Szóste i siódme kolejne zwycięstwo Górnika Polkowice

Górnik Polkowice się nie zatrzymuje. W ubiegłym tygodniu zielono-czarni pokonali Błękitnych Stargard oraz Skrę Częstochowa i uczynili to, na co zakusy mieli od kilku tygodni. Usiedli w fotelu lidera II ligi!

Piłkarze Janusza Niedźwiedzia aż do godziny 17 w niedzielę czekali na to, by radość z pierwszego miejsca potrwała dłużej niż dobę. Wówczas swoje spotkanie przegrały liderujące do tej pory Wigry Suwaki, które dość niespodziewanie okazały się słabsze od Sokoła Ostróda.

Przerwali passę

Pierwszy tydzień listopada przyniósł Górnikowi stuprocentową zdobycz punktową. Łatwo jednak nie było, zwłaszcza podczas środowej odsłony wspomnianego na wstępie dwumeczu. Bramkę na wagę kompletu „oczek” w rywalizacji z Błękitnymi zdobył dopiero w 89. minucie Marek Opałacz, który zaledwie chwilę wcześniej podniósł się z ławki rezerwowych. Gospodarze grali już wtedy w osłabieniu, ponieważ za drugą żółtą kartkę boisko musiał opuścić strzelec wyrównującego gola, Piotr Azikiewicz. Wcześniej prowadzenie dla przyjezdnych, po strzale z dystansu, uzyskał Dawid Polkowski. Cięższe zadanie czekało polkowiczan w sobotę. Skra była niepokonana na własnym stadionie przez blisko 12 miesięcy (od 9 listopada 2019 roku), kiedy uległa Stali Rzeszów prowadzonej przez... Niedźwiedzia. Polkowiczanie byli wtedy w środku tabeli, a jako beniaminek radzili sobie całkiem nieźle. Zestawiając jednak oba okresy – to niebo i ziemia. Teraz w klubie z Polkowic mogą myśleć nawet o awansie na zaplecze ekstraklasy. Czy przed sezonem ktoś się tego spodziewał?

Dublet „Piątka”

Jeśli chodzi o sobotnią konfrontację, to ekipa z Dolnego Śląska od samego początku sprawiała lepsze wrażenie. Wynik mógł otworzyć już w 12. minucie Eryk Sobków, ale piłka po jego strzale z rzutu wolnego trafiła w słupek. W pierwszej bramkowej sytuacji duży udział miał bohater i antybohater poprzedniego starcia – Azikiewicz, który kilka chwil przed przerwą popisał się precyzyjnym dośrodkowaniem w pole karne do wbiegającego Mateusza Piątkowskiego. Solidnej postury napastnik, dla którego było to pierwsze spotkanie w wyjściowym składzie Górnika, dołożył nogę i mocnym uderzeniem pod „ladę” dał swojemu zespołowi prowadzenie. Co więcej, kilkadziesiąt sekund po zmianie stron to prowadzenie podwyższył. Fatalny błąd popełnił obrońca Skry Karol Noiszewski, minął się z futbolówką i dał się minąć Piątkowskiemu, który z piętnastu metrów przelobował Mikołaja Biegańskiego. Mecz zamknął Sobków, który dostał podanie od wprowadzonego jeszcze w pierwszej połowie Adama Borkowskiego (zmienił kontuzjowanego Ernesta Terpiłowskiego) i potężnym strzałem pod poprzeczkę pokonał bramkarza rywali. Honorowe trafienie dla gospodarzy – po wrzutce z rzutu rożnego i zgraniu głową Adama Mesjasza – zdobył Rafał Brusiło.

