Rozmowa z Jackiem Skrzypińskim trenerem i koordynatorem sekcji lekkoatletycznej w MKS MOS Wrocław

Na początku października młodzi lekkoatleci MKS-u MOS Wrocław zodbyli drużynowe mistrzostwo Polski do lat 20. O tym historycznym sukcesie, nietypowym sezonie opowiada trener Jacek Skrzypiński.

Za nami bardzo udany sezon w wykonaniu lekkoatletów MKS MOS Wrocław. Zanim jednak o sukcesach, jak Wam, trenerom udało się młodzież przygotować do tego sezonu, zmobilizować do treningów, zwłaszcza w czasie lockdownu?

JACEK SKRZYPIŃSKI: – Myślę, że kluczem do sukcesu była konsekwencja, a momentami wręcz desperacja zarówno trenerów, jak i zawodników. Zarówno Rafał Omelko, jak i młodsi lekkoatleci w trakcie obostrzeń trenowali sami, później, kiedy już można było prowadzić zajęcia w większych grupkach, spotykaliśmy się w parkach. Wszyscy czuli głód wspólnych treningów, spotkań. Młodzież, która u nas trenuje, to osoby zdyscyplinowane, takie, które wiedzą, po co ćwiczą i co chcą osiągnąć, dlatego nie było większych problemów.

Problem za to był i jest ze stadionem lekkoatletycznym…

– Niestety. Korzystaliśmy ze stadionu lekkoatletycznego wbrew zakazom. Na dzień dzisiejszy nasi podopieczni mogą biegać wyłącznie po torach, które się do tego nadają. Sytuacja jest patowa i bardzo trudno jest znaleźć rozwiązanie.

Powiedział Pan, że macie zawodników, którzy wiedzą, co chcą osiągnąć. W dążeniu do sukcesu nie przeszkadzała Wam niepewność, bo długo przecież nie było wiadomo, kiedy zostaną rozegrane jakiekolwiek zawody i czy w ogóle?

– Dość długo żyliśmy w tej niepewność. Normalnie sezon startuje pod koniec kwietnia, a mistrzostwa Polski w kategoriach U-18, U-20 rozgrywane są na przełomie czerwca i lipca. Tym razem pierwsze mityngi na Dolnym Śląsku miały miejsce w lipcu. Zawody organizowane były przede wszystkim na pięknych stadionach w Karpaczu czy Jeleniej Górze. Później okazało się, że te imprezy rangi mistrzowskiej zaplanowano na wrzesień. Kiedy poznaliśmy konkretne terminy zdecydowanie łatwiej było planować treningi.

Drużynowe mistrzostwo Polski w kategorii U-20 to największy sukces klubu w minionym sezonie?

– Myślę, że tak. Jechaliśmy do Białegostoku, żeby to mistrzostwo wywalczyć i zrobiliśmy to. Warto dodać, że po raz pierwszy w historii klubu! Całkiem niezłe starty zaliczyliśmy także podczas indywidualnych mistrzostw Polski U-20 i U-18. Podczas tych pierwszych zawodów w klasyfikacji medalowej, jako klub zajęliśmy 7. Miejsce (2 złote medale (Anna Łyko w tyczce i sztafeta 4x100m M) oraz 2 brązowe (Szymon Szachniewicz na 100 i 200m). Podczas tych drugich może medali było mniej, ale z pewnością sukcesem było wprowadzenie do finału żeńskich sztafet, które ostatecznie zajęły trzecie i piąte miejsce.

Sezon już ostatecznie zakończony?

– Tak, zawodnicy mają obecnie okres roztrenowania. Przez dwa tygodnie mają odpoczywać, a później powoli zacząć się ruszać, ale nie z przymusu, a z przyjemności. W połowie listopada planujemy już zgrupowanie w Szklarskiej Porębie.

Ile osób obecnie trenuje w sekcji?

– Trudno jest dokładnie powiedzieć, ale patrząc na licencje, mamy około setki zawodników w różnych kategoriach wiekowych, oczywiście do juniora. Lekkoatleci, którzy przechodzą do kategorii seniorskiej, kontynuują swoją karierę głównie w klubie AZS AWF Wrocław. W ten sposób wychowaliśmy wielu wybitnych zawodników, m.in. Rafała Omelkę, Joannę Linkiewicz, Roberta Soberę, Agatę Forkasiewicz. Wciąż udaje nam się zachęcić dzieciaki do lekkiej atletyki, choć oczywiście konkurencja jest duża, zwłaszcza ze strony dyscyplin drużynowych. Mamy nieco ułatwione zadanie, ponieważ wielu z naszych trenerów pracuje w szkołach, gdzie starają się wybrać te zdolniejsze dzieci. Przyznam, że osoby, które do nas trafiają, to naprawdę zdolne, ambitne dzieci, które chcą się ruszać, chcą trenować. W sumie w klubie pracuje 10 trenerów specjalizujących się w różnych konkurencjach lekkoatletycznych, bądź w prowadzeniu grup naborowych.

Program „Lekka atletyka dla każdego” upowszechnił lekką? Pomaga Wam w przyciągnięciu dzieci do dyscypliny?

– Zdecydowanie. Program cieszył się sporą popularnością, wiele dzieciaków do niego przystępowało. Oczywiście my trenerzy traktujemy ten program bardziej jako zabawę w lekką atletykę. Bo sport powinien na początku być tylko zabawą i przygotowaniem pod trening wyczynowy.

Chciałabym jeszcze wrócić do Rafała Omelki. Jak jego forma, zdrowie i przygotowania do igrzysk?

– Sezon zaczął dobrze, ale niestety pojawiła się kontuzja achillesa i trzeba było odpuścić. Obecnie rozpoczyna przygotowania z myślą o igrzyskach. Biega na razie na spokojnie, a z czasem będziemy zwiększać obciążenia. Tak jak mówiłem, myślimy o Tokio, żeby tylko zdrowie dopisało i igrzyska doszły do skutku.

Rozmawiała

Aleksandra SZUMSKA

Młodzi wchodzą na salony

To były bardzo udane dla dolnośląskich lekkoatletów mistrzostwa Polski juniorów młodszych, które w miniony weekend zakończyły się w Radomiu. Najszybszą młodziczką Polski została Dorota Puzio, a w klasyfikacji województw Dolny Śląsk zajął wysokie czwarte miejsce!

Pandemiczne mistrzostwa kraju

Dystans społeczny, maseczki, obowiązkowa dezynfekcja – w takich realiach zakończyły się we Włocławku 96. PZLA Mistrzostwa Polski seniorów w lekkiej atletyce.

Oby tak dalej!

Takich gwiazd jeszcze nie było! Na oleśnickim stadionie lekkoatletycznym rywalizowali medaliści mistrzostw świata i Europy w memoriale ku pamięci Wiesława Kiryka i Edwarda Listosa.

Zmiażdżył rywali

Kapitalnie sezon lekkoatletyczny otworzył skoczek w dal Mateusz Jopek (AZS-AWF Wrocław). Na zawodach w czeskim Ołomuńcu podopieczny trenera Zdzisława Kokota pobił swój własny rekord życiowy o 10 centymetrów i od soboty wynosi on 7,95 m.

Używamy plików cookie na naszej stronie do personalizowania treści i reklam, analizowania ruchu na stronie, zapewniania funkcji mediów społecznościowych oraz udostępniania informacji naszym partnerom o sposobie w jakim korzystasz z naszej strony. Sposób przechowywania cookie możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.

Przeczytaj naszą Politykę prywatności oraz informacje RODO.

Zamknij