Rozmowa z Robertem Świątkiem, który w tym roku wygrał czempionat trenerów na WTWK Partynice

Miniony sezon na Wrocławskim Torze Wyścigów Konnych – Partynice był chyba jednym z najbardziej udanych w historii. O sukcesach swoich koni, rozwoju wyścigów we Wrocławiu, historycznym zwycięstwie w Paryżu konia trenowanego przez Polaka opowiada Robert Świątek – zwycięzca czempionatu trenerów na Partynicach.

To był najlepszy sezon w Twojej trenerskiej karierze?

ROBERT ŚWIĄTEK: – Myślę, że tak. Wygrany czempionat wśród partynickich trenerów, ale także bardzo dobre starty za granicą w Berlinie, Czechach, we Włoszech i w Szwajcarii. Trenowane przeze mnie konie zajmowały tam punktowane i bardzo znaczące miejsca. Nieźle spisywały się w gonitwach płaskich, ale przede wszystkim w przeszkodowych, w czym zaczęła się specjalizować moja stajnia i na czym mi najbardziej zależy.

Najcenniejsze dla Ciebie zwycięstwo w minionym sezonie to…?

– Myślę, że były to dwa zwycięstwa Haad Rina w Wielkiej Partynickiej i ostatniego dnia wyścigowego na Partynicach, w gonitwie o Nagrodę Marszałka Województwa Dolnośląskiego. Bardzo cenne jest dla mnie także trzecie miejsce tego samego konia w gonitwie we włoskim Merano, w której ścigały się wierzchowce niemieckich, czeskich czy francuskich trenerów.

Haad Rin był Twoim najlepszym koniem w tych ostatnich kilku miesiącach?

– Rzeczywiście prezentował się świetnie. Na wrocławskim torze wystartował trzy razy i trzy razy wygrał. Świetnie biegł podczas jednej z gonitw we Włoszech i zapowiadało się na zwycięstwo, niestety tym razem dopadł nas pech na ostatniej przeszkodzie i ostatecznie gonitwy nie udało się wygrać. O trzecim miejscu w Merano już wspominałem. W planach Haad Rin ma jeszcze start we Francji, żeby potwierdzić swoją klasę i później już tylko wakacje i przygotowania do kolejnego sezonu.

Rozmawiała
ALEKSANDRA SZUMSKA

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".

Ta ostatnia niedziela

Haad Rin pod wodzą szwedzkiego dżokeja Niklasa Lovena z ogromną łatwością i z bardzo dużą przewagą nad rywalami wygrał Nagrodę Marszałka Województwa Dolnośląskiego. Właśnie dniem poświęconym naszemu województwu w tym roku zakończył się sezon wyścigowy na Partynicach.

Sztorm na Partynicach!

Za nami punkt kulminacyjny sezonu, czyli niedziela, podczas której rozegrano dwie najważniejsze gonitwy w roku: przeszkodową Wielką Wrocławską – Nagrodę Portu Lotniczego Wrocław oraz płotową Wielką Partynicką.

Niedziela gentelmanów

Elegancja, wyśmienity styl i sportowe emocje – właśnie tak zapowiada się jeden z najciekawszych dni wyścigowych sezonu na wrocławskich Partynicach – Gentelman’s Day. Do gonitw zgłoszono aż 73 konie z polskich i czeskich stajni, które będą rywalizować m.

Wracamy na Partynice

Emocjonujące gonitwy, żywiołowy doping publiczności i żar lejący się z nieba – tak wyglądała ostatnia niedziela na Partynicach i pierwsza po miesięcznej przerwie. Pomimo niemiłosiernych upałów, Wrocławski Tor Wyścigów Konnych odwiedziło prawie trzy tysiące widzów, którzy byli świadkami zaciętej rywalizacji niemalże w każdej gonitwie.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij