Rozmowa z Natalią Hendzel – najlepszą na świecie kobietą dżokejem

Arkadiusz Barski, poniedziałek, 30 kwietnia 2018

Ogromny sukces Natalii Hendzel! Podczas dorocznej gali wręczenia Darley Awards w Hollywood, wrocławska amazonka otrzymała prestiżową nagrodę dla najlepszego jeźdźca zawodowego. HH Sheika Fatima Bint Mubarak Darley (Ladies) International Awards przyznawana jest w ramach HH Sheikh Mansoor Bin Zayed Al Nahyan Global Arabian Horse Flat Racing Festival, stanowi międzynarodowe uznanie dla kobiet związanych z wyścigami koni arabskich.

avatar
Natalia Hendzel z wrocławskich Partynic została najlepszą dżokejką na świecie (fot. archiwum)

Jakie to uczucie być kobietą jeźdźcem najlepszą na świecie?
NATALIA HENDZEL:
– Wyjątkowe. Niesamowicie się cieszę. Jest to dla mnie ogromne wyróżnienie, tym bardziej, że z tego co wiem, jestem pierwszą kobietą z Polski, która została doceniona w ten sposób na arenie międzynarodowej. To zaszczyt, który będę czuć przez całe życie.
Pamiętam, jak zaczynałaś swoją karierę na wyścigach, to było niedawno, a dziś odnosisz tak ogromne sukcesy. Wszystko potoczyło się bardzo szybko…
– Rzeczywiście szybko zaczęłam odnosić sukcesy. Już od wielu lat, właściwie prawie od początku mojej kariery współpracuję z trenerem Michałem Borkowskim, z dwiema małymi przerwami. Ta nasza współpraca układa się bardzo dobrze i to dzięki niemu jestem w tym miejscu. Trzeba pamiętać, że to trener rozmawia z właścicielami odnośnie tego, kto ma dosiadać danego konia podczas wyścigu. To trener zapisuje konie do gonitwy. Gdyby Michał na mnie nie stawiał, nie dawał mi najlepszych koni, nie byłabym w stanie odnosić takich sukcesów. Prawda taka, że jest się dobrym jeźdźcem, jeśli ma się dobrego konia.
Ale prawda jest też taka, że i Ty i Michał Borkowski macie „dobrą rękę” do koni.
– Rzeczywiście tak jest. Myślę, że kluczem do tych naszych sukcesów jest właśnie dobra współpraca pomiędzy nami, to, że umiemy się dogadać. Potrafimy skonfrontować to co ja widzę z góry, z konia, z jego wizjami trenerskimi i z tym, co on widzi z dołu. W naszej współpracy jest taki spokój i myślę, że to też ma znaczenie dla trenowanych przez nas koni. Mam nadzieję, że będziemy pracować ze sobą jak najdłużej i że wygramy wspólnie jeszcze niejedną gonitwę.

Rozmawiała
ALEKSANDRA SZUMSKA

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".


źródło: brak danych


Proste pytanie: 0 + 10 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.