Rozmowa z Krzysztofem Przybylskim, trenerem szczypiornistów Chrobrego Głogów

, wtorek, 12 marca 2013

W rozmowie ze Słowem Sportowym Krzysztof Przybylski, nowy trener szczypiornistów Chrobrego Głogów opowiada o niedawnym meczu z Powenem Zabrze, pracy z drużyną i celach w decydującej fazie PGNiG Superligi.

avatar

W meczu z Powenem prowadziliście już 4 bramkami. Dlaczego nie udało się wam wywalczyć punktów?
KRZYSZTOF PRZYBYLSKI: –
Mecz zmieniał się co 15 minut. Pierwszy kwadrans należał zdecydowanie do Powenu, kolejne dwa do nas, a ostatni niestety znów do zabrzan. W końcówce walczyliśmy o remis, rzut Dominika Płócienniczaka na dwie sekundy przed końcem został jednak obroniony. Analizując spotkanie, przegraliśmy przez niewykorzystane sytuacje. Zmarnowaliśmy dwa rzuty karne, przestrzeliliśmy osiem sytuacji sam na sam i nie rzuciliśmy trzech bramek po szybkich atakach. Gdybyśmy wykorzystali połowę z tych sytuacji, wygralibyśmy ten mecz.
Objął Pan zespół w trudnej sytuacji, pod koniec rundy zasadniczej. Czy długo zastanawiał się Pan nad tą ofertą?

– Nie było dużo czasu na zastanawianie się. Propozycja przyszła nagle i miałem w sumie jeden wieczór na podjęcie decyzji. Wiadomo, że sytuacja drużyny była trudna, ale uważam, że ten zespół zasługuje na grę w Superlidze i mam nadzieję, że to udowodnimy.
Co według Pana było przyczyną tego, że przez długi czas zespół nie zdobywał punktów?
– Nie chcę oceniać pracy poprzedniego trenera i gry zespołu, to należy do zarządu klubu. Uważam, że teraz prezentujemy się dość dobrze na tle mocnych przeciwników, gdyż odkąd objąłem zespół, gramy niemal wyłącznie z pierwszą szóstką.
Na co stawia Pan nacisk w pracy z drużyną?
– Na pewno stawiamy na obronę, do tego ćwiczymy dużo taktyki ataku pozycyjnego. Zaczął też dobrze funkcjonować atak szybki, wyprowadzamy praktycznie w każdym meczu ponad 10 kontrataków. Zabrakło nam jeszcze kropki nad „i”, żeby wygrać z tak doświadczonym zespołem, jak Powen. Do każdego meczu podchodzimy indywidualnie i w każdym staramy się zagrać jak najlepiej. Zwłaszcza pierwsze 15 minut spotkania z Powenem zdecydowanie nam nie wyszło, ale usiądziemy, przeanalizujemy to i wyciągniemy wnioski, aby takie sytuacje się nie powtarzały.
Jedną z kluczowych postaci drużyny w obecnym sezonie miał być Adam Świątek, jednak kolejna kontuzja wykluczyła go z gry. Czy jest szansa, że wróci jeszcze w tym sezonie?
– Na pewno nie. Jest w trakcie rehabilitacji po rekonstrukcji więzadeł krzyżowych. Mam jednak nadzieję, że wyczerpał limit pecha na resztę kariery i już w następnych rozgrywkach będzie mógł się zaprezentować głogowskim kibicom.
Jakie cele stawia sobie Chrobry w tych rozgrywkach?
– W tej chwili nie możemy już sobie stawiać zbyt dużych celów. Gdy przejmowałem zespół, celem numer jeden było utrzymanie w Superlidze i to utrzymanie będziemy chcieli wywalczyć. Najlepiej na 9. miejscu, aby uniknąć baraży. O tym, jak niebezpiecznie jest w nich grać, przekonała się ostatnio Nielba Wągrowiec. Musimy walczyć o jak największą zdobycz punktową i spokojne pozostanie w lidze.

Rozmawiał ANDRZEJ CZECH


źródło: brak danych


Proste pytanie: 2 + 0 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.