Śląsk Wrocław pozyskał Serba

Maciej Piasecki, poniedziałek, 23 stycznia 2017

Śląsk Wrocław w minionym tygodniu rozegrał dwa sparingi. Zremisował 3:3 z Wartą Poznań i 2:2 z Chrobrym Głogów. Wrocławianie pierwszym meczem zakończyli zgrupowanie w Trzebnicy, a już dzisiaj udają się do tureckiego Side. W samolocie znajdzie się miejsce dla zakontraktowanego wczoraj Aleksandra Kovacevicia.

avatar
Aleksandar Kovacević został w niedzielę zawodnikiem Śląska Wrocław (fot. K. Pączkowska)

Zawodnicy Śląska Wrocław zakończyli w środę pierwszy okres przygotowawczy do rundy wiosennej LOTTO Ekstraklasy. Pracowali do tej pory głównie nad wytrzymałością i siłą. – W takich warunkach, jakie teraz panują w Polsce, praktycznie nie można pracować nad niczym innym – powiedział trener zielono-biało-czerwonych, Jan Urban. – Dlatego w naszym grafiku sporo ćwiczeń siłowych i wytrzymałościowych. Chociażby właśnie z tego powodu trudno było się spodziewać polotu i świeżości w grze wrocławian. Pierwszy obóz zwieńczył sparing z drugoligową Wartą Poznań. Na mocno zmrożonym boisko w Trzebnicy szybko bramkową przewagę wypracował sobie WKS. Precyzyjne podanie Łyszczarza już w 2. minucie celnym strzałem zakończył Mervo. Później z dystansu popisał się Stjepanović, który przelobował golkipera przeciwników. Trzeciego gola dołożył Engels. Strzelali więc ci, którzy jesienią akurat do bramki mieli bardzo daleko. Śląsk szybko jednak roztrwonił przewagę. Najpierw wykorzystany rzut karny, później jeszcze gol kontaktowy przed zakończeniem pierwszej połowy, a na początku drugiej – bramka wyrównująca. – Najbardziej cieszy, że uniknęliśmy kontuzji – stwierdził trener Urban po tym spotkaniu. – Na takim boisku nie jest o nie trudno. Było zbyt dużo przypadku, ale w końcu musieliśmy coś zagrać. Nieźle zagrał Adrian Łyszczarz, który zaliczył dwie asysty przy trafieniach swoich kolegów. – Ciężko pracuję, żeby zostać zgłoszonym do rozgrywek ekstraklasy – przyznał niespełna 18-letni zawodnik. – Potem będę myślał o kolejnych celach. Drugi sparing Śląsk zagrał w piątek w Środzie Śląskiej z Chrobrym Głogów. – Inne boisko i zupełnie inna gra – stwierdził Urban. – Zespoły rzeczywiście mogły grać w piłkę w przeciwieństwie do tego, co działo się na murawie dwa dni wcześniej. Tuż przed końcem pierwszej części do bramki trafił Michalec. Wykorzystał dobre podanie z rzutu rożnego. Po zmianie stron Celeban przypomniał wszystkim, że jest najbardziej bramkostrzelnym obrońcą Śląska w historii. Trafił do bramki w charakterystyczny dla siebie sposób, czyli głową. WKS wyszedł na prowadzenie za sprawą gola Morioki, ale zwycięstwa nie dowiózł do końca.

RAFAŁ STEFANIAK

Więcej w poniedziałkowym numerze "Słowa Sportowego".


źródło: własne


Proste pytanie: 1 + 3 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.
advertisment