Rozmowa z Sylwią Gruchałą, polską florecistką wszechczasów

Aleksandra Szumska, środa, 21 września 2011

Już od dekady mówi się o niej jako o najpiękniejszej polskiej sportsmence. Na swoim koncie, oprócz medali mistrzostw świata, Europy i tych olimpijskich, ma także występy w Tańcu z Gwiazdami, teledysku, a także sesję w miesięczniku dla panów – Mam świadomość tego, że szermierka nie jest sportem medialnym. Jeżeli nie zaistnieję w show biznesie, nie będę miała szans na znalezienie sponsora – opowiada florecistka Sylwia Gruchała.

avatar
Fot. Archiwum Sylwia Gruchała

Ósmy tytuł mistrzyni Polski robi jeszcze na Tobie wrażenie, czy nie przywiązujesz już wagi do medali z imprez krajowych?
SYLWIA GRUCHAŁA: – Do mistrzostw Polski zawsze podchodzę bardzo poważnie, natomiast trudno jest mi się zmotywować do pucharów Polski. Zależało mi, żeby wygrać te mistrzostwa. Myślałam, że jak uda mi się to zrealizować, to powalczę też dobrze na mistrzostwach świata. Teraz czuję, że mam taką przewagę psychiczną.
To znaczy, że Sylwia Gruchała wraca na szczyt? Pamiętam, że po igrzyskach w Pekinie mówiłaś, że masz trochę dość szermierki. Teraz to się zmieniło?
– Nie będę ukrywać, że na igrzyskach w Pekinie liczyłam na dużo więcej. Wróciłam z tych zawodów bez medalu i to była dla mnie spora porażka. Wtedy przyszedł moment, że rzeczywiście miałam dość sportu i ciężko było mi się zmotywować chociażby do treningów. Do tego doszły zawirowania w związku i z trenerem. Chciałam wtedy trochę odpocząć, spróbować czegoś innego. Poznałam trochę show biznes i stwierdziłam, że to jednak nie dla mnie, że moim życiem jest szermierka. Później przyszła motywacja i zdałam sobie sprawę z tego, że bardzo zależy mi na tym, żeby pojechać do Londynu, wywalczyć tam medal i wtedy ewentualnie zakończyć karierę.
Szanse na wyjazd na igrzyska są spore?
– Myślę, że tak. Indywidualnie jestem w dość dobrym położeniu. W Londynie będzie także turniej drużynowy we florecie kobiet i myślę, że tu też mamy spore szanse na kwalifikacje, a później medal.
Jesteś w klubie „Londyn 2012”?
– Tak. Po zdobyciu srebrnego medalu mistrzostw świata w 2010 roku naszą drużynę także włączono do tego programu.
Rzeczywiście jest tak, że sportowcy należący do klubu opływają w luksusach?
– Moim zdaniem, nie. To znaczy, mogę odpowiadać tylko za siebie. Szczerze mówiąc, nie zauważyłam, żeby coś się zmieniło w porównaniu z ubiegłymi latami. Nie mam większego stypendium, nie dostaję więcej odżywek czy sprzętu.
Wspomniałaś o zawirowaniach w związku po igrzyskach w Pekinie. Myślisz, że te zmiany wyszły polskiej szermierce na dobre?
– Najważniejszą kwestią jest to, że w związku nie ma już alkoholu. Wcześniej to było dużym problemem. Póki co, nie chcę niczego oceniać, poczekajmy na koniec kadencji obecnych władz. Ja ze swojej strony mogę powiedzieć, że niczego mi nie brakuje.
Zmieniłaś też trenera. Teraz jest nim Adam Kaszubowski. Nie jest za młody na to, żeby trenować tak doświadczoną i utytułowaną zawodniczkę?
– Zawsze wychodzę z założenia, że każda zmiana przynosi coś nowego, innego, często lepszego. Adam Kaszubowski rzeczywiście jest ode mnie zaledwie trzy lata starszy. Do niedawna sam jeszcze startował w zawodach i od 10 lat jest też trenerem. Poza tym jest świetnym człowiekiem, z którym mam bardzo dobry kontakt, takie partnerskie relacje. Na każdych zawodach czuję jego wsparcie. No i co najważniejsze, jest bardzo zaangażowany w to, co robi. Zanim rozpoczęłam współpracę z Adamem, sporo się nad tym wszystkim zastanawiałam. Za nim na pewno przemawiało to, że jest młodym człowiekiem, ma świeże spojrzenie na sport, nowe pomysły, szybko się rozwija i sporo może mnie nauczyć. Plusem było też to, że Adam preferuje bardziej męską szermierkę. No i razem odnosimy sukcesy, to jest najważniejsze, bo gdyby nie było rezultatów naszej pracy, to wszystko nie miałoby sensu.

 


źródło: własne


Proste pytanie: 5 + 0 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.
Sonda
Mundial 2018 w Rosji: Czy Polska wyjdzie z grupy??