Skoki narciarskie: Puchar Świata w Wiśle

Reprezentacja Polski wygrała konkurs drużynowy w Wiśle podczas pierwszego w nowym sezonie weekendu Pucharu Świata w skokach narciarskich. W konkursie indywidualnym triumfował Rosjanin Jewgienij Klimow. Czwarty był Kamil Stoch.

– To dla mnie wielka niespodzianka. Zadowolony byłbym z miejsca na podium. Zawodnicy nie pokazali jeszcze w pełni swojego potencjału, ale jak widać to wystarczyło – przyznał po konkursie drużynowym trener reprezentacji Polski Stefan Horngacher. Ten wynik był o tyle niespodziewany, jeśli zestawić go z tym, co działo się w piątkowych kwalifikacjach, kiedy w pierwszej dziesiątce był tylko drugi w stawce Dawid Kubacki, a Kamil Stoch zajął odległe 48. miejsce. – To, że po takich kwalifikacjach trener mi zaufał i wystawił do drużyny bardzo mi pomogło. W piątkowy wieczór przeanalizowaliśmy wszystko z trenerem i okazało się, że te skoki nie były takie najgorsze. Dostałem wskazówki, na czym powinienem się skupić i starałem się to realizować. Nie spodziewałem się, że przyniesie to aż tak dobry efekt – mówił Kamil Stoch. Tym efektem była najlepsza indywidualna nota w konkursie i skoki na 126,5 i 129 metrów. Poza trzykrotnym mistrzem olimpijskim w bardzo dobrej dyspozycji byli Piotr Żyła, Jakub Wolny i Dawid Kubacki, dzięki czemu Polacy prowadzili po pierwszej części konkursu. Po kolejnych próbach Żyły i Wolnego biało-czerwoni mieli 19 punktów przewagi nad Niemcami i nic nie zwiastowało zaciętej końcówki. Dawid Kubacki trafił jednak na złe warunki atmosferyczne i skoczył tylko 114,5 metra, podczas gdy Stephan Leyhe wylądował 11,5 metra dalej.

AGATA WALICKA

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".

W góry jedziemy...

Podczas ostatniej Narodowej Zimowej Wyprawy na K2 pełnił rolę kierownika bazy. Na swoim koncie ma wiele wypraw letnich i zimowych na ośmiotysięczniki.

MP w biathlonie

W Dusznikach-Zdroju, a dokładnie na terenie pięknego obiektu Duszniki Arena rozegrane zostały mistrzostwa Polski. Impreza była ostatnią w karierze Weroniki Nowakowskiej.

Tylko toru brak…

Podczas igrzysk w Pjongczangu o polskim saneczkarstwie głośno było przede wszystkim za sprawą Mateusza Sochowicza, który swój ślizg wykonał bez maski, bo… zwyczajnie jej zapomniał. Mało jednak kto wie, że w Polsce saneczkarstwo to świetnie zorganizowana dyscyplina, która radzi sobie pomimo braku obiektu z prawdziwego zdarzenia, o czym opowiada Przemysław Pochłód – były saneczkarz, trener MKS-u Karkonosze.

Air Stoch

To był podręcznikowy przykład sportowej dominacji. Kamil Stoch był nieosiągalny dla innych skoczków podczas minicyklu Raw Air i świetnymi występami w ostatnich dniach zapewnił sobie już Kryształową Kulę.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij