Trzecia wygrana biało-czerwonych

, czwartek, 4 września 2014

Mistrzostwa Świata. Trzeci mecz i trzecia wygrana Polaków. I to dodatkowo w sporcie drużynowym. Czy to żart? – zapytają złośliwi. Nie, to polscy siatkarze, którzy kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa. Nie należy jednak stawiać w tym wypadku pomników, czy też pakować do kosza przymocowanego przy mocno napompowanym balonie. Dajmy stawiać, ale... dalsze kroki samym biało-czerwonym, którzy najważniejsze ciągle mają przed sobą.

avatar
Tak zjawiskowo prezentowała się Hala Stulecia udekorowana "kartoniadą" (@ fot. K. Ziółkowski)

Niemrawa Italia
Zanim o Polakach, warto zwrócić uwagę, jak tłucze się między sobą towarzystwo z grupy D. To właśnie z nimi (a raczej najlepszą "czwórką") przyjdzie zmierzyć się naszym siatkarzom w drugiej fazie MŚ. Goryczy porażki zaznał Iran, który z Francuzami rozegrał spotkanie trochę nierówne, trochę też szalone. Ostatecznie górą ci drudzy, którzy wymazali tym samym bardzo kiepsko wyglądającą porażkę z minionego wtorku, kiedy to z 2:0, Francja przegrała mecz z Włochami. Italia nie zachwyca i nie wróżę jej czegoś wielkiego podczas tego turnieju. Niby coś grają, niby wygrywają, ale ani to nie ma wyrazu, ani tym bardziej nadziei na przyszłość. Za dwa "walce" można za to uznać Brazylię i Rosję. Tym drugim nie przeszkadzają nawet gwizdy dezaprobaty "polityczno-niewiadomojakiej" ze strony gdańskich kibiców. Myślę, że w ciemno można wpisać w terminarzu 3x3:0 przy kolejnych spotkaniach tych reprezentacji.

Nasi bez problemów
Pewnie i spokojnie przez kolejne mecze przechodzą także gospodarze. Kibice świetnie się bawią na trybunach, siatkarze wygrywają, przeciwnicy mają dosyć. Tak to mniej więcej wygląda od warszawskiej inauguracji. W mniejszym wymiarze, bo już na ziemi stolicy Dolnego Śląska (o frekwencji tj. pojemności Hali Stulecia względem Narodowego prawię, bez regionalnych przytyków), nic się nie zmienia. Czy to Wlazły, czy Mika, czy wchodzący w meczu z Wenezuelą: Kubiak, Buszek, Możdżonek, Konarski (tylko Drzyzga i Zatorski zagrali fulla), robią to, czego się od nich oczekuje. Profesor Paweł Zagumny ma chwilę na odsapnięcie, kto wie, może z Kamerunem zobaczymy "Igłę", także – jak widać – jest na serio, ale i z uśmiechem. Euforia skończy się jednak z momentem wyjazdu z Wrocławia. Tutaj nic nie ma nam się prawa stać. Nawet w niedzielnym meczu z Argentyną, która pomimo dwóch zwycięstw na koncie, nie wydaje się być równorzędnym rywalem dla Polaków. Nadal podtrzymuję moją tezę (choć prekursorem nie jestem), że seta we Wrocławiu nie stracimy.

Wolne krzesełka są
Zapytano mnie dzisiaj o organizację, wróć, o frekwencję dokładniej rzecz ujmując. Dobrze, że pogoda zaczęła w końcu sprzyjać, ludzi w "Strefie Kibica" nie brakowało, a i jak ktoś miał trochę szczęścia, to wejściówkę na mecz mógł zgarnąć. Trochę to przykre, że da się wcisnąć szpilkę (a nawet i kilkaset takowych) na imprezie tej rangi i to jeszcze w kraju, gdzie podobno siatkówka ma prawdziwe wzięcie. Nadal jestem zdania, że za dużo biletów poszło do tzw. VIP-ów (czy też innych, niekibicowskich osób), a za mało dla typowego pana Kowalskiego (z całym szacunkiem), który taką wejściówkę kupiłby z pocałowaniem ręki. Ktoś powie, że rywale nie przyciągają. Bzdura. Sądzę, że mogłaby na przeciw Polaków stanąć reprezentacja Harcerzy z Ugandy, a i tak byłby komplet. Rodak po raz kolejny jednak mądry po szkodzie. A skoro przy szkodzie, to szkoda... tych kibiców. Ponoć we wtorek w "Strefie" było ok. 3 tysiące ludzi. I to pomimo, że deszcz padał i ogólnie było mało sympatycznie. To chyba najlepszy dowód, że nawet zakodowane MŚ nie zniechęciły kibiców. Ale to już temat na inny odcinek, w wersji "pejperviu", jak się zacznie afera, że walczymy o medale, a transmisji w otwartym kanale nadal nie ma. Coś czuje, że dopiero wówczas Polsat poczuje, co to znaczy kibicowska złość. Wtedy z pewnością nie będzie "januszowego" klimatu.

SOBOTA
Grupa A: Polska – Serbia 3:0 (19, 18, 18)

NIEDZIELA
Grupa A: Wenezuela – Argentyna 0:3 (-23, -17, -19)
Grupa A: Kamerun – Australia 0:3 (-22, -15, -18)
Grupa D: Włochy – Iran 1:3 (-16, 23, -21, -22)
Grupa D: Belgia – USA 2:3 (21, -17, -16, 21, -11)
Grupa D: Portoryko – Francja 0:3 (-23, -22, -24)

PONIEDZIAŁEK
Grupa B: Brazylia – Niemcy 3:0 (21, 19, 17)
Grupa B: Finlandia – Kuba 3:2 (-18, -21, 25, 23, 12)
Grupa B: Korea Płd. – Tunezja 3:1 (-24, 24, 21, 18)
Grupa C: Rosja – Kanada 3:0 (21, 19, 21)
Grupa C: Meksyk – Bułgaria 0:3 (-16, -17, -21)
Grupa C: Chiny – Egipt 3:1 (20, 20, -23, 31)

WTOREK
Grupa A: Argentyna – Serbia 1:3 (-17, 20, -21, -21)
Grupa A: Wenezuela – Kamerun 3:1 (22, 21, -31, 14)
Grupa A: Australia – Polska 0:3 (-17, -19, -22)
Grupa D: USA – Iran 2:3 (-23, -19, 19, 18, -15)
Grupa D: Belgia – Portoryko 3:0 (19, 17, 20)
Grupa D: Francja – Włochy 2:3 (20, 20, -23, -13, -12)

ŚRODA
Grupa B: Kuba – Niemcy 0:3 (-16, -21, -19)
Grupa B: Finlandia – Korea Płd. 3:0 (22, 24, 15)
Grupa B: Tunezja – Brazylia 0:3 (-18, -10, -17)
Grupa C: Bułgaria – Kanada 2:3 (17, -17, 20, -24, -8)
Grupa C: Meksyk – Chiny 1:3 (20, -19, -20, -20)
Grupa C: Egipt – Rosja 0:3 (-22, -15, -15)

CZWARTEK
Grupa A: Kamerun – Argentyna 0:3 (-17, -18, -23)
Grupa A: Serbia – Australia 3:1 (23, 22, -22, 17)
Grupa A: Polska – Wenezuela 3:0 (20, 13, 14)
Grupa D: Portoryko – USA 0:3 (-15, -8, -20)
Grupa D: Iran – Francja 1:3 (-18, 14, -19, -27)
Grupa D: Włochy – Belgia 3:1 (-26, 15, 16, 26)


źródło: własne


Proste pytanie: 4 + 3 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.