Rozmowa z Łucją Pietrzak (Mat Atom Deweloper Wrocław) – mistrzynią Polski ze startu wspólnego

Łucja Pietrzak w ostatni weekend czerwca została mistrzynią Polski ze startu wspólnego. Nam opowiada o swoich początkach, sukcesach w kolarstwie torowym i o tym, skąd bierze motywację do ciężkiej pracy przez cały rok.

Emocje po wyścigu w Ostródzie już opadły?

ŁUCJA PIETRZAK: – Już tak, choć pierwsze trzy dni po były ciężkie, to znaczy wciąż czułam jeszcze te emocje. Szybko jednak musiałam wziąć się w garść, bo w sobotę był już pierwszy wyścig, ostatni przed krótką przerwą, którą będę miała.

A znalazłaś czas na świętowanie?

– Było go bardzo mało. Po wyścigu każda z nas rozjechała się w swoją stronę. Drogę do domu miałyśmy daleką. Z jednej strony była radość z powodu mistrzostwa, a z drugiej strony martwiliśmy się wszyscy o Kasię Wilkos, która ucierpiała w kraksie. Na szczęście udało się ją odebrać ze szpitala i wróciła z nami. Po powrocie do domu było szybkie świętowanie, kolacja z rodziną i na drugi dzień powrót do treningów, bo na horyzoncie był już kolejny wyścig.

Wiesz już, jak będzie wyglądać koszulka mistrzyni Polski?

– Widziałam zdjęcia i być może w sobotę już w niej wystartuje (wywiad przeprowadzony był w czwartek). Ładna, muszę przyznać, że jest bardzo ładna. Jestem ciekawa, jak będzie się prezentować z całością stroju. A najbardziej cieszę się z tego, że koszulka wylądowała w naszej ekipie.

Koszulki mistrzów Polski często wzbudzają wiele emocji wśród kibiców, ciekawe, jak będzie tym razem.

– Tak, często koszulki są krytykowane, że za mało podkreślają barwy narodowe lub godło. Myślę, że ta moja się spodoba. Jest biała, a na środku jest orzeł. Naprawdę piękna.

Będziesz w niej jeździć przez cały rok, to chyba marzenie każdej kolarki i każdego kolarza, Twoje też?

– Oczywiście. To spełnienie marzeń. Z drugiej strony zastanawiam się czy przez to, że będę w niej jeździć nie będzie większej presji. Śmiałyśmy się nawet ostatnio z dziewczynami, że nie będzie już jazdy z tyłu peletonu, bo mistrzyni Polski nie wypada. A tak poważnie mówiąc, to jestem niesamowicie dumna. Będę się starać ze wszystkich sił, żeby godnie się w tych narodowych barwach prezentować.

Rozmawiała
ALEKSANDRA SZUMSKA

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij