (Wrocław). Widzów: 250.

ORKAN: Sinanis – Juszkaluk, Niewiadomski, Dutkiewicz, Kotlarz, Kwaśniewski (71 Rosa), Kłak, Syska (80 Kaczmarek), Kalicki (54 Szczęśniak), Majka (9 Piechuta).

NYSA: Niewęgłowski – Madej, Kulak, Cebulski, Słomka, Adamczyk, Wojtak, Bąk, Stopa, Dędys (46 Kaletka), Tracz.

Goście przyjechali do Szczedrzykowic w okrojonym składzie. Mimo to zespół z Kłodzka nie skupiał się na murowaniu dostępu do własnej bramki. – Poziom meczu nie był fenomenalny. Wynik, choć wysoki, nie oddaje w pełni tego, co działo się na boisku. Nysa starała się i była bliska strzelenia choćby jednej bramki – powiedział Ryszard Kwiatko z obozu Orkana. W pierwszej połowie bramkarza Nysy pokonali: Słomka (niefortunnie interweniował po podbiciu piłki głową przez Dutkiewicza) oraz Piechuta. Po zmianie stron przełamał się Burda, po strzale którego piłka po drodze odbiła się od poprzeczki i wpadła do siatki. Podłamanych przyjezdnych dobili Piechuta oraz nowy nabytek Orkana Kamil Szczęśniak.

NAJLEPSI STRZELCY

15 bramek – Robert BORKOWSKI (AKS), Sebastian BURDA (Orkan), 13 – Alan RESZKA (STK GKS), Mateusz WERNER (AKS), Marek MAJKA (Łużyce), 11 – Robert KAŹMIERCZAK (Żmigród), Maciej UDOD (Olimpia).

1. STK GKS Kobierzyce    24    51    50:30

2. Piast Żmigród    24    49    51:21

3. Olimpia Kowary    24    49    46:24

4. AKS Strzegom    25    44    60:41

5. Sokół Wielka Lipa    25    39    37:36

6. Piast Zawidów    24    39    38:27

7. Orla Wąsosz    24    34    30:31

8. Jelenia Góra    24    34    39:48

9. Granica Bogatynia    24    31    40:36

10. Miedź II Legnica    24    31    53:39

11. Szczedrzykowice    24    31    44:47

12. Piast ZPAS    24    30    37:36

13. Pogoń Oleśnica    24    30    35:41

14. Łużyce Lubań    24    22    42:72

15. Nysa Kłodzko    24    14    23:60

16. Nysa Zgorzelec    24    14    21:57

W następnej kolejce (25 maja) zagrają: sobota, g. 11: Strzegom – Zawidów, g. 14: Wąsosz – Legnica, g. 16: Lubań – Szczedrzykowice, Kłodzko – Zgorzelec, Kowary – Wielka Lipa, g. 17: Kobierzyce – Bogatynia, Oleśnica – Jelenia Góra, Nowa Ruda – Żmigród.

GRZEGORZ BEREZIUK

Horror w Zgorzelcu

Po bramkach Adama Łuszczyka Nysa w dramatycznych okolicznościach wygrała z Karkonoszami. Pogoń uciekła spod topora w Lubaniu, a Sokół podzielił się punktami z Piastem Żmigród.

Środa w IV lidze

W środę odbyły się mecze drugiej kolejki rozgrywek dolnośląskiej IV ligi. Przedstawiamy wyniki oraz tabelę wraz z klasyfikacją czołowych strzelców.

Bogatynia w IV lidze

Wielki sukces odnieśli piłkarze Granicy Bogatynia. Zawodnicy trenera Wojciecha Szymkowa zakończyli wprawdzie sezon w jeleniogórskiej klasie okręgowej na drugim miejscu, ale liczba zdobytych punktów pozwoliła im awansować do IV ligi.

Łuszczyk w Nysie!

Nysa Zgorzelec potrzebowała trzech sezonów, by wrócić do IV ligi. – Do każdego meczu podchodziliśmy skoncentrowani i nikogo nie lekceważyliśmy, aby na koniec rozgrywek nie mieć do siebie pretensji – mówi jeden z filarów zespołu ze Zgorzelca Adam Łuszczyk.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij