Rozmowa z Rafałem Dobruckim, menedżerem Betard Sparty Wrocław

Arkadiusz Barski, wtorek, 3 kwietnia 2018

Pogoda nie jest w tym roku sprzymierzeńcem żużlowców, co niewątpliwie wpłynęło na ich przygotowania do startów w PGE Ekstralidze. Pierwsza odsłona ścigania w nowym sezonie czeka nas już w najbliższą sobotę, a na Stadionie Olimpijskim rywalem Betard Sparty Wrocław będzie Fogo Unia Leszno.

avatar
Przed Rafałem Dobruckim (na zdjęciu) drugi sezon pracy w Betard Sparcie Wrocław (fot. P. Jakóbczyk dla WTS Sparta Wrocław)

Grozi nam loteria na starcie sezonu PGE Ekstraligi?
RAFAŁ DOBRUCKI:
– Loteria trwa już od pewnego czasu, a wpływ na nią ma pogoda, która nas nie rozpieszcza. Jednego dnia jest ona dobra, a dwadzieścia cztery godziny później pada śnieg z deszczem. Sezon, oprócz jednych zawodów w Toruniu, praktycznie jeszcze się nie rozpoczął. Odwołano do tej pory sporą liczbę sparingów czy treningów na torze, więc pozostaje nam tylko uzbrojenie się w cierpliwość. Każdy klub, także nasz, robi wszystko co w jego mocy, by być w stu procentach gotowym do inauguracyjnej kolejki PGE Ekstraligi, również pod względem przygotowania toru, a wcześniej rozpoczęcia na nim solidnych treningów.
Czy możemy mówić o optymalnej liczbie treningów na torze, które w odpowiedni sposób przygotują żużlowca do ścigania się z innymi zawodnikami?
– Można oczywiście zakładać, że są to trzy treningi i sparing, ale jest to indywidualna sprawa każdego żużlowca. Jeden potrzebuje zrobić czterdzieści kółek na torze przed rozpoczęciem rozgrywek ligowych, inny sto. Myślę jednak, że obecnie nie ma jeszcze zawodnika, który jest w pełni przygotowany do startu nowego sezonu PGE Ekstraligi.
Zadam to samo pytanie, tylko dotyczyło ono będzie problematyki własnego toru. Jesienią ubiegłego roku dokonano na nim kilka zmian, a warunki atmosferyczne uniemożliwiają Wam treningi na Stadionie Olimpijskim (pierwszy odbył się dopiero w miniony piątek - dop. DO). Z całą pewnością jest to niekomfortowa sytuacja, tym bardziej, że pierwszy mecz w sezonie z Fogo Unią Leszno, rozegracie w roli gospodarza.
– Każdy klub ma większe lub mniejsze problemy z treningami na własnym torze. Wyjątek może stanowić Get Well Toruń, gdzie na Motoarenie mamy do czynienia z największym zadaszeniem na stadionach żużlowych w Polsce, aczkolwiek też trwały dyskusje dotyczące możliwości przełożenia zawodów cyklu Speedway Best Pairs. Inne kluby również borykają się z tą samą trudnością co my. Większość torów jest jeszcze w fatalnym stanie.

Rozmawiał
DAMIAN ORŁOWICZ


Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".


źródło: brak danych


Proste pytanie: 8 + 8 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.