Rozmowa z Kamilem Domagalskim, trenerem rocznika 2006 Śląska Wrocław

Arkadiusz Barski, poniedziałek, 23 kwietnia 2018

Akademia Piłkarska Śląska Wrocław ma szkolić zawodników nie tylko na miarę ekstraklasy. Chcemy tworzyć przyszłą reprezentację Polski stworzoną z graczy mocnych klubów zagranicznych. Wartość sportowa i mentalna naszych zawodników jest budowana już od najmłodszych lat. Służą temu m.in. wyjazdy na najlepsze turnieje zagraniczne – mówi w Kamil Domagalski, trener rocznika 2006 we wrocławskim klubie. Jego podopieczni wrócili właśnie z mocno obsadzonego turnieju Izmir Cup w Turcji, gdzie rywalizowali z europejską czołówką. 

avatar
Trener Kamil Domagalski chce wychować przyszłych reprezentantów Polski (fot. Ł. Haraźny)

Jak określasz pozycję swoich podopiecznych wśród zespołów z całego Dolnego Śląska?
Kamil DOMAGALSKI:
– Nie rozpatruję tego w skali województwa. Dla mnie jest jasne, że klub taki jak Śląsk Wrocław musi mieć najmocniejsze drużyny w regionie w każdym roczniku. Tylko dzięki temu możemy w przyszłości przekazać jakiegoś zawodnika do pierwszego zespołu. Uważam, że mam jeden z czołowych zespołów w Polsce, na równi z takimi zespołami rocznika 2006 jak Lech Poznań, Legia Warszawa, Pogoń Szczecin czy Zagłębie Lubin. Jest to zespół, który może być porównywany z zespołami wielu akademii europejskich. Taki jest nasz cel. Nie skupiamy się, by być najmocniejsi w regionie. To jest dla nas oczywiste. Chcemy być równorzędnym przeciwnikiem dla silnych drużyn zagranicznych, bo tylko idąc tą drogą możemy dojść do celu, jakim jest wychowanie zawodników, którzy zagrają w przyszłości nie tylko w ekstraklasie, w reprezentacji Polski, klubach zagranicznych czy w europejskich pucharach.
Jak powstawał zespół rocznika 2006?
– Budowanie każdego zespołu w AP Śląska Wrocław rozpoczynamy od naborów. Ogłaszamy się w internecie, w szkołach, wywieszamy plakaty w różnych częściach miasta. I po pierwszym naborze zostawiamy chłopców, którzy są najbardziej perspektywiczni. Ale tych chłopców nie zostawiamy zbyt wielu z racji tego, że u 6– czy 7-latka wiele może się jeszcze zmienić. Dlatego cały czas szukamy najzdolniejszych zawodników w innych klubach. Po dłuższej obserwacji zapraszamy ich na nasze treningi i stopniowo dołączamy do naszej drużyny. Tak tworzyła się obecna kadra rocznika 2006. W tej grupie jest akurat sporo chłopców z pierwszego naboru, który był przeprowadzony we współpracy z Wojskowym Klubem Sportowym Śląsk. I był to bardzo rozległy nabór, w wielu lokalizacjach we Wrocławiu. Następnie pozyskiwaliśmy zawodników głównie spoza Wrocławia. Tak trafił do nas chociażby Karol Borys z Otmuchowa na opolszczyźnie, zawodnicy z Brzegu, z Lwówka Śląskiego, z Oławy, Milicza czy Strzegomia. Jednocześnie cały czas obserwowaliśmy nasze lokalne kluby wrocławskie. Chociaż chłopców z Wrocławia bardziej obserwowaliśmy niż chcieliśmy od razu ściągnąć do siebie. Czekaliśmy jak się rozwiną i tym sposobem dopiero przed tym sezonem pozyskaliśmy zawodników z Forzy i Olympic Wrocław. Ściągając zawodnika z Wrocławia patrzymy przede wszystkim na to czy to będzie zawodnik do pierwszego składu. Jeśli nie widzimy takiej możliwości, to wolimy, aby chłopiec został w swoim macierzystym klubie i tam dalej się rozwijał. Może za jakiś czas rozwinie się jeszcze bardziej i wtedy wrócimy do tematu. Cały czas pozostaje pod naszą obserwacją.

Rozmawiał
ŁUKASZ HARAŹNY

Więcej w aktualnym wydaniu "Słowa Sportowego".


źródło: brak danych


Proste pytanie: 1 + 2 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.
Sonda
Mundial 2018 w Rosji: Czy Polska wyjdzie z grupy??