Rozmowa z Robertem Świątkiem, kierownikiem wrocławskich wyścigów

, wtorek, 15 października 2013

Zaczynali od zera. Nie było pieniędzy, sponsorów, dyrektora, a stajnie świeciły pustkami. Mało kto wierzył, że sezon wyścigowy 2013 w ogóle na Partynicach wystartuje. Wystartował… i to jak! Konie z Czech, Niemiec, Warszawy, gonitwy z pulą nagród ponad 100 tys. zł i widownia nawet na poziomie 12 tys. osób. O tym, jak można zdziałać takie cuda w tak krótkim czasie, opowiada Robert Świątek.

avatar

Przed nami 14. dzień wyścigowy, niestety, już przedostatni w tym sezonie. Co w tę najbliższą niedzielę będzie się działo na Partynicach?
ROBERT ŚWIĄTEK: – To będzie kolejny wyjątkowy dzień. Tym razem poświęcony współpracy z torami niemieckimi. Konie rywalizować będą m.in. o nagrodę toru w Berlinie czy Dreźnie. Głównym punktem niedzielnych wyścigów będzie jednak gonitwa o nagrodę Konstelacji, dla 3-letnich i starszych klaczy pełnej krwi angielskiej. Kiedy planowaliśmy ten wyścig, naszym zamiarem było zgromadzenie na Partynicach najlepszych klaczy zarówno z Polski, jak i Czech czy Niemiec.
I?
– Udało się. Cieszymy się też dlatego, że zgodnie z naszymi zamiarami gonitwa będzie miała międzynarodowy wymiar. Przyjedzie do nas trener niemiecki, zresztą zeszłoroczny czempion, który zapisał dwie klacze. Jedna z nich jest uczestniczką niemieckiego OAKS-a (gonitwa dla najlepszych klaczy). Będziemy mieli także konie z Czech. Nie zabraknie naszej Habany, która zwyciężyła w tym roku dość niespodziewanie w prestiżowej gonitwie Wielka Wrocławska. W sumie wystartuje 11 koni. Co ważne, pula nagród wynosi 87 tys. zł.
Przed nami jeszcze dwa dni i koniec. Jaki to był sezon?
– Przełomowy i muszę to powiedzieć na głos – fantastyczny! Przełomowy przede wszystkim dlatego, że po raz pierwszy w historii na Partynicach ścigały się przede wszystkim konie tylko pełnej krwi angielskiej, oraz czystej krwi arabskiej a także kłusaki. Do niedawna nasz wrocławski tor był marginalizowany. Wszystko to, co najważniejsze działo się w Warszawie. Myślę, że w tym roku udało nam się to zmienić. Mieliśmy chociażby dwie wspaniałe gonitwy: Wielką Wrocławską i Wielką Partynicką, z pokaźną pulą nagród i trzy gonitwy najwyższej kategorii A. O tym, że zaczęliśmy być doceniani, świadczy to, że przyjeżdżają się tu ścigać trenerzy i jeźdżcy z Warszawy, Czech czy Niemiec.
Z pewnością to, co udało się osiągnąć, jest wynikiem ciężkiej pracy i wielu zmian.
– Oczywiście. Trzeba pamiętać, że jeszcze zimną to wszystko nie wyglądało tak kolorowo. Nie mieliśmy dyrektora, pieniędzy, a stajnie stały puste. Mało kto wierzył, że w ogóle uda się zorganizować wyścigi, a już na takim poziomie… Wydawało się, że to przedsięwzięcie bez szans, a jednak…
Udało się, bo...?
– Bo władze miasta nam zaufały, nam, czyli stowarzyszeniu „DTWK-Partynice”. Przekazały środki na organizację sezonu wyścigowego. Udało nam się znaleźć także strategicznego sponsora, którym został Totalizator Sportowy. Za tym poszły kolejne zmiany. Hodowcy powoli znów zaczęli nam ufać, w związku z tym stajnie zaczęły się zapełniać. Sporo pracowaliśmy nad poprawą bieżni, tak żeby spełniała europejskie standardy i nie stanowiła zagrożenia dla koni i jeźdźców. Poza tym nasze wyścigi są na żywo relacjonowane w internecie. Na Partynicach założyliśmy monitory, na których można śledzić to, co dzieje się zarówno u nas, jak i w Warszawie. Zgraliśmy plan gonitw wrocławskich z warszawskimi. Obecnie wyścigi rozgrywane są na przemian. To wszystko z pewnością uatrakcyjniło nasz tor.
A sama rywalizacja sportowa?
– W końcu jest na wysokim poziomie. Już nie jest tak, że trenerzy z Partynic ścigają się wyłącznie we własnym gronie. Tak jak wspominałem, przyjeżdżają warszawiacy, Czesi, Niemcy. Coś się w końcu dzieje. Przez to jest zdecydowanie ciekawiej. Dlatego na trybunach regularnie zasiada po kilka tysięcy kibiców. Rekord padł w niedzielę, 8 września, kiedy wrocławskie wyścigi oglądało ponad 12 tys. widzów.


źródło: brak danych


Proste pytanie: 10 + 0 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.