Rozmowa z Lucyną Kornobys, mistrzynią świata w pchnięciu kulą

Lucyna Kornobys ma już na koncie medale mistrzostw świata w rzucie oszczepem i pchnięciu kulą. Do Tokio pojedzie potwierdzić wysoką formę i zdobyć upragnione złoto igrzysk olimpijskich, którego jeszcze w swojej bogatej sportowej karierze nie ma. – Marzy mi się złoto z rekordem świata.

Od początku roku „zgarnia” Pani nagrody wielu plebiscytów. W styczniu została Pani laureatką nagrody „Sportowiec bez barier” Przeglądu Sportowego, teraz zajęła Pani dziewiąte miejsce w plebiscycie „Słowa Sportowego” na najpopularniejszego sportowca na Dolnym Śląsku. To udany początek roku?

LUCYNA KORNOBYS: – Bardzo udany, życzyłabym sobie, żeby tak się też zakończył. Dla mnie wszystkie te nagrody są bardzo ważne, bo one pokazują, że sport osób niepełnosprawnych zaczyna wkraczać w inną fazę. Mówi się o nas więcej, pokazuje się nas w mediach, nasze medale i osiągnięcia. Bardzo z tego się cieszę, a każde wyróżnienie i nagrody są ogromną motywacją do dalszej ciężkiej pracy. Motywacją do czego?

– Do ciężkiej pracy (śmiech)! Doskonale wiem, że za kilka miesięcy rozpoczynają się igrzyska paraolimpijskie w Tokio. Marzy mi się złoto z rekordem świata. Gdyby to się udało, to spełniałbym swoje marzenia.

W której konkurencji czuje się Pani najpewniej? Jest Pani mistrzynią świata w pchnięciu kulą i wicemistrzynią w rzucie oszczepem.

– Będę startować w Tokio w tych dwóch konkurencjach. Moją domeną jest kula i tutaj upatruje większe szanse na złoto. W oszczepie powalczę o medal, jest szansa na brąz. Zagadką jest ręka, mam nadzieję, że kontuzja z którą się borykam nie przeszkodzi mi w rywalizacji o najwyższe cele. Ciężko pracuje i staram się pogodzić te dwie konkurencje.

Rozmawiał
IRENEUSZ BUCZYŃSKI

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".

Rekord świata!

20-letni Armand Duplantis ustanowił rekord świata w skoku o tyczce. Szwed podczas mityngu Orlen Copernicus Cup w Toruniu zaliczył wysokość 6,17 m!

Sześć medali...

To był długi i wyjątkowy sezon z powodu późnego rozgrywania MŚ w lekkiej atletyce w Dosze. Polacy wrócili z Kataru z tarczą, ale niektórzy mają dużo do przemyśleń.

MŚ – czas start!

Polski Związek Lekkiej Atletyki ogłosił skład kadry na rozpoczynające się już w piątek mistrzostwa świata w Dosze. Do Kataru nie pojadą m.

Wchodzi do elity

Z Mistrzostw Europy U-23 w szwedzkim Gavle wróciła z dwoma złotymi medali. Na co dzień trenuje we Wrocławiu z Markiem Rożejem z KS AZS AWF Wrocław.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij