Rozmowa z Łucją Pietrzak (Mat Atom Deweloper Wrocław) – mistrzynią Polski ze startu wspólnego

Arkadiusz Barski, poniedziałek, 8 lipca 2019

Łucja Pietrzak w ostatni weekend czerwca została mistrzynią Polski ze startu wspólnego. Nam opowiada o swoich początkach, sukcesach w kolarstwie torowym i o tym, skąd bierze motywację do ciężkiej pracy przez cały rok.

avatar
Łucja Pietrzak w Ostródzie spełniła jedno z swoich kolarskich marzeń

Emocje po wyścigu w Ostródzie już opadły?
ŁUCJA PIETRZAK:
– Już tak, choć pierwsze trzy dni po były ciężkie, to znaczy wciąż czułam jeszcze te emocje. Szybko jednak musiałam wziąć się w garść, bo w sobotę był już pierwszy wyścig, ostatni przed krótką przerwą, którą będę miała.
A znalazłaś czas na świętowanie?
– Było go bardzo mało. Po wyścigu każda z nas rozjechała się w swoją stronę. Drogę do domu miałyśmy daleką. Z jednej strony była radość z powodu mistrzostwa, a z drugiej strony martwiliśmy się wszyscy o Kasię Wilkos, która ucierpiała w kraksie. Na szczęście udało się ją odebrać ze szpitala i wróciła z nami. Po powrocie do domu było szybkie świętowanie, kolacja z rodziną i na drugi dzień powrót do treningów, bo na horyzoncie był już kolejny wyścig.
Wiesz już, jak będzie wyglądać koszulka mistrzyni Polski?
– Widziałam zdjęcia i być może w sobotę już w niej wystartuje (wywiad przeprowadzony był w czwartek). Ładna, muszę przyznać, że jest bardzo ładna. Jestem ciekawa, jak będzie się prezentować z całością stroju. A najbardziej cieszę się z tego, że koszulka wylądowała w naszej ekipie.
Koszulki mistrzów Polski często wzbudzają wiele emocji wśród kibiców, ciekawe, jak będzie tym razem.
– Tak, często koszulki są krytykowane, że za mało podkreślają barwy narodowe lub godło. Myślę, że ta moja się spodoba. Jest biała, a na środku jest orzeł. Naprawdę piękna.
Będziesz w niej jeździć przez cały rok, to chyba marzenie każdej kolarki i każdego kolarza, Twoje też?
– Oczywiście. To spełnienie marzeń. Z drugiej strony zastanawiam się czy przez to, że będę w niej jeździć nie będzie większej presji. Śmiałyśmy się nawet ostatnio z dziewczynami, że nie będzie już jazdy z tyłu peletonu, bo mistrzyni Polski nie wypada. A tak poważnie mówiąc, to jestem niesamowicie dumna. Będę się starać ze wszystkich sił, żeby godnie się w tych narodowych barwach prezentować.

Rozmawiała
ALEKSANDRA SZUMSKA

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".


źródło: brak danych


Proste pytanie: 2 + 9 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
advertisment
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.
advertisment