Rozmowa z prezesem PZN, Apoloniuszem Tajnerem

, poniedziałek, 23 grudnia 2013

Już w lutym oczy całego sportowego świata zwrócone będą w stronę Soczi. To właśnie tam odbędą się XXII Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Z niecierpliwością oczekują ich polscy kibice, gdyż tym razem apetyty na sukcesy mają wyostrzone. O naszych szansach medalowych opowiada Apoloniusz Tajner.

avatar
Apoloniusz Tajner z optymizmem wyczekuje zbliżających się igrzysk olimpijskich

Dawno sobie tak wiele nie obiecywaliśmy przed zimowymi igrzyskami olimpijskimi. Czy rzeczywiście to mogą być najlepsze igrzyska w historii dla Polski?
APOLONIUSZ TAJNER: – Zdecydowanie tak. Są podstawy, aby tak sądzić. W ubiegłym sezonie na zimowych arenach Polacy zdobyli siedem medali mistrzostw świata. A trzeba zaznaczyć, że kilka tych szans medalowych zostało niewykorzystanych. Widać pewnego rodzaju ciągłość, bo i na początku tego sezonu wielu naszych zawodników punktuje w zawodach Pucharu Świata.
Ponadto do Soczi ma wyjechać liczna grupa naszych reprezentantów. Zatem tych szans medalowych będzie całkiem sporo.

– Do Soczi pojedzie około 60 zawodników. Z czego 20-21 wyślemy z Polskiego Związku Narciarstwa. Na pewno wiele sobie obiecujemy od postawy narciarzy. Tym bardziej, że sezon rozpoczęli bardzo dobrze.
Justyna Kowalczyk i Kamil Stoch są wymieniani jako murowani faworyci do medalu. Udźwigną tę presję?

– Myślę, że tak. Justyna Kowalczyk jest doświadczoną zawodniczką i nie będzie zagrożenia, aby z Soczi nie przywiozła medalu. Startuje w wielu konkurencjach, które wymagają dużych nakładów siły. Wiemy doskonale, że Justyna jest mocna. W skokach narciarskich jest nieco inaczej. Trzeba wziąć pod uwagę to, że tam szyki mogą pokrzyżować warunki atmosferyczne, przez co konkurs stanie się loteryjny. Ponadto skoczkowie realizują podobny plan szkoleniowy jak w zeszłym roku. Zaszły w nim pewny korekty. A pamiętamy, jakie on przyniósł efekty.
Nie obawia się Pan, że forma Kamila Stocha przyszła zbyt szybko?

– Nie obawiam się tego. Od Kamila takich wyników spodziewano się wcześniej. Gdy na przełomie listopada i grudnia nie punktował zbyt dużo, to i tak skoki w jego wykonaniu były dobre. Nie miał jednak szczęścia do pogody. Dopiero w Neustadt przyszły takie wyniki, jakich od Kamila oczekują kibice. Cieszę się, że nadeszły one przed Turniejem Czterech Skoczni.


źródło: brak danych


Proste pytanie: 6 + 7 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.