Śląsk Wrocław w podsumowaniu sezonu

Arkadiusz Barski, poniedziałek, 3 czerwca 2019

Miało być lepiej aniżeli w poprzednich rozgrywkach, a wyszło podobnie. Śląsk Wrocław po raz kolejny wylądował w strefie spadkowej i do ostatnich kolejek bił się o utrzymanie. Cały sezon w jego wykonaniu podsumowaliśmy w formie alfabetu.

avatar
Śląsk Wrocław po raz czwarty z rzędu wylądował w dolnej ósemce. Ostatecznie zakończył sezon na 12. miejscu w tabeli (fot. K. Pączkowska/archiwum)

A – ambicje. Przed rozpoczęciem sezonu z ust włodarzy nie padła żadna deklaracja na temat sportowego celu lub też miejsc w tabeli, które mogliby uznać za satysfakcjonujące. Wygłaszano ogólniki typu „mniej na tu i teraz, więcej inwestowania w młodzież”, sporo miejsca poświęcano też projektowi kompleksu sportowego przy Oporowskiej (patrz litera O). Banał udało się wyciągnąć jedynie od Tadeusza Pawłowskiego, który na konferencji prasowej przed pierwszym meczem z Cracovią rzucił: – Chcemy być w pierwszej ósemce. Jeżeli uznamy, że można zrobić coś więcej, będziemy się o to bić. Zimą okazało się, że trzeba bić się o coś innego.

B – byli legioniści. Takowych w koszulce WKS widzieliśmy aż pięciu, choć wspólnie nie biegali po boisku ani przez minutę. Już po pierwszym spotkaniu do Turcji katapultował się Jakub Kosecki, który barw stołecznej drużyny bronił w latach 2009-2016 (z przerwami). Jego klubowymi kolegami byli Łukasz Broź (2013-18, aż 7 krajowych laurów) oraz Arkadiusz Piech, który jednak kariery przy Łazienkowskiej nie zrobił. Terminował tam podczas rund jesiennych w sezonach 2014/15 oraz 2015/16 (wiosną wypożyczany) i nie strzelił ani jednego gola. W przerwie zimowej do zespołu z Wrocławia dołączyli Mateusz Hołownia (na zasadzie wypożyczenia) oraz Krzysztof Mączyński, który wskutek konfliktu z Ricardo Sa Pinto rozwiązał swój kontrakt z Legią i skorzystał z oferty Śląska.

C – ciekawostki. – WKS był najgorszym (wraz z Wisłą Kraków) zespołem kwietnia, w sześciu meczach zdobył wtedy zaledwie 2 punkty. Z kolei najlepiej poczynał sobie w maju, wygrał wtedy wszystkie 4 spotkania. – Śląsk rozegrał tylko 5 meczów w niedzielę, najmniej w całej stawce (bilans 2-2-1). – Najczęstszy rezultat, w jakim wrocławianie zwyciężali to 2:0 (pięciokrotnie), najczęściej remisowali 1:1 (3 takie wyniki), a przegrywali w większości przypadków w stosunku 0:1 (6 razy). – Śląsk stracił w całym sezonie 45 bramek, ale zaledwie 15 z nich, a więc 1/3, zdobyli Polacy – Po strzałach drużyny z Wrocławia piłka aż 14 razy trafiała w słupek lub poprzeczkę, więcej w obramowanie bramki trafiali tylko piłkarze Legii (16).

ARKADIUSZ BARSKI


Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".


źródło: brak danych


Proste pytanie: 2 + 2 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.