Rozmowa z Jerzym Szafrańcem, nowym trenerem szczypiornistów Zagłębia Lubin

, środa, 20 listopada 2013

Tuż po świątecznej przerwie trenerem zajmujących przedostatnie miejsce w tabeli Superligi piłkarzy ręcznych Zagłębia Lubin przestał być Dariusz Bobrek, którego na stanowisku zastąpił pełniący funkcję dyrektora klubu Jerzy Szafraniec. Dla doświadczonego szkoleniowca, który w 2007 r. poprowadził Miedziowych do mistrzostwa Polski oraz występował z Zagłębiem w Lidze Mistrzów, to już trzecie podejście do tej roli. Przed dwoma laty w podobnych okolicznościach zastąpił on bowiem trenera Jacka Będzikowskiego.

avatar
(Fot. K. Ziółkowski) Jerzy Szafraniec po raz kolejny przejął będący w opałach zespół Zagłębia

Z początkiem tygodnia objął Pan już po raz trzeci stanowisko trenera piłkarzy ręcznych Zagłębia. Długo zastanawiał się Pan nad podjęciem takiej decyzji?
JERZY SZAFRANIEC: – Decyzja o zmianie trenera nie zapadła od razu, a władze klubu informowały, że mają nadzieję, iż zespołowi uda się w jakiś sposób otrząsnąć z tego marazmu. Przełamaniem miało być spotkanie ze Stalą Mielec, stało się jednak inaczej. Wspólnie podjęliśmy decyzję, że należy coś zmienić. Będzie to okazja do zmobilizowania zespołu, gdyż w tym momencie nie da się wiele wytrenować czy zmienić i nie zamierzałbym nawet tego robić. Na pewno jest to dla mnie wyzwanie i decyzja ta nie została podjęta ot tak.
Na jaki okres związał się Pan z klubem w roli trenera?
– Na razie o tym specjalnie nie rozmawialiśmy i nie było to przedmiotem jakiejś większej analizy. Na pewno najbliższe spotkania zostaną rozegrane pod moją wodzą i mamy zdobyć w nich jak największą liczbę punktów.
Czy trener Dariusz Bobrek oraz jego asystent Adrian Anuszewski i trener bramkarzy Zbigniew Zaprutko pozostaną w klubie w innych rolach?
– W tej chwili jest tydzień urlopu, aby wszyscy ochłonęli, ale na pewno będziemy jeszcze korzystać z doświadczenia i umiejętności trenerów, także nie sądzę, aby rozstali się klubem bardzo szybko.
Miał Pan okazję popracować już kilka dni z drużyną. Jakie widzi Pan największe mankamenty w grze zespołu i co w pierwszej kolejności trzeba będzie poprawić?
– Moja rola nie będzie w tej chwili polegać na diametralnej zmianie sposobu gry czy też wprowadzaniu nowych rozwiązań. Raczej postaram się uporządkować to, co chłopcy już znają i przekazać nieco uwag. Moim największym zadaniem i wyzwaniem będzie zmobilizowanie zawodników oraz uświadomienie im, że w meczu tak samo ważne są pierwsze, jak i ostatnie minuty. Do zwycięstwa potrzebna jest koncentracja, współpraca, determinacja w tym co się robi, a na końcu odpowiedzialność. Wielokrotnie, bywając na meczach, zdarzało mi się bowiem widzieć, że gracze nie do końca zdają sobie sprawę, iż brak odpowiedzialności przekłada się na porażkę całego zespołu.
Zagłębie czeka teraz seria spotkań z drużynami teoretycznie będącymi w zasięgu zespołu, jak Gwardia, Chrobry czy MMTS. Kluczowe będzie więc chyba wywalczenie w nich jakże potrzebnych punktów?
– Tak, uważam, że nasz potencjał jest dość duży i potrafimy grać. Mamy wyróżniających się zawodników i najważniejsze będzie odkrycie i wydobycie tych możliwości. Zespoły, z którymi przyjdzie nam się zmierzyć, nie odbiegają od naszego poziomu i na pewno nie ma między nami przepaści.
Do zespołu dołączył niedawno bośniacki prawy rozgrywający Alen Kulenović. Jakie cechy ma ten zawodnik i czy będzie dużym wzmocnieniem zespołu?
– Jest to gracz obdarzony dość dobrym, mocnym rzutem, który potrafi rozegrać piłkę z kołem. Znajduje się również w obronie. Na pewno brakuje mu zgrania i widać nieco barierę językową, choć posługuje się językiem angielskim. Sądzę jednak, że z treningu na trening ta bariera będzie się przełamywała. Okno transferowe otwarte jest do 15 lutego i wszystko jest możliwe, ale myślę, że w najbliższym czasie nie sprowadzimy kolejnych, nowych graczy.
Jakie cele stoją przed drużyną w obecnym sezonie?
– Cele zostały określone przed sezonem. Drużyna miała zakwalifikować się do rozgrywek play-off. Była mowa o połowie tabeli, czyli 5-6 miejscu. Teoretycznie wszystko jest jeszcze możliwe, zdaję sobie jednak sprawę, że nie będzie o to łatwo. W tej chwili naszym podstawowym celem jest więc awans do pierwszej ósemki przed play-off.

Rozmawiał
ANDRZEJ CZECH


źródło: własne


Proste pytanie: 7 + 7 =


E-Wydanie:
KUP PDF
Koszt SMS
2 zł netto
(2,46 zł z VAT)
Najbliższe wydarzenia
brak informacji
Livebox - Relacje na żywo
Brak planowanych Relacji Live, zobacz archiwum.