Skoki narciarskie: Polacy brązowymi medalistami mistrzostw świata

Ze szwedzkiego Falun, w którym w niedzielę zakończyły się mistrzostwa świata w narciarstwie klasycznym, wracamy z dwoma medalami. Po brązie w biegach narciarskich w sobotę polscy skoczkowie obronili 3. miejsce wywalczone w Predazzo przed dwoma laty. Mistrzami świata zostali Norwegowie.

Po słabych występach naszych zawodników w indywidualnych konkursach, trudno było mieć nadzieję, że w sobotę polscy skoczkowie zdobędą medal. Tym bardziej, że na tej samej skoczni (HS 134) w czwartek rozczarował obrońca tytułu Kamil Stoch. Po kilku dobrych treningowych skokach główny konkurs wyraźnie Stochowi nie wyszedł i zakończył go na 12. miejscu (125 i 124,5 m). Najlepszym z Polaków był drugi z liderów reprezentacji Piotr Żyła, zajmując 9. lokatę (123 i 121,5 m). Żaden z podopiecznych Łukasz Kruczka nie był jednak ze swoich wyników zadowolony. – Zdawałem sobie sprawę, że te mistrzostwa będą dla mnie trudne. Nie wiedziałem jednak, że aż tak bardzo. Chyba brakowało mi świeżości, mentalnej i fizycznej – przyznał rozczarowany Stoch. Z pozostałych biało-czerwonych do głównego konkursu dostało się jeszcze dwóch skoczków. Klemens Murańka zakończył zawody na 20. pozycji (123 i 113,5 m), a Dawid Kubacki był 29 (115,5 i 115,5 m). Do serii finałowej nie zakwalifikował się tylko Aleksander Zniszczoł, zajmując 40. miejsce (110 m). Uczucie zawodu po tym konkursie próbował maskować trener naszych skoczków. – Nie jestem rozczarowany wynikami, ale czujemy spory niedosyt. Apetyty przed mistrzostwami były zdecydowanie większe. Zdawaliśmy jednak sobie sprawę z tego, że ten sezon będzie trudniejszy od poprzedniego – stwierdził Kruczek. Nowym mistrzem świata został Severin Freund, który w drugiej próbie ustanowił rekord skoczni (135,5 m). Drugi był Gregor Schlierenzauer, a brązowy medal zdobył, mistrz ze skoczni normalnej, Norweg Rune Velta. Do rywalizacji drużynowej trener desygnował kadrę w składzie Stoch, Żyła, Murańka i Ziobro. Szczególnie wiele do udowodnienia miał Ziobro, który po dobrym występie na normalnej skoczni, na dużej nie startował. Silnie wiejący wiatr opóźnił zawody drużynowe o kilkanaście minut. Po 1. serii zawodów na prowadzeniu z przewagą ok. 20 pkt. plasowali się Norwegowi. Szczególnie dobrze radzili sobie Andersowie Bardal i Fannemel. Skład Norwegów uzupełniony o podwójnego medalistę Veltę i Jakobsena, dał im złoty medal. O pozostałe krążki wywalczyli Austriacy, Japończycy i niespodziewanie biało-czerwoni, którzy jeszcze na półmetku zawodów byli na 4. miejscu. W pierwszym skoku zawiódł Ziobro, który skoczył zaledwie 116 m. Najdalej poszybował Stoch (129,5 m), który wywindował nas na 4. pozycję. Zdecydowanie lepiej nasi zawodnicy radzili sobie w drugiej serii, w której jeszcze przed ostatnim skokiem Polacy byli na 2. pozycji, ale mieli zaledwie 0,8 pkt. przewagi na Austriakami. W finałowej serii bardzo daleko pofrunął jednak Schlierenzauer (129 m), co przy 126 m Stocha dało podopiecznym Heinza Kuttina srebrny medal. Nas jednak brąz również bardzo cieszy, bo po wcześniejszych konkursach mało kto wierzył w odrodzenie Polaków. – Możemy odetchnąć. Wszyscy czekaliśmy na super wynik, bo chcieliśmy wyjechać stąd z podniesionym czołem. I to nam się udało – powiedział uradowany Stoch. – Tym razem każdy z nas oddał skoki takie, na jakie było nas stać, co pozwoliło nam walczyć o medale do końca – dodał. Bardzo zadowolony był również najmłodszy z brązowej drużyny. – Nie było łatwo, ale podobnie jak koledzy dałem z siebie wszystko. Jestem bardzo szczęśliwy szczególnie, że to dla mnie pierwsze seniorskie mistrzostwa i pierwsze podium – dodał Murańka. Skoczkowie nie będą jednak mogli zbyt długo świętować, bo już w najbliższy weekend rozegrane zostaną kolejne zawody w ramach Pucharu Świata w fińskim Lahti.

KATARZYNA

POWIDŁOWSKA

1.Norwegia    872,6 pkt.

2.Austria    853,2 pkt.

3. Polska    848,1 pkt.

Ale urwał!

Ostatnie metry zdecydowały o tym kto zwycięży w biegu głównym – FIS Marathon CUP. W końcówce zaatakował Petr Novak i to on po raz piąty triumfował na Polanie.

Duet na medal

Podczas mistrzostw świata na razie więcej powodów do zadowolenia mają kibice biegów narciarskich. W niedzielnym sprincie drużynowym stylem dowolnym Polki w składzie: Justyna Kowalczyk oraz Sylwia Jaśkowiec zajęły 3.

Jakuszyce wydłużają

To już druga zima, podczas której narciarska Europa cierpi na brak śniegu. Tym razem jednak problem nie dotyczy dolnośląskich Jakuszyc.

Król Zakopanego

Zwycięstwem na Wielkiej Krokwi Kamila Stocha zakończył się niedzielny konkurs w Zakopanem. Polak w stolicy polskich Tatr wygrał już po raz trzeci w karierze i pokazał, że wraca do wielkiej formy.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij