Rozmowa z Katarzyną Ziobro – prezes Ślęzy

Arkadiusz Barski, poniedziałek, 13 maja 2019

Przez pięć lat drużyna koszykówki kobiet Ślęzy Wrocław grała w rozgrywkach ekstraklasy. W tym czasie udało się wywalczyć mistrzostwo Polski oraz dwa brązowe medale, a także wytworzyć we Wrocławiu modę na Ślęzę. Hala AWF nieraz pękała w szwach. Pomimo sukcesu sportowego i marketingowego przez pięć lat nie udało się zdobyć Ślęzie sponsora tytularnego. Dziś dziura w budżecie jest na tyle duża, że prezes Katarzyna Ziobro zastanawia się na wycofaniem drużyny z najwyższej ligi.

avatar
Władzy Ślęzy Wrocław walczą o to, żeby zgłosić drużynę do przyszłego sezonu rozgrywek ekstraklasy (fot. archiwum klubu)

Rozmowę chciałabym zacząć od podsumowania sezonu. Czwarte miejsce w sporcie uznawane jest za najgorsze. Uważam jednak, że wcale takie złe w Waszym wypadku nie jest.
KATARZYNA ZIOBRO:
– Oczywiście, że nie jest. Powiem więcej, to bardzo dobre miejsce. Patrząc na wysokość budżetów naszego i pozostałych drużyn, to powinniśmy zająć odleglejsze miejsce. Na początku sezonu trener Arkadiusz Rusin powiedział, że nasz zespół może przegrać i wygrać z każdym. Tak też było. Świetne mecze przeplataliśmy słabymi. Wielkim sukcesem był dla nas awans do półfinałów i zwycięstwo z Artego. Mimo przedsezonowej wiedzy o naszym potencjale, apetyty w tym momencie nam urosły. Ostatecznie się nie udało, szkoda tego brązowego medalu, ale ja z minionego sezonu pod względem sportowym jestem zadowolona.
Z Twojej perspektywy, jaki był Wasz zespół w minionym sezonie?
– Inny niż te, które mieliśmy do tej pory. Nigdy nie narzekaliśmy na atmosferę, ale tym razem była ona jeszcze bardziej wyjątkowa i przyjacielska. Miałam naprawdę wielką przyjemność ze współpracy, tymi dziewczynami, sztabem. Może wielokrotnie nie szło wszystko po naszej myśli, ale absolutnie nikt nie może powiedzieć, że zespół nie pracował ciężko, że się nie starał i że nie pokazał wielkiej ambicji.
Nie brakowało Wam Sharnee Zoll?
– Trudne pytanie. Oczywiście ze sportowego punktu widzenia Sharnee bardzo trudno jest zastąpić, bo to jedna z najlepszych zawodniczek ligi. To także świetna osoba prywatnie. Bardzo otwarta, oddana zawsze swojej pracy i angażująca się w 100%. Profesjonalistka w pełnym tego słowa znaczeniu. Ne spędziła u nas 3 wspaniałe sezony i zawsze będzie jej brakowało. Natomiast jeśli chodzi o nasze funkcjonowanie organizacyjne, to w minionym sezonie kapitanem była Marissa Kastanek i bardzo dobrze sobie z tym zadaniem radziła. Przez cały sezon byłyśmy w kontakcie i bardzo dobrze układała nam się współpraca. Zawsze mogłam na nią liczyć i jestem jej ogromnie wdzięczna nie tylko za ten sezon, ale i wszystkie, jakie z nami spędziła.

Rozmawiała
ALEKSANDRA SZUMSKA

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".


źródło: brak danych


Proste pytanie: 7 + 1 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
advertisment
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.
advertisment