Rozmowa z Michałem Borkowskim – trenerem Fazzy Al Khaladiah – konia, który robi światową karierę

W pierwszym sezonie swojej trenerskiej kariery Michał Borkowski zwyciężył derby koni półkrwi na wrocławskich Partynicach. Jego kariera toczyła się błyskawicznie, bo w pierwszym roku rozgrywania gonitwy Wielka Wrocławska, to właśnie trenowany przez niego koń zwyciężył. Świat usłyszał o skromnym wrocławianinie po zwycięstwie ogiera arabskiego Fazza Al Khaladiah w najważniejszej europejskiej gonitwie dla koni arabskich. O największym sukcesie w historii polskich wyścigów opowiada Michał Borkowski.

W związku z sukcesami Fazzy jesteś ostatnio rozchwytywany przez media. Przywykłeś już do tego?

MICHAŁ BORKOWSKI: – Powiem szczerze, że ja nie przepadam za rozgłosem i szumem medialnym, ale skoro mam takiego konia, musiałem do tego przywyknąć. Staram się, żeby wizyty mediów nie wpływały jakoś bardzo na naszą pracę. Robimy swoje, a wszystkich, którzy chcą zobaczyć Fazzę przyjmujemy.

Czy w związku z jego sukcesami odczuwasz zwiększone zainteresowanie Twoją osobą wśród hodowców konie?

– Stajnię mam pełną, a koni jest nawet trochę za dużo, jednak przed sukcesami Fazzy było podobnie, więc nie łączyłbym tego ze sobą aż tak bardzo.

Kiedy Fazza przyjechał na Partynice i rozpocząłeś z nim pracę widziałeś od początku, że to taki talent?

– Szybko zorientowałem się, że to koń dużo lepszy od pozostałych arabów, które miałem w stajni, że znaczenie wyprzedza je na treningach czy podczas pierwszych gonitw. Miał też dobre papiery, pochodził z Francji. Po tym jak zdecydowanie wygrał we Wrocławiu stwierdziłem, że warto ścigać się nim w Warszawie. Na Służewcu, w mocno obsadzonej gonitwie porównawczej wygrał ze znacznie bardziej doświadczonymi końmi o 17 długości! To był impuls do tego, żeby spróbować jego sił za granicą. Tam na początku wcale nie było zbyt kolorowo. Przegraliśmy i to znacznie i wiele osób twierdziło, że Fazza to jednak nie jest koń, który zrobi międzynarodową karierę. Ja jednak wciąż wierzyłem. Widziałem jak pracuje na treningach, znałem jego możliwości i dla mnie kwestią czasu było to, że zacznie odnosić sukcesy. Oczywiście nawet nie marzyłem o sukcesach na taką skalę. Przyszła pierwsza wygrana na torze w Mediolanie i udało się go zapisać do najważniejszej gonitwy w Europie na torze w Paryżu.

Rozmawiała
ALEKSANDRA SZUMSKA

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".

W dobrą stronę

Miniony sezon na Wrocławskim Torze Wyścigów Konnych – Partynice był chyba jednym z najbardziej udanych w historii. O sukcesach swoich koni, rozwoju wyścigów we Wrocławiu, historycznym zwycięstwie w Paryżu konia trenowanego przez Polaka opowiada Robert Świątek – zwycięzca czempionatu trenerów na Partynicach.

Ta ostatnia niedziela

Haad Rin pod wodzą szwedzkiego dżokeja Niklasa Lovena z ogromną łatwością i z bardzo dużą przewagą nad rywalami wygrał Nagrodę Marszałka Województwa Dolnośląskiego. Właśnie dniem poświęconym naszemu województwu w tym roku zakończył się sezon wyścigowy na Partynicach.

Sztorm na Partynicach!

Za nami punkt kulminacyjny sezonu, czyli niedziela, podczas której rozegrano dwie najważniejsze gonitwy w roku: przeszkodową Wielką Wrocławską – Nagrodę Portu Lotniczego Wrocław oraz płotową Wielką Partynicką.

Niedziela gentelmanów

Elegancja, wyśmienity styl i sportowe emocje – właśnie tak zapowiada się jeden z najciekawszych dni wyścigowych sezonu na wrocławskich Partynicach – Gentelman’s Day. Do gonitw zgłoszono aż 73 konie z polskich i czeskich stajni, które będą rywalizować m.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij