TBLK Wisła mistrzem Polski, Energa z brązowym medalem

Aleksandra Szumska, poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Koszykarkom CCC Polkowice niestety nie udało się wywalczyć brązowego medalu mistrzostw Polski. Po pierwszym, bardzo udanym meczu w kolejnych pomarańczowe nie miały już tyle szczęścia i w rywalizacji do dwóch zwycięstw uległy Enerdze Toruń 1:2.
Horror w Polkowicach

avatar
Fot. K. Ziółkowski

O spotkaniu nr 2 w Polkowicach polkowiczanki chyba szybko chciałyby zapomnieć, a przynajmniej o jego pierwszej połowie. Podopieczne trenera Arkadiusza Rusina był bezradne. Po prostu przez 20 pierwszych minut meczu nic im nie wychodziło. Nie dość, że popełniały sporo błędów, to jeszcze grały na wyjątkowo słabej skuteczności. Pierwszą kwartę przegrały 10:15, a drugą 10:25. Trenera Arkadiusza Rusina momentami mocno ponosiły nerwy, bo trzeba przyznać, że tak krzyczącego szkoleniowca polkowickiej drużyny kibice widzieli chyba po raz pierwszy. Taka forma motywacji chyba nieco pomogła koszykarkom, bo do drugiej połowy przystąpiły już dużo lepiej zmotywowane i rozpoczęły szaleńczą pogoń. W trzeciej kwarcie polkowiczankom udało się odrobić 9 z 20 punktów straty. Czwartą kwartę rozpoczęła od celnego rzutu Agnieszka Majewska i przewaga zmalała do 9 punktów. Potem było tych punktów siedem, ale torunianki zakończyły celnymi rzutami dwie kolejne akcje i zrobiło się 52:41. Dzięki niesamowitej woli walki, uporowi i ambicji, a także wspaniałemu dopingowi polkowickich kibiców niespełna dwie minuty przed końcem meczu przewaga przyjezdnych stopniała do zaledwie jednego punkciku. Ostatnie sekundy to emocje powodujące, że kibice śledzili je na stojąco. Gdy Aishah Sutherland zdobyła punkty spod kosza, polkowiczanki znów traciły do rywalek jeden punkt. Do końcowej syreny zostały 22 sekundy, a piłka była w rękach torunianek, a konkretnie Maurity Reid, która oddała niekonwencjonalny rzut zza linii 6,75. Opatrzność czuwała nad Amerykanką, bo piłka wpadła do kosza i było 65:61. W ostatnich czterech sekundach rzut zdążyła jeszcze oddać Helene Sverrisdottir. Jednak nie trafiła i torunianki wygrały w Polkowicach 65:61.