TRENERSKI DWUGŁOS

Marek Gołębiewski (trener Skry): – Górnik był drużyną, która postawiła nam wysoko poprzeczkę. Wiedzieliśmy, jak chce grać, mieliśmy tę drużynę dobrze przeanalizowaną, ale nie wystarczyło to na znalezienie pomysłu na zwycięstwo. Zabrakło odpowiedniego pressingu na przeciwnika, byliśmy za mało agresywni w odbiorze piłki – tu bym upatrywał przyczyn porażki. Kiedy posiadaliśmy piłkę to mieliśmy pomysł na granie, kilka sytuacji sobie stworzyliśmy. Wiedzieliśmy, że rywale zagrają wysokim pressingiem, kto będzie pilnował naszych zawodników. Mieliśmy kilka wariantów wyjścia od własnej bramki, ale graliśmy za wolno. Gdybyśmy trochę przyspieszyli grę, to każdego przeciwnika można zgubić, co pokazał choćby nasz letni sparing z najlepszą obecnie drużyną w Polsce, Rakowem. Gratuluję Górnikowi, bo był drużyną, która zasłużyła na zwycięstwo. To fajny, poukładany zespół, z dobrymi zawodnikami. My nie powiedzieliśmy ostatniego słowa. Będziemy chcieli w następnym meczu tę plamę zmazać. To pierwsza porażka Skry u siebie od roku czasu. Czasami tak się po prostu dzieje, każda seria musi kiedyś się skończyć. Na pewno musimy wyciągnąć wnioski i podnieść głowę do góry, bo w sporcie jest tak, że jednego dnia jest się na górze, a drugiego można być na dole. Moje hasło: praca i pokora jest cały czas aktualne. Porażki na pewno bolą, ale też uczą pokory. Nasz najbliższy rywal – Pogoń Siedlce to bardzo dobra drużyna, która u siebie nie zwykła przegrywać. My musimy przede wszystkim patrzeć na siebie, wyciągnąć wnioski z dwóch ostatnich porażek. To będzie bardzo ciężki mecz. Cieszy mnie to, że będę miał do dyspozycji praktycznie całą kadrę do dyspozycji. W meczu z Górnikiem zmieniłem Piotra Noconia i Mariusza Holika, ponieważ byli zagrożeni kartkami, a chciałbym w Siedlcach z nich skorzystać. Mamy tydzień, aby do tego spotkania się dobrze przygotować. Będzie to zapewne ciekawy mecz, bo zarówno Pogoń, jak i my potrzebujemy punktów, aby zapewnić sobie spokojną zimę.

Janusz Niedźwiedź (trener Górnika): – Ten stadion jest dla mnie szczęśliwy, bo dokładnie rok temu – 9 listopada, ostatnia porażka Skry u siebie to mecz z prowadzoną wówczas przeze mnie Stalą Rzeszów. Po roku ta historia zatoczyła koło i udało mi się znów wygrać. Nie ukrywam, że był to chyba najtrudniejszy mecz z wszystkich dotychczasowych w tym sezonie. Wznieśliśmy się na wyżyny, aby przeciwstawić się Skrze. Nie przez przypadek ta drużyna straciła wcześniej u siebie tylko jedną bramkę. Widać, że ten zespół naprawdę ma swój styl i gra dobrze. Tym cenniejsze jest to zwycięstwo. Bramka na 2:0 w 47. minucie na pewno uspokoiła naszą grę i dała nam więcej spokoju i pewności. Ta trzecia praktycznie zakończyła spotkanie, bo później już mieliśmy mecz pod kontrolą. Kontaktowa bramka rywali na szczęście nie wybiła nas z rytmu i Skra już nie miała więcej stuprocentowych sytuacji. Do każdego przeciwnika podchodzimy bardzo poważnie i każdego analizujemy. W przypadku Skry było co analizować, bo to poukładana drużyna. Gratuluję gospodarzom pomysłu na swoją grę, oby więcej takich drużyn w polskiej piłce. My jako Górnik Polkowice z dnia na dzień celujemy w dobrą pracę i zdobywanie punktów. Liczymy, że na samym końcu da nam to dobre miejsce w tabeli (za ks.skra.pl).

GÓRNIK POLKOWICE – BŁĘKITNI STARGARD  2:1 (1:1)

Bramki: 0:1 Polkowski (11), 1:1 Azikiewicz (34), 2:1 Opałacz (89). Żółte kartki: Azikiewicz, Magdziak, Fryzowicz oraz Kujawa, Brzeziański, Ryk. Czerwona kartka: Azikiewicz (84, Górnik, za drugą żółtą). Sędziował: Maciej Pelka (Poznań). Mecz bez udziału publiczności.

