Rozmowa z Pawłem Barylskim, nowym dyrektorem akademii Śląska Wrocław

Arkadiusz Barski, poniedziałek, 5 marca 2018

42-letni Paweł Barylski do tej pory głównie asystował trenerom: Orestowi Lenczykowi, Ryszardowi Tarasiewiczowi oraz Tadeuszowi Pawłowskiemu. Niemal przez całą karierę związany jest ze Śląskiem Wrocław z epizodem w Miedzi Legnica. Teraz objął funkcję dyrektora akademii sportowej Śląska Wrocław. W jaki sposób chce podołać zadaniu? Jak będzie współpracował z Tadeuszem Pawłowskim, jego mentorem i poprzednim dyrektorem akademii Śląska Wrocław? Zapraszamy do czytania.

avatar
Paweł Barylski chce kontynuować w Akademii Śląska Wrocław pracę Tadeusza Pawłowskiego (fot. Ł. Haraźny)

Przed Panem szalenie trudne zadanie. Kontynuować dobrą pracę trenera Tadeusza Pawłowskiego w akademii. Jak to zrobić?
Paweł BARYLSKI: 
– Spokojnie. Po pierwsze mamy sztab ludzi, który pracuje pod moim kierunkiem i kontynuuje myśl trenera Pawłowskiego. Trzeba ich wymienić z nazwiska, bo warto, Marek Żytowiecki, koordynator ds. organizacyjnych, Maciej Kuziomko, koordynator ds. młodzieżowych czy też Arek Bator. To jest cały zespół, którego praca będzie bezpośrednio zintegrowana z pierwszą drużyną by dostarczać tam doby produkt, czyli piłkarzy. Bezpośrednio będziemy też pracować z Darkiem Sztylką, dyrektorem sportowym, który czuje i wie, jakie są nasze potrzeby, oraz w jaki sposób z nami współpracować, by dobry narybek dostarczać pierwszemu zespołowi. To jest praca organiczna u podstaw. Proszę mi wierzyć, że to będzie dobrze funkcjonować.
Jak wyglądają liczby akademii piłkarskiej Śląska Wrocław? Myślę, że wielu kibiców może to zainteresować, bo wszyscy mówią o potrzebie posiadania sprawnej akademii, a tak naprawdę mało o niej wiedzą.
– Około 300 zawodników szkolimy w naszej akademii, w wieku od 6 do 19 lat. Głównie z Dolnego Śląska, ale też przyjeżdżają do nas chłopcy z całej Europy, z Francji, Wielkiej Brytanii, głównie ci, co mają polskie korzenie. Czuwa nad nimi ponad dwudziestu trenerów, często takich, którzy prowadzą danych zawodników przez kilka lat. Naprawdę zaczyna to dobrze wyglądać. 
Jak wielu z nich może mieszkać w bursie, która powstała na potrzeby klubu na terenie AWF Wrocław?
– 30 zawodników, na których mamy baczne oko przez cały dzień. Jedzą posiłki w klubie i są pod naszą całkowitą kontrolą. Docelowo jednak marzymy o tym, by tych miejsc w bursie było zdecydowanie więcej. Powstał projekt ośrodka szkoleniowego przy ulicy Oporowskiej. To ma być nasza baza. Z halą sportową, boiskami sztucznymi. Projekt jest, potrzeba jednak na niego pieniędzy, które chcemy pozyskać od sponsorów albo poszukać dotacji. To priorytet, gdyż musimy się rozwijać. Oporowska ma być prawdziwym kompleksem szkoleniowym dla naszej akademii.

Rozmawiał ŁUKASZ CIONA

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".


źródło: brak danych


Proste pytanie: 9 + 10 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.