Tydzień z lekkoatletycznych aren

Na dobre rozkręcił się halowy sezon lekkoatletyczny. W niemieckim Karlsruhe minimum na Halowe Mistrzostwa Europy w Toruniu wypełnili płotkarze Artur Noga i Damian Czykier, a w Toruniu bardzo szybko biegali sprinterzy i Marcin Lewandowski. Zwieńczeniem tygodnia był rekord świata w pchnięciu kulą Amerykanina Ryana Crousera.

Noga i Czykier z przepustką na HME

Niemiecki mityng w Karlsruhe rozpoczął niejako lekkoatletyczny sezon pod dachem. Zaliczane do cyklu World Indoor Tour zawody były pierwszymi o tak dużym prestiżu i możliwością zdobycia kwalifikacji na HME przez polskich lekkoatletów. Najwięcej powodów do radości mieli płotkarze Damian Czykier i Artur Noga, którzy wywalczyli minima na toruńskie mistrzostwa Europy. Obaj dokonali tego już w półfinałach. Noga w pierwszym biegu eliminacyjnym pokonał linię mety jako drugi (7,75 s), a Czykier był najszybszy w drugiej serii (7,68 s). W finale Czykier popełnił falstart i został zdyskwalifikowany, a Noga zajął szóstą lokatę (7,73 s). Zwyciężył Francuz Wilhelm Belocian. W pełni zadowolona ze swojego startu nie może być Pia Skrzyszowska. 19-letnia sprinterka przed kilkoma dniami wynikiem 7,24 pobiła rekord życiowy na 60 metrów. W Karlsruhe wystartowała na płotkach, jednak rezultat 8,15 pozwolił jej jedynie na piąte miejsce w półfinale. Młoda zawodniczka zbiera doświadczenie w rywalizacji ze starszymi rywalkami, a jej wyniki napawają sporym optymizmem na przyszłość. Rekord Finlandii pobiła zwyciężczyni zawodów Nooralotta Neziri (7,92 s). Poniżej oczekiwań pierwszy start zaliczył Piotr Lisek. Medalista MŚ rozpoczął sezon halowy od wyniku 5,47 m. Następnie zaatakował 5,62, ale trzykrotnie strącił poprzeczkę. Triumfował Francuz Renaud Lavillenie, skacząc 5,95. Świetnie sezon rozpoczęła Brytyjka Dina Asher-Smith, która pewnie wygrała bieg na 60 m z czasem 7,08 s. W rywalizacji skoczków w dal czołowa trójka przekroczyła granicę 8 metrów. Na czele byli dwaj Kubańczycy, Juan Miguel Echevarria (8,18 m) przed Maykelem Masso (8,08 m).

Drugi wynik w historii Lewandowskiego

Sobotni mityng rozgrywany w Toruniu miał wymaganą klasę mistrzowską międzynarodową, dzięki czemu wyniki podczas niego uzyskane oficjalnie były uznane przez Polski Związek Lekkiej Atletyki w kontekście walki o prawo reprezentowania kraju na 36. Halowych Mistrzostwach Europy, które odbędą się w tej samej, toruńskiej hali w marcu. W zawodach oglądaliśmy zatem wielu czołowych polskich zawodników, z których niektórzy dopiero rozpoczynali sezon halowy. Kapitalnie sezon rozpoczął medalista mistrzostw świata – Marcin Lewandowski. W biegu na 3000 metrów był zdecydowanie najlepszy i uzyskał minimum na HME. Ten dystans pokonał w czasie 7:51,69 - to drugi najlepszy wynik w historii polskiej lekkoatletyki i rezultat niespełna trzy sekundy gorszy od rekordu kraju. Szybciej od niego w hali na tym dystansie w historii polskiej lekkiej atletyki biegał jedynie Łukasz Parszczyński.  Wśród kobiet minimum na halowe mistrzostwa Europy wywalczyły Marika Popowicz-Drapała, która już w eliminacjach pokonała 60 metrów w czasie 7,25 s. W biegu finałowym najlepiej spisała się Anna Kiełbasińska, ustanawiając nowy rekord życiowy (7,21 s), co też jest przepustką na HME. Szósta z nowym rekordem życiowym była Ewa Ochocka, zawodniczka AZS AWF Wrocław 7,43. W ślady pań poszli także sprinterzy. W sumie aż trzech zapewniło sobie możliwość udziału w halowych mistrzostwach Europy, które gościć będą w Toruniu: Remigiusz Olszewski (6,66 s w eliminacjach i 6,61 s w finale), Dominik Kopeć (6,67 s) oraz Przemysław Słowikowski (6,68 s). Fantastyczny rekord Polski juniorów w biegu na 60 m przez płotki (99 cm) uzyskał Jakub Szymański. Co ciekawe, pobił go aż dwukrotnie w przeciągu godziny. Najpierw w eliminacjach uzyskał 7,68 s, by w finale jeszcze go wyśrubować z wynikiem 7,60 s. Z rekordem w swojej kategorii wiekowej z Torunia wyjedzie też Marcin Karolewski, który czasem 33,68 s zostało najszybszym polskim juniorem w historii na 300 m w hali. Na uwagę zasługuje również świetny rekord życiowy w skoku wzwyż Mateusza Kołodziejskiego (2,20 m), który tym samym stał się liderem światowych tabel w kategorii U20. W pierwszym starcie sezonu Mateusz Jopek (AZS AWF Wrocław) zwyciężył w skoku w dal, osiągając w drugiej próbie 7,52 m.  Gorszy występ zanotowała dwukrotna mistrzyni Polski w skoku w dal Joanna Kuryło. Zawodniczka reprezentująca wrocławski AZS AWF, zajęła trzecie miejsce z wynikiem 6,04 m. W trójskoku najdalej skakał Adrian Świderski. W jedynej mierzonej próbie trójskoczek Śląska Wrocław uzyskał 16,06. W Toruniu rywalizowali też m.in. Kamila Lićwinko – pierwsze miejsce w skoku wzwyż (1,85 m), ale bez minimum na HME, Paweł Wojciechowski (5,40 m) i wygrana w konkursie skoku o tyczce, czy Klaudia Kardasz – najlepszy wynik w konkursie kulomiotek (17,40 m).