GÓRNIK: Szymański – Fryzowicz (75 Radziemski), Kowalski-Haberek, Magdziak, Azikiewicz – Sobków, Danilczyk (75 Karmelita), Żołądź, Borkowski (58 Piątkowski) – Baranowski (58 Terpiłowski), Szuszkiewicz (86 Opałacz).

BŁĘKITNI: Rzepecki – Ostrowski, Kujawa, Mosakowski, Sitkowski – Bochnak (75 Rajch), Karmański (90 Niedojad), Polkowski, Cywiński (79 Bednarski), Ryk – Brzeziański.

SKRA CZĘSTOCHOWA – GÓRNIK POLKOWICE  1:3 (0:1)

Bramki: 0:1 Piątkowski (39), 0:2 Piątkowski (47), 0:3 Sobków (60), 1:3 Brusiło (72). Żółte kartki: Holik, Napora, Rogala oraz Fryzowicz, Wacławczyk, Piątkowski, Szymański. Sędziował: Robert Marciniak (Kraków). Mecz bez udziału publiczności.

SKRA: Biegański – Napora, Holik (69 Rogala), Mesjasz, Brusiło – Pietraszkiewicz (46 Gołębiowski), Olejnik, Noiszewski (55 Kazimierowicz), Nocoń (69 Sinior), Niedbała (63 Zieliński) – Wojtyra.

GÓRNIK: Szymański – Fryzowicz, Kowalski-Haberek, Magdziak, Azikiewicz – Sobków, Wacławczyk (69 Żołądź), Danilczyk, Terpiłowski (35 Borkowski) – Piątkowski (83 Opałacz), Baszak (82 Radziemski).

II LIGA

11. KOLEJKA

POLKOWICE – STARGARD                  2:1 (1:1)

RZESZÓW – SUWAŁKI                           1:2 (1:1)

Bramki: 1:0 Zoch (28-samobójcza), 1:1 Bogusławski (36), 1:2 Gierach (82).

POZNAŃ – CZĘSTOCHOWA                  1:0 (1:0)

Bramka: 1:0 Sobol (21-karny).

SIEDLCE – ELBLĄG                                4:3 (2:0)

Bramki: 1:0 Baidoo (9), 2:0 Górski (40), 3:0 Walków (51), 3:1 Jabłoński (55), 3:2 Surdykowski (65), 3:3 Zyska (71), 4:3 Brodziński (73-karny).

KATOWICE – GARBARNIA K.             2:1 (0:0)

Bramki: 1:0 Jędrych (59), 2:0 Woźniak (62), 2:1 Kołbon (90+2).

OSTRÓDA – KALISZ                                1:4 (0:0)

Bramki: 0:1 Gawlik (59), 0:2 Żwir (67-samobójcza), 0:3 Maćczak (75), 1:3 Wolny (81), 1:4 Tunkiewicz (86).

CHOJNICE – LUBLIN                              0:0

Mecz Grudziądz – Pruszków został przełożony na 10 listopada.

Mecz Hutnik K. – Wrocław został przełożony na 11 listopada.

PAUZA: Bytów.

12. KOLEJKA

CZĘSTOCHOWA – POLKOWICE         1:3 (0:1)

GARBARNIA K. – POZNAŃ                   2:4 (0:1)

Bramki: 0:1 Jacenko (38), 0:2 Jacenko (55), 1:2 Kowalski (63), 1:3 Klupś (66), 1:4 Sobol (70), 2:4 Wacławek (90+1).

ELBLĄG – GRUDZIĄDZ                         3:1 (1:1)

Bramki: 1:0 Surdykowski (13), 1:1 Popalzay (16), 2:1 Zyska (66), 3:1 Bawolik (83).

KALISZ – HUTNIK K.                              4:0 (1:0)

Bramki: 1:0 Tunkiewicz (28), 2:0 Majewski (45-karny), 3:0 Tunkiewicz (72), 4:0 Sabiłło (77).

LUBLIN – RZESZÓW                               1:0 (0:0)

Bramka: 1:0 Michota (72).

STARGARD – SIEDLCE                         1:2 (1:1)

Bramki: 1:0 Brzeziański (28), 1:1 Repka (43), 1:2 Przybecki (82).

BYTÓW – CHOJNICE                              3:2 (2:1)

Bramki: 1:0 Giel (5), 2:0 Sezonienko (32), 2:1 Skrzypczak (43), 2:2 Skrzypczak (77), 3:2 Bach (90+2).

SUWAŁKI – OSTRÓDA                           1:2 (1:1)

Bramki: 0:1 Wolny (19), 1:1 Sauczek (25), 1:2 Gajda (55).

Mecz Wrocław – Katowice został przełożony na 18 listopada.

PAUZA: Pruszków.

1. Górnik Polkowice            11        27        27:9

2. Wigry Suwałki                   11        25        18:8

3. Chojniczanka Chojnice      12        21        19:10

4. GKS Katowice                  10        20        22:11

5. Stal Rzeszów                     12        20        17:10

6. Skra Częstochowa             12        19        14:13

7. KKS 1925 Kalisz               11        18        19:13

8. Pogoń Siedlce                    11        16        21:21

9. Sokół Ostróda                    11        16        16:17

10. Bytovia Bytów                10        15        17:13

11. Śląsk II Wrocław            9          11        11:12

12. Motor Lublin                    10        11        10:12

13. Znicz Pruszków               10        11        8:16

14. Hutnik Kraków                11        10        14:24

15. Olimpia Grudziądz          10        10        9:20

16. Błękitni Stargard              11        10        9:24

17. Lech II Poznań                10        9          19:24

18. Olimpia Elbląg                 12        9          15:22

19. Garbarnia Kraków           10        9          13:20

*Pogoń Siedlce została ukarana odjęciem trzech punktów za niedozwolone wspomaganie farmakologiczne zawodników w sezonie 2019/20.

Następna kolejka (14-15 listopada): sobota, g. 13: Rzeszów – Bytów, Hutnik K. – Suwałki, Katowice – Kalisz, Siedlce – Częstochowa, g. 16: Polkowice – Garbarnia K., g. 18: Ostróda – Lublin, Grudziądz – Stargard; niedziela, g. 12: Pruszków – Elbląg, g. 13: Poznań – Wrocław. Pauza: Chojnice

ARKADIUSZ BARSKI

Piast z oceną 6 po meczu z ROW-em!

Wysoka wygrana Piasta, przełamanie Polonii Stali i zacięty mecz w Goczałkowicach, gdzie gospodarze odwrócili losy spotkania i przegrywając 0:2, wygrali 3:2. W piętnastej kolejce przymusowo pauzował zespół Warty Gorzów Wielkopolski, a poza tym nie zobaczyliśmy na III ligowych boiskach liderów – Ślęzy Wrocław, która zmaga się z COVID-19.

Zraniona Duma

Po dwóch wyjazdowych porażkach Śląsk Wrocław przełamał się na własnym stadionie. WKS pokonał Dumę Podlasia – Jagiellonię Białystok po bramce młodzieżowca, Mateusza Praszelika.

Nienasyceni

Przed meczem Olimpii Elbląg z Górnikiem Polkowice trudno było oczekiwać, że ostatnia drużyna klasyfikacji postawi się zespołowi z czołówki. Niespodzianki nie było, Górnik Polkowice – po dwóch trafieniach Eryka Sobkowa i jednym Mariusza Szuszkiewicza – odniósł pewne zwycięstwo i wskoczył na pozycję wicelidera.

Skuteczni kapitanowie

Bramki kapitanów Lubomira Guldana oraz Flavio Paixao zdecydowały o remisie KGHM Zagłębia Lubin z Lechią Gdańsk. Punkt dał Miedziowym drugą pozycję w tabeli, gdzie pozostaną przynajmniej do dzisiejszego wieczoru.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij