Śląsk Wrocław wreszcie zwycięski na wyjeździe

Arkadiusz Barski, poniedziałek, 1 kwietnia 2019

Śląsk Wrocław wreszcie przełamał wyjazdową niemoc. Dzięki dobrym... dośrodkowaniom, WKS pokonał w Gdyni Arkę i odniósł pierwsze delegacyjne, a czwarte w ogóle, zwycięstwo na wiosnę. Czwarte w stosunku 2:0...

avatar
Igors Tarasovs trafił do siatki rywala w pierwszym kontakcie z piłką (fot. archiwum/K. Pączkowska)

Nowy Cotra

W szeregach obronnych Śląska po długim zawieszeniu pojawił się Dorde Cotra, któremu czeski szkoleniowiec znalazł nową pozycję. – Przez całą zimę trenował właśnie na pozycję środkowego obrońcy. Byłem pewny, że może zagrać w tym miejscu na boisku. Dużą radość dało mi to, że udowodnił, iż to była dobra decyzja – mówił po końcowym gwizdku czeski szkoleniowiec. W pierwszej połowie gole nie padły, choć arbiter zakończył ją dopiero po 51 minutach od rozpoczęcia. A to z powodu dwóch przerw. Ta mniej istotna miała miejsce w okolicach minuty 20, kiedy to kibice Arki odpalili środki pirotechniczne, przez co zakłócili boiskową widoczność. Na nieco dłużej arbiter zatrzymał grę już w 4. minucie. Wślizg Michaela Olczyka trafił w nogę Damiana Gąski i osąd mógł być jeden – rzut karny. Ale jak to w takich przypadkach bywa... Wiadomość na ucho, ekran, konsultacja, weryfikacja i zmiana decyzji. Powód? Zagranie ręką Michała Chrapka w tej samej akcji i anulowanie rzutu karnego. Z pierwszej odsłony należy wspomnieć też ładny strzał po ziemi w wykonaniu Krzysztofa Mączyńskiego (z około 30 metrów!), który sparował Pavels Steinbors.

ARKADIUSZ BARSKI

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".


źródło: brak danych


Proste pytanie: 10 + 7 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.