Czykier wygrywa, Lisek coraz wyżej

W niedzielnym mityngu ISTAF w Dusseldorfie bardzo dobry wynik uzyskał Damian Czykier, w biegu na 60 metrów przez płotki. 28-letni zawodnik ustanowił rekord sezonu z wynikiem 7,64 i wygrał. To obecnie szósty wynik na listach światowych. – Czuję się dobrze. Pierwsze starty pod dachem za mną i wygląda to obiecująco. Będę w stanie powtarzać to, co robiłem pod dachem rok temu, czyli liczyć się w walce z najlepszymi. Po pandemii i perturbacjach wiosenno-letnich wszystko idzie w założonym kierunku. Chcę w tym roku stale uzyskiwać ok. 7,60, a wówczas w końcu przyjdzie „strzał”. Jestem zawodnikiem typowo mobilizującym się na najważniejsze zawody, więc fajerwerki mają być w Toruniu podczas Halowych Mistrzostw Europy – mówił zadowolony Czykier. Po lekkich problemach zdrowotnych do coraz wyższego skakania wraca tyczkarz Piotr Lisek. Dwa dni po stracie w Karlsruhe, tym razem w Dusseldorfie skoczył 5,64. To najlepszy wynik w sezonie Liska, ale do minimum na ME brakuje 10 cm.

Rekord świata Crousera!

Mistrz olimpijski z Rio de Janeiro potwierdził, że będzie bronić tytułu w Tokio. Na zawodach w Fayetteville Crosuer już w pierwszej próbie, pchnął kulę na odległość 22,82, ustanawiając zarazem nowy halowy rekord świata. Poprzedni rekord wynosił 22,66 metra i od 1989 roku należał do Randy'ego Barnesa. Pchnięcie było tak dalekie, że kula wylądowała poza rozłożoną matą, a sędziowie długo mierzyli próbę Amerykanina i w końcu wskazali historyczny wynik. Amerykanin także w trzeciej próbie posłał kulę poza wcześniej obowiązujący rekord świata. Tym razem sędziowie zmierzyli 22,70. Warto dodać, że Amerykanin ma na swoim koncie najwięcej pchnięć poza 22 metr w historii tej dyscypliny. To stawia go głównym faworytem do zdobycia złotego medalu tokijskich igrzysk.

Szósty wynik w historii

24-letnia wieloboistka Paulina Ligarska zajęła trzecie miejsce w lekkoatletycznym pięcioboju podczas zawodów we francuskim Aubiere. Wynik 4405 punktów, pozwolił na poprawienie rekordu życiowego. Żadna polska zawodniczka nie uzyskała takiego wyniku w wieloboju od blisko 7 lat (ostatnią była to Karolina Tymińska w 2014 roku). Na wynik Ligarskiej złożyły się bardzo dobre rezultaty w poszczególnych konkurencjach. W rozpoczynającym wielobój biegu na 60 metrów przez płotki, uzyskała czas 8,69 s, czym wyrównała swój rekord życiowy. W skoku wzwyż pokonała poprzeczkę na 1,79 metra (życiówka 1,80 metra). W konkursie pchnięcia kulą osiągnęła 13,76 metra. Kolejną konkurencją był skok w dal i po raz kolejny na tych zawodach wyrównała swój rekord życiowy – 6,04 m. Zawody kończył bieg na dystansie 800 metrów, gdzie Ligarska pobiegła 2:20,05. Warto zaznaczyć, że 4405 punktów plasują ją na 6. miejscu w historii polskiej lekkoatletyki.

Zawodnicy z minimum na HME:

60m: Kiełbasińska, Popowicz-Drapała, Olszewski, Kopeć, Słowikowski

60m p.p: Noga, Czykier

3000m: Lewandowski

sztafety: 4 x 400 metrów kobiet i mężczyzn

siedmiobój: Wiesiołek

pięciobój: Ligarska lub Sułek (decyzja po MP)

IRENEUSZ BUCZYŃSKI

Historyczny sukces

Na początku października młodzi lekkoatleci MKS-u MOS Wrocław zodbyli drużynowe mistrzostwo Polski do lat 20. O tym historycznym sukcesie, nietypowym sezonie opowiada trener Jacek Skrzypiński.

Młodzi wchodzą na salony

To były bardzo udane dla dolnośląskich lekkoatletów mistrzostwa Polski juniorów młodszych, które w miniony weekend zakończyły się w Radomiu. Najszybszą młodziczką Polski została Dorota Puzio, a w klasyfikacji województw Dolny Śląsk zajął wysokie czwarte miejsce!

Pandemiczne mistrzostwa kraju

Dystans społeczny, maseczki, obowiązkowa dezynfekcja – w takich realiach zakończyły się we Włocławku 96. PZLA Mistrzostwa Polski seniorów w lekkiej atletyce.

Oby tak dalej!

Takich gwiazd jeszcze nie było! Na oleśnickim stadionie lekkoatletycznym rywalizowali medaliści mistrzostw świata i Europy w memoriale ku pamięci Wiesława Kiryka i Edwarda Listosa.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij