TBL PGE Turów remisuje z Energą Czarnymi 1:1

Aleksandra Szumska, poniedziałek, 18 maja 2015

Po pierwszych meczach półfinałowych play-off koszykarzy w Zgorzelcu panują mieszane nastroje. Po dwóch aktach rywalizacji toczonej do trzech wygranych jest bowiem remis 1:1. Teraz rywalizacja przenosi się do Słupska.

avatar
Fot. G. Bereziuk

Słupszczanie nie są faworytem półfinałowego starcia z PGE Turowem. Mimo tego Czarni nie zamierzają się kłaść przed rywalem. Potwierdził to pierwszy mecz. Goście rozpoczęli od mocnej defensywy i szybko próbowali przejąć inicjatywę. Przez niemal całą pierwszą kwartę goście prowadzili kilkoma punktami i ostatecznie tą część gry wygrali 23:21. Bardzo dobrze prezentował się Jarosław Mokros, który w ciągu 10 minut zdobył 13 punktów, w tym 3 razy trafił z dystansu.
Jeszcze lepiej słupszczanom szło w drugiej kwarcie. Po punktach Mantasa Cesnauskisa PGE Turów przegrywał już 21:32. Od tego momentu zgorzelczanie wzięli się do pracy. Sygnał do odrabiania strat dał Kyryło Natiażko, który trafiał zarówno spod kosza, jak i półdystansu. Wspierali go Mardy Collins i Aleksander Czyż. Po punktach tego pierwszego w 19. min gry zielono-czarni wyszli na prowadzenie 40:37. Do przerwy faworyci prowadzili jednak tylko jednym punktem (40:39).
Po zmianie stron zespół trenera Donaldasa Kirysa szybko odzyskał prowadzenie i na niemal każdą skuteczną akcję gospodarzy miał odpowiedź. Po trafieniu Michała Nowakowskiego w 27. min gry Energa Czarni prowadzili 61:55.
W połowie czwartej kwarty wydawało się, że drużyna z przygranicznego miasta opanuje sytuację. Po trójce Michała Chylińskiego PGE Turów odzyskał prowadzenie 72:70. Goście jednak nie poddawali się i wierzyli w sprawienie niespodzianki. Ta ostatecznie stała się faktem. Czarni zasłużenie zwyciężyli 81:76 i w serii toczonej do trzech wygranych objęli prowadzenie 1:0.
W drugim meczu role się odwróciły. PGE Turów rozpoczął mecz zdecydowanie lepiej, bronił agresywnie i szybko budował przewagę. Duża w tym zasługa Nemanji Jaramaza, który w pierwszej kwarcie 3 razy trafił z dystansu, a jego zespół prowadził po 10 minutach 24:10. Później słupszczanie próbowali dotrzymywać kroku zielono-czarnym, ale nie byli w stanie odrabiać strat. Starał się zwłaszcza Michał Nowakowski, ale jego drużyna traciła do gospodarzy dwucyfrową liczbę punktów.
Po dwóch kwartach zgorzelczanie z dobrze radzącymi sobie Tony Taylorem i Aleksandrem Czyżem wygrywali 47:33. Czarnych do walki zdołał poderwać Callistus Eziukwum. Dzięki niemu po zmianie stron przewaga Turowa stopniała do 9 punktów. Zapędy Czarnych Panter szybko ostudzili Vlad Moldoveanu oraz Damian Kulig. Dzięki nim przewaga zielono-czarnych urosła do 19 oczek. Końcowe 10 minut nie przyniosło zmiany rezultatu i zgorzelczanie doprowadzili do wyrównania serii. – Lepiej zaczęliśmy drugi mecz. Byliśmy lepiej skoncentrowani, lepiej broniliśmy i nie pozwalaliśmy rywalom na łatwe rzuty. Graliśmy szybko i skutecznie. Jeśli będziemy tak grać w Słupsku, to mamy szansę wywalczyć tam awans. Póki co skupiamy się tylko na najbliższym meczu – powiedział Nemanja Jaramaz, koszykarz Turowa.
Teraz rywalizacja przenosi się do Słupska. Mecze odbędą się 19 maja (g. 19.50) oraz 21 maja (g. 17.35). Gdyby żadnej z drużyn nie udałoby się zakończyć serii, decydujący piąty mecz odbędzie się w Zgorzelcu 24 maja (g. 19.50). W drugim półfinale Stelmet Zielona Góra wygrał pierwszy mecz z Rosą Radom 79:84 (21:16, 25:20, 23:16, 10:12). Drugi mecz zakończył się wczoraj po zamknięciu numeru.
Mecz nr 1
PGE TURÓW ZGORZELEC –
ENERGA CZARNI SŁUPSK76:81 (21:23, 19:16, 20:24, 16:18)
PGE TURÓW: Collins 17 (1), Kulig 11 (2), Moldoveanu 11 (1), Natiażko 10, Chyliński 10 (2), Jaramaz 7 (1), Czyż 4, Taylor 4, Dylewicz 2.
ENERGA CZARNI: Blassingame 17 (1), Mokros 15 (3), Eziukwu 10, Shiloh 9 (1), Cesnauskis 9 (1), Nowakowski 8 (2), Pasalić 7 (1), Borowski 6, Seweryn 0.
Mecz nr 2
PGE TURÓW ZGORZELEC –
ENERGA CZARNI SŁUPSK88:68 (24:10, 23:23, 18:15, 23:20)
PGE TURÓW: Taylor 16 (1), Jaramaz 16 (3), Czyż 15 (3), Kulig 13, Moldoveanu 6 (2), Natiażko 6, Collins 5 (1), Dylewicz 5 (1), Chyliński 4 (1), Gospodarek 2, Jyż 0.
ENERGA CZARNI: Shiloh 15 (2), Nowakowski 13 (3), Eziukwu 10, Pasalić 9 (1), Blassingame 7, Seweryn 5 (1), Borowski 4, Cesnauskis 3 (1), Mokros 2.
Stan rywalizacji: 1:1.
GRZEGORZ
BEREZIUK


źródło: własne


Proste pytanie: 2 + 3 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.