A mogło być tak pięknie

Na mecz rozstrzygający znów przenieśliśmy się do Torunia. Pierwsza kwarta rozpoczęła się od niecelnych rzutów obu zespołów. Pierwsze punkty w spotkaniu zdobyła Agnieszka Fikiel. Po kolejnych nieudanych próbach w końcu drogę do kosza przeciwniczek znalazły polkowiczanki. Na 2 minuty do końca torunianki prowadziły 12:8, ale pomarańczowe wciąż nie odpuszczały. To nieodpuszczanie, zwłaszcza w obronie spowodowało, że szybko nasze dziewczyny złapały pięć fauli i kolejne kończyły się rzutami osobistymi. Ostatnie minuty pierwszej kwarty to festiwal błędów po obu stronach. Obie ekipy grały też z bardzo słabą skutecznością. Ostatecznie pierwsze rozdanie zakończyło się wynikiem 13:8. Kolejna kwarta rozpoczęła się od faulu podczas rzutu Dominiki Owczarzak. Zawodniczka CCC wykorzystała oba rzuty osobiste i na tablicy widniał wynik 13:10. Kolejne dwie akcje to błędy obu drużyn. Chwilę później za 3 pkt trafiła Magda Kaczmarska i mieliśmy pierwszy remis w tym spotkaniu. Niestety tym samym odpowiedziała Amber Harris. Po kolejnych trafieniach Harris o czas poprosił trener Arkadiusz Rusin. Przyniosło to rezultaty, bo zaraz po tym kolejne punkty zdobyła Dominika Owczarzak. Rozgrywająca CCC trafiała z każdej pozycji także zza linii 6,75. W połowie drugiej kwarty pomarańczowe przegrywały 21:22. Po kolejnych nietrafionych próbach swoich podopiecznych o czas poprosił Elmedin Omanic. Tym razem to torunianki szybko „złapały” pięć fauli i CCC miało możliwość zdobywania punktów także z rzutów osobistych. 4 minuty do końca i na tablicach widniał remis 22:22. Skutecznie osobiste wykorzystała m.in. Nikki Green, dzięki której polkowiczanki po raz pierwszy objęły prowadzenie. Trener torunianek poprosił o kolejną przerwę na żądanie, ale to nic nie pomogło. Jego zawodniczki wciąż popełniały sporo błędów i zwyczajnie nie trafiały. Kolejne punkty dla CCC zdobywała natomiast Nikki Green. W ostatnich sekundach 2. kwarty za trzy trafiła Amanda Jackson. Drugie rozdanie zakończyło się wynikiem 12:21, a pierwsza połowa 25:29. Trzecia kwarta rozpoczęła się od celnego rzutu Agnieszki Makowskiej. Szybko odpowiedziała jej Magda Kaczamarska i to trafieniem zza linii 6,75 m. Makowska jednak nie odpuszczała i też zaliczyła trafienie „za trzy”. Po świetnych akcjach Maurity Reid niestety CCC straciło przewagę. Po stracie Naketi Swanier Arek Rusin poprosił o czas. Na cztery minuty do końca trzeciej kwarty na tablicach widniał wynik 38:38! Ostatnie minuty to gra kosz za kosz. Na ostatnie 10 minut koszykarki wchodziły przy stanie rywalizacji 42:42 i wszystko zaczęło się od początku. W pierwszych minutach ostatniej kwarty to błędy po obu stronach. Trzy punkty zdobyła Harris, a za 2 odpowiedziała Aishah Sutherland. Po celnym rzucie Reid Energa prowadziła już 48:44. Kolejne punkty zdobyła Harris i niestety przewaga torunianek wzrosła do 6 oczek. Trwała walka kosz za kosz, ale niestety to rywalki wciąż miały przewagę. Sporo okazji traciło CCC przez błędy popełniane przez Dominikę Owczarzak. Spowodowało to, że torunianki przechwytywały piłkę i zdobywały kolejne punkty. Na ponad minutę przed końcem Energa prowadziła już 9 pkt i powoli jasne stawało się, że brązowy medal trafi w ręce zawodniczek z Torunia. Po celnym rzucie Reid przewaga wzrosła do 11 oczek. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 64:49. Choć jest wielki niedosyt, bo medal był naprawdę blisko, to jednak czwarte miejsce po perturbacjach na początku sezonu i problemach finansowych klubu uznać trzeba za całkiem niezły wynik. Dziękujemy pomarańczowym za emocje i czekamy na medal za rok. Warto dodać, że w finale Wisław pewnie wygrała z Artego Bydgoszcz i po raz kolejny sięgnęła po mistrzowski tytuł.

MECZ NR 2 CCC Polkowice – Energa Toruń 61:65 (10:15, 10:25, 15:6, 26:19)
CCC:
Sutherland 21, Swanier 15, Majewska 11, Owczarzak 6, Greene 4, Sverrisdottir 3, Kaczmarska 1, Jeziorna 0.
Energa: A. Harris 14, Reid 11, Fikiel 10, R. Harris 8, Pawlak 7, Jackson 7, Misiuk 4, Walich 2, Makowska 2

MECZ NR 3 ENERGA TORUŃ – CCC POLKOWICE 64:49 (13:8, 12:21, 17:13, 22:7)
ENERGA: Reid 23, Harris 18, Jackson 7, Makowska, R. Harris po 6, Fikiel 4, Walich, Misiuk, Ajdukovic po 0
CCC: Green 15, Owczarzak 10, Sutherland 8, Swanier, Kaczmarska po 6, Jeziorna, Sverrisdotirr po 2, Majewska 0

OSZ


źródło: własne


Proste pytanie: 4 + 6 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.