Twardzi faceci z miękkimi sercami

Emilian Siemsia, środa, 29 czerwca 2011

Crew jest bez wątpienia ekipą nr 1 w tym sezonie w lidze. Aktualni wicemistrzowie kraju wygrali wszystkie mecze w części zasadniczej, a w aż czterech z dziewięciu spotkań zachowali czyste konto. Przed nimi półfinał, który już w sobotę o godz. 13 odbędzie się na obiekcie przy ul. Sztabowej. Spotkanie, które wyłoni finalistę, będzie częścią akcji charytatywnej.

avatar

Wicemistrzowie Polski The Crew Wrocław przez część zasadniczą sezonu 2011 przeszli jak burza. Wygrali mecze we wszystkich dziewięciu kolejkach, pokonując średnio każdą drużynę różnicą blisko 42 punktów! Jedynym naprawdę wymagającym i godnym przeciwnikiem był dla „Załogi” rywal zza miedzy, czyli Devils. Derby Wrocławia, absolutny mecz na szczycie Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego, zakończył się zwycięstwem Crew 41:34. Wynik tego spotkania zadecydował tak naprawdę o miejscach zajmowanych przez wrocławskie drużyny przed półfinałami. Pozostałe ekipy przegrywały z Crew zdecydowanie: Tigers – Crew 8:54, Crew – Owls 35:0, Crew – Miners 60:0, Lowlanders – Crew 0:74, Crew – Seahawks 62:7, Steelers – Crew 0:56, Eagles – Crew 14:35.

W ostatniej kolejce, rozgrywanej tydzień temu, „Załoga” podejmowała Kozły Poznań. Niezależnie od wyniku tej potyczki, wicemistrzowie Polski mieli już pewne pierwsze miejsce w tabeli, dlatego mogli podejść do tego meczu z większym luzem. – Z Kozłami na pewno nie pokazaliśmy pełni możliwości. Nie było takiej potrzeby. Sam wynik nie miał już dla nas większego znaczenia, dlatego daliśmy odpocząć podstawowemu rozgrywającemu. Kozły grają bardzo fizyczny futbol i woleliśmy nie ryzykować przed półfinałem jakiegoś urazu – tłumaczy Jakub Głogowski, grający prezes Crew. Justina Walza w roli QB zastąpił tydzień temu Mark Philmore. Amerykanin ostatnio na tej pozycji występował rok temu. W tym sezonie był natomiast perfekcyjnym skrzydłowym. – Decyzję o jego grze na pozycji rozgrywającego podjęliśmy dopiero dwa dni przed meczem, dlatego nie miał czasu na przygotowania i treningi pod tym kątem. Ale jak na roczną przerwę i tak dobrze się zaprezentował w tej roli  – chwali Głogowski. Po dziewięciu wygranych z rzędu meczach i awansie do półfinałów w Crew wszyscy są zadowoleni. – Zawsze tym pierwszym celem jest wygranie wszystkiego w rundzie zasadniczej. Po pierwsze, chcieliśmy pokazać rywalom, że jesteśmy najlepsi, a po drugie, ważne było dla nas, żeby mieć przewagę boiska w półfinale. A już jedna porażka wśród drużyn z pierwszej czwórki mogła zadecydować o niższym miejscu w tabeli – wyjaśnia prezes „Załogi”.

W pierwszej czwórce, która tworzy pary półfinałowe, nie ma niespodzianek. Devils podejmą we Wrocławiu Eagles, a Crew Gdynię Seahawks. Te same kluby były najlepsze także w poprzednim sezonie.  – Faktycznie, nie ma niespodzianek w pierwszej czwórce. Jesteśmy na tym etapie rozwoju ligi, że wygrywają te najbardziej doświadczone zespoły – ocenia Głogowski, który jeszcze przed sezonem typował właśnie te drużyny w gronie faworytów do półfinałów. W sezonie zasadniczym wrocławianie wygrali z Seahawks bez problemów 62:7. Jak będzie w półfinale? – Z jednej strony bardzo byśmy chcieli odnieść wysokie zwycięstwo, ale z drugiej zależy nam na tym, aby kibice mogli obejrzeć emocjonujące widowisko, bo nie widzieli go we Wrocławiu od czasu derbów. Seahawks to drużyna doświadczona, ale będąca w trakcie budowy. Do zespołu dołączył w tym roku nowy amerykański rozgrywający, zmieniono też całkowicie system gry. Klub ewoluuje i podejrzewam, że w przyszłym roku będzie silniejszy niż w tym – analizuje Jakub Głogowski. W spotkaniu przeciwko Seahawks, które odbędzie się 2 lipca o godz. 13 na obiekcie przy ul. Sztabowej, po stronie Crew zabraknie Macieja Włodarczyka. Futbolista z Wrocławia z powodu bójki został wyrzucony z boiska podczas meczu z Kozłami Poznań i jest wykluczony z następnego spotkania. Półfinał przeciwko Seahawks będzie też ostatnim meczem wrocławian przed własną publicznością w tym sezonie. Mecz będzie częścią akcji charytatywnej, organizowanej przez firmę Starbucks wraz z fundacją Na Ratunek.

 

LICZBA SEZONU ZASADNICZEGO

42 – średnio tyle punktów przewagi nad rywalami uzyskiwali gracze The Crew w spotkaniach sezonu zasadniczego. Najtrudniejszym przeciwnikiem był rywal zza miedzy, czyli Devils, pokonany przez „Załogę” 41:34


ALEKSANDER ŁOŚ


źródło: Słowo Sportowe


Proste pytanie: 8 + 2 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
advertisment
Najbliższe wydarzenia
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.
advertisment