Rozmowa z Tomaszem Folgą, szkoleniowcem KPR-u Kobierzyce

Maciej Piasecki, poniedziałek, 26 września 2016

Zespół z Kobierzyc jako jedyna drużyna w PGNiG Superlidze Kobiet nadal pozostaje bez punktu, ale w starciu z wiceliderem Dolnoślązaczki pokazały, że powinno to być jedynie kwestią czasu. O spotkaniu z AZS-em Łączpol AWFiS Gdańsk porozmawialiśmy z trenerem Tomaszem Folgą.

avatar
Zespół prowadzony przez Tomasza Folgę postawił się wiceliderowi PGNiG Superligi Kobiet (fot. K. Ziółkowski)

Dzisiejszy mecz udowodnił, że nie zamierzacie być outsiderem rozgrywek, a dziewczynom należą się gratulację za podjętą walkę.

TOMASZ FOLGA: – Dokładnie. W moim imieniu, jak i mojego współpracownika (Andrzeja Dudkowskiego dop. DO) chcieliśmy podziękować zespołowi za walkę. Pomimo tego, że rywalki uciekły nam na kilka bramek, to potrafiliśmy się odrodzić i postawić ciężkie warunki w obronie, co zaowocowało trafieniami z kontrataku.

Innym pozytywnym akcentem tego spotkania jest to, że już nie tylko Anna Mączka czy Martyna Michalak zdobywają większość bramek, ale dorobek strzelecki rozkłada się na cały zespół.

Ten zespół jest w budowie. Doszły do nas cztery nowe zawodniczki próbujemy to wszystko wkomponować. Mam nadzieję, że z meczu na mecz będzie to coraz lepiej wyglądało. Jeśli będzie takie zaangażowanie i walka, to może zdobędziemy pierwsze punkty dla Kobierzyc w PGNiG Superlidze Kobiet.

Czego zabrało po przerwie, by pokonać gdańszczanki?

Na pewno doświadczenia. W tych newralgicznych sytuacjach dziewczyny miały zbyt gorące głowy i za szybko podejmowały decyzje. Zawodniczki chciały rozegrać akcję po jednym czy dwóch podaniach. Natomiast gdy graliśmy długo i konsekwentnie, to zamienialiśmy te sytuacje na bramki. 

Co można zmienić przed meczem z Olimpią-Beskid Nowy Sącz, która podobnie jak KPR będzie biła się o utrzymanie?

Nie chcę tutaj odkrywać kart, bo każdy każdego obserwuje na meczach. Na pewno spotkamy się na treningu w poniedziałek i zobaczymy jak zespół zdrowotnie wygląda. Nie ukrywam, że jest kilka urazów i okaże się w jakim są stanie. Spokojnie będziemy przez ten tydzień przygotowywać się do kolejnego meczu wyjazdowego.

Zapytam o zdrowie Martyny Michalak, która po raz kolejny była niemiłosiernie obijana przez rywalki?

Taka jest rola kołowej. Dzisiaj (sobota dop. DO) Martyna podkręciła staw skokowy. Wróciła jednak do gry i chylę czoło, że podjęła walkę. Wielki szacunek dla niej.

Rozmawiał

DAMIAN ORŁOWICZ


źródło: własne


Proste pytanie: 4 + 5 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.
advertisment