Stal mistrzem. Spadkowicza nie będzie?

Maciej Piasecki, poniedziałek, 3 października 2016

Większych niespodzianek w tegorocznych drużynowych mistrzostwach kraju na żużlu nie było. Do grona faworytów powszechnie zaliczano ekipy z Gorzowa, Torunia, Zielonej Góry oraz Leszna. Zawiodła tylko ta ostatnia, plasując się na przedostatnim miejscu w tabeli ekstraligi.

avatar
Niestety tym razem Betard Sparta Wrocław pozostaje bez medalu mistrzostw Polski (fot. M. Szmyd)

Podobno wpływ na kiepską postawę leszczynian miała nie najlepsza atmosfera w klubie, sporo problemów przysporzyły też obrońcy mistrzowskiego tytułu kontuzje czołowych zawodników. Miejsce zespołu Unii w play off zajęli srebrni medaliści ubiegłorocznego czempionatu, choć i Betardu Sparty nie ominęły tzw. wypadki losowe. Gdyby nie kontuzje: Vaclava Milika, a zwłaszcza wykluczonego przez większą część sezonu czołowego polskiego juniora Maksyma Drabika, być może wrocławianie nie musieliby walczyć o miejsce w „czwórce” do ostatniej rundy. A tak bez wartościowych młodzieżowców, z bardzo nierówno startującymi: Jędrzejakiem i – szczególnie w drugiej fazie mistrzostw – Janowskim i dopiero uczącym się ekstraligi Woźniaku awans do play off to niewątpliwy sukces. Czołowa trójka miała mocne i dość wyrównane składy. Często gorzej spisujących się seniorów z powodzeniem zastępowali utalentowani juniorzy: Zmarzlik (w mniejszym stopniu też Cyfer) w gorzowskiej Stali, Przedpełski w Get Well Toruń i Pieszczek w Falubazie Zielona Góra kończyli w tym roku wiek juniorski, a następców raczej nie widać.

Więcej w najnowszym numerze "Słowa Sportowego".

WALDEMAR NIEDŹWIECKI


źródło: własne


Proste pytanie: 4 + 2 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.