Śląsk przegrywa z mistrzem Polski

Arkadiusz Barski, poniedziałek, 8 października 2018

Zanim Śląsk szeroko rozpostarł skrzydła, obrał kurs na kolejne zwycięstwa, przedłużył zwycięską passę i cieniem przykrył serię bez wygranej, już musiał płaty nośne złożyć i awaryjnie lądować. Na ziemię sprowadziła go latająca ostatnio z wiatrem warszawska Legia, którą na wyżyny wzniósł Portugalczyk Cafu. Wszystko na oczach ponad 20 tysięcy naocznych obserwatorów.

avatar
Jakub Słowik i Piotr Celeban nie zapobiegli utracie bramki i Śląsk musiał uznać wyższość Legii Warszawa (fot. K. Pączkowska)

Legioniści po raz kolejny pokazali, że decydowanie lepiej czują się poza Warszawą. Ich domowy bilans (2 zwycięstwa, 2 remisy, 2 porażki), z kiepskim dorobkiem bramkowym włącznie (6:9) szkicuje problem, z jakim się zmagają. Ciężar gromadzenia zdobyczy przy Łazienkowskiej jest dla nich na razie zbyt duży, o wiele więcej podnoszą natomiast w delegacjach (bilans przed sobotą: 3-1-0) Tadeusz Pawłowski zwycięskiego składu nie zmienił i wystawił tę samą jedenastkę, która wysoko ograła Jagiellonię w Białymstoku. Na Podlasiu poszalał Marcin Robak, który zgarnął swojego piątego hat-tricka w ekstraklasie i z 109 trafieniami awansował na 18. miejsce w tak zwanym „klubie 100”. Co ciekawe, premierowego gola zdobył w meczu przeciwko Legii 12 lat temu. Ponadto był bohaterem ostatniej konfrontacji między tymi zespołami w stolicy Dolnego Śląska przed rokiem. Jego dwa gole i zwycięstwo gospodarzy kosztowało utratę posady Jacka Magierę (co ciekawe, po rewanżowym starciu na Mazowszu zwolniono ówczesnego szkoleniowca WKS, Jana Urbana). Rekordowa frekwencja na wrocławskim obiekcie w tym sezonie, ponad 20 tysięcy widzów liczyło na podobny scenariusz...

ARKADIUSZ BARSKI

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".


źródło: brak danych


Proste pytanie: 5 + 10 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.