Rozmowa z Michałem Borkowskim – trenerem Fazzy Al Khaladiah – konia, który robi światową karierę

Arkadiusz Barski, poniedziałek, 15 kwietnia 2019

W pierwszym sezonie swojej trenerskiej kariery Michał Borkowski zwyciężył derby koni półkrwi na wrocławskich Partynicach. Jego kariera toczyła się błyskawicznie, bo w pierwszym roku rozgrywania gonitwy Wielka Wrocławska, to właśnie trenowany przez niego koń zwyciężył. Świat usłyszał o skromnym wrocławianinie po zwycięstwie ogiera arabskiego Fazza Al Khaladiah w najważniejszej europejskiej gonitwie dla koni arabskich. O największym sukcesie w historii polskich wyścigów opowiada Michał Borkowski.

avatar
Sukcesy Fazzy to największe sukcesy w historii polskich wyścigów konnych (fot. archiwum)

W związku z sukcesami Fazzy jesteś ostatnio rozchwytywany przez media. Przywykłeś już do tego?
MICHAŁ BORKOWSKI:
– Powiem szczerze, że ja nie przepadam za rozgłosem i szumem medialnym, ale skoro mam takiego konia, musiałem do tego przywyknąć. Staram się, żeby wizyty mediów nie wpływały jakoś bardzo na naszą pracę. Robimy swoje, a wszystkich, którzy chcą zobaczyć Fazzę przyjmujemy.
Czy w związku z jego sukcesami odczuwasz zwiększone zainteresowanie Twoją osobą wśród hodowców konie?
– Stajnię mam pełną, a koni jest nawet trochę za dużo, jednak przed sukcesami Fazzy było podobnie, więc nie łączyłbym tego ze sobą aż tak bardzo.
Kiedy Fazza przyjechał na Partynice i rozpocząłeś z nim pracę widziałeś od początku, że to taki talent?
– Szybko zorientowałem się, że to koń dużo lepszy od pozostałych arabów, które miałem w stajni, że znaczenie wyprzedza je na treningach czy podczas pierwszych gonitw. Miał też dobre papiery, pochodził z Francji. Po tym jak zdecydowanie wygrał we Wrocławiu stwierdziłem, że warto ścigać się nim w Warszawie. Na Służewcu, w mocno obsadzonej gonitwie porównawczej wygrał ze znacznie bardziej doświadczonymi końmi o 17 długości! To był impuls do tego, żeby spróbować jego sił za granicą. Tam na początku wcale nie było zbyt kolorowo. Przegraliśmy i to znacznie i wiele osób twierdziło, że Fazza to jednak nie jest koń, który zrobi międzynarodową karierę. Ja jednak wciąż wierzyłem. Widziałem jak pracuje na treningach, znałem jego możliwości i dla mnie kwestią czasu było to, że zacznie odnosić sukcesy. Oczywiście nawet nie marzyłem o sukcesach na taką skalę. Przyszła pierwsza wygrana na torze w Mediolanie i udało się go zapisać do najważniejszej gonitwy w Europie na torze w Paryżu.

Rozmawiała
ALEKSANDRA SZUMSKA


Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".


źródło: brak danych


Proste pytanie: 8 + 6 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.