Rozmowa z Przemysławem Kraczkowskim, trenerem i zawodnikiem sekcji zapasów Śląska Wrocław

Przemysław Kraczkowski jest wielokrotnym medalistą mistrzostw Polski w zapasach. Od kilku lat sam szkoli młodzież, i to ze świetnym rezultatami. – Obraliśmy taką taktykę, żeby mieć jak najliczniejszą grupę. Wydzwanialiśmy do dzieci, do rodziców z prośbą, żeby regularnie pojawiały się na treningach. Dzięki temu po paru latach większość z naszych zawodników połknęła bakcyla i chodzą na treningi nie dlatego, że trener im każe, ale dlatego, że po prostu chcą – opowiada zawodnik Śląska Wrocław.

Jesteś bardziej trenerem czy zawodnikiem?

PRZEMYSŁAW KRACZKOWSKI: – Staram się łączyć te dwie funkcje, a do tego jeszcze pracuję w wojsku, w II Wojskowym Szpitalu Polowym. Jako zawodnik w tym roku zdobyłem brązowy medal mistrzostw Polski. W roli trenera też czuję się bardzo dobrze, tym bardziej, że nasi podopieczni zdobywają coraz więcej laurów na arenie ogólnopolskiej. Można powiedzieć, że małymi kroczkami staramy się wrócić do dawnej świetności naszego klubu.

W dzisiejszych czasach dzieci trudno jest namówić do uprawiania sportu, jak sytuacja wygląda w Waszej dyscyplinie?

– Podobnie. Trudno jest dzieci przekonać do zapasów, a następnie nauczyć systematyczności. Jednak my wspólnie z trenerem Jakubem Szczepaniakiem znaleźliśmy na to sposób. Obraliśmy taką taktykę, żeby mieć jak najliczniejszą grupę. Wydzwanialiśmy do dzieci, do rodziców z prośbą, żeby regularnie pojawiały sięna treningach. Dzięki temu po paru latach większość z naszych zawodników połknęło bakcyla i chodzą na treningi nie dlatego, że trener im każe, ale dlatego, że po prostu chcą, bo im się to podoba. Co ciekawe, na początku w naszej szkółce było sporo dzieci z mniejszą lub większą nadwagą, mało sprawnych. Dziś te dzieciaki nie tylko nie mają nadwagi, ale są dużo sprawniejsze od swoich rówieśników. To jest przede wszystkim naszym sukcesem.

Rozmawiała
ALEKSANDRA SZUMSKA

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".

Rozwój był wzorcowy

Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych nie będzie już głównym sponsorem Krajowej Ligi Zapaśniczej. Po minionym sezonie rozgrywek ligowych, PWPW nie zdecydowała się na kontynuację współpracy z KLZ.

Wrocław idzie po medal

Najlepsza z możliwych inauguracji w wykonaniu Akademii Zapasów Supra Brokers. Wrocławianie pokonali wicemistrzów Polski poprzedniego sezonu Krajowej Ligi Zapaśniczej, zespół Unii Racibórz, i na starcie nowych rozgrywek objęli prowadzenie w grupie B.

Zapasy na jesień

W ubiegłym tygodniu wystartował drugi sezon Krajowej Ligi Zapaśniczej. Tytułu mistrzowskiego broni drużyna z Piotrkowa Trybunalskiego, która na inaugurację pokonała debiutanta Borutę-Olimpijczyka Wrestling Team Zgierz&Radom.

Show dla Warszawy

Runda jesienna premierowego sezonu Krajowej Ligi Zapaśniczej przeszła do historii, niestety bez pozytywnych rozdziałów AZ Supra Brokers. Wrocławianie, mimo wielkiej woli walki, pasjonujących i – momentami – krwawych pojedynków, ulegli w ostatnim tegorocznym meczu AZS AWF Warszawa 3:4 i zakończyli tę fazę na ostatnim miejscu w tabeli.